W sobotę we Włocławku odbędzie się ostatnie pożegnanie Danuty Paszkiewicz Meding z domu Ringwelskiej - jednej z najbardziej cenionych malarek fajansu włocławskiego.
Włocławek żegna jedną z najważniejszych postaci związanych z lokalnym fajansem. Danuta Paszkiewicz Meding z domu Ringwelska - wybitna malarka dekoracji kujawskich na fajansach i porcelanie - na trwałe zapisała się w historii miasta jako artystka o wyjątkowej wrażliwości i stylu, który był rozpoznawalny nawet bez podpisu.
W poruszających wspomnieniach Grażyny Guźleckiej, artystki i projektantki związanej przez lata z dawnymi Włocławskimi Zakładami Ceramiki Stołowej, pojawiają się słowa, które najlepiej oddają, kim była Danuta Ringwelska Paszkiewicz nie tylko jako twórczyni, ale i jako człowiek.
– Nasza kochana, wspaniała i zawsze uśmiechnięta, utalentowana malarka dekoracji kujawskich na włocławskich fajansach i porcelanie. Danusia nagle... kilka dni po swoich godnych 74 Urodzinach.. odeszła... Tym bardziej pozostawiła rozpacz najbliższych... i w wielkim smutku nas, Jej przyjaciół.
Danuta Ringwelska Paszkiewicz swoją drogę artystyczną zaczynała we Włocławku jeszcze jako uczennica szkoły przyzakładowej. Pierwsze doświadczenia zdobywała przy malowaniu porcelany, zanim na dobre związała się z fajansem włocławskim i kobaltem, który stał się znakiem rozpoznawczym jej twórczości.
W książce „Kwiaty z Włocławka” autorstwa Pana Talerzyka projektant fajansu włocławskiego Antoni Bisaga wspominał moment, który zadecydował o jej dalszej drodze.
- Dziewczyny siedziały przy wielkim stole. Miały przed sobą sporo fajansowych braków - deseczek, talerzyków. Poprosiłem, by zaczęły malować, a ja chodziłem dookoła i obserwowałem. Gdy skończyły, zostawiły wszystko opatrzone karteczkami z imieniem i nazwiskiem. Spośród 35 z nich wybrałem Danutę Ringwelską.

Styl Pani Danuty zapamiętały także inne artystki pracujące przy włocławskim fajansie. Grażyna Seroczyńska we wspomnieniach zamieszczonych w tej samej publikacji zwracała uwagę na wyjątkowość jej prac.
- Każda z nas miała swój styl i byłyśmy go często w stanie rozpoznać nawet bez podpisu, np. styl Wiesi Kaczorowskiej czy Danusi Ringwelskiej się wybijał, ich malowania się zapamiętywało. Dzieła Danusi były wręcz koronkowe, bardzo mi się podobały.
Msza święta żałobna zostanie odprawiona w sobotę, 13 grudnia, o godz. 12.00 w kościele św. Józefa na Zazamczu. Pogrzeb odbędzie się o godz. 13.00 na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Chopina.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
16 0
Fajansu zniszczonego przez partyjnych koryciarzy którzy bez skrupułów wyrzucili mistrzów w zawodzie na bruk .A teraz usiłują uchodzić za odnowicieli zakładu który sami zniszczyli . Mam nadzieje , że żaden z tych partyjnych sprzedajnych obłudników nie pojawi się na pogrzebie tej pani !
Pozostałe komentarze
6 1
Spoczywaj w spokoju ciociu.
2 1
Szkoda ,że nie zaznaczono na zdjęciu ,która to pani Danuta
2 0
Przecież jest napisane. Narysować kółeczko i strzałkę ??
0 2
zaraz Qq wymyśli ,,aleję zasłużonych malarek fajansu" w fajansowym magnezie na turystów i ta pani będzie pośmiertnie odznaczona za zasługi... za chwilunię za minutkę...
1 1
Ciebie raczej nie ma za co wyróżniać. Chyba, że za idiotyczne wpisy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz