Fot. K.K
Niektórzy włocławianie ze swoich skrzynek pocztowych wyciągnęli ulotki informujące o rzekomych planach budowy spalarni śmieci w sąsiedztwie Pałacu Bursztynowego. Krzysztof Kukucki w związku z tą sprawą złożył doniesienie do prokuratury.
Listy dostarczono do skrzynek kilku tysięcy włocławian. Według ustaleń Dzień Dobry Włocławek, otrzymali je zarówno mieszkańcy os. Kazimierza Wielkiego, Michelina, a także Południa. Zostały one wysłane z trzech miejscowości - Solca Kujawskiego, Bydgoszczy i Płocka.
Nieznani autorzy, podpisani jako "zespół dziennikarzy śledczych", twierdzą, że u zbiegu ulic Wojskowej i Barskiej ma powstać spalarnia śmieci.
Treść ulotki uderza w jednego z kandydatów na prezydenta, Krzysztofa Kukuckiego oraz przekazuje nieprawdziwe informacje.
Według ulotki, teren w pobliżu Pałacu Bursztynowego nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego, dlatego mogłaby tam powstać nawet spalarnia śmieci. To nieprawda, ponieważ ta część miasta od 2020 rok jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego. Zakłada on, że w tym miejscu powinna powstać galeria handlowa.
Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego jest dostępny TUTAJ.
Senator Lewicy poinformował, że złożył doniesienie do prokuratury.
Mieszkańcy Włocławka zostali bezczelnie okłamani, oszukani przez osobę, która nie miała cywilnej odwagi, żeby podpisać się pod stertą bzdur zawartą w paszkwilach rozsyłanych do mieszkańców Włocławka w kopertach. Do prokuratury przekazałem wniosek z informacją o możliwości popełnienia przestępstwa. W mojej ocenie jest to ewidentne przestępstwo
- mówi Krzysztof Kukucki, kandydat na prezydenta Włocławka.
Wiceminister rozwoju i technologii twierdzi, że za ulotką stoi jeden z jego kontrkandydatów, jednak nie wymienia go z nazwiska.
- Ja odczytuję to jednoznacznie. To jest bardzo czytelny sygnał, że osoby, które mogą zyskać, czyli generalnie kontrkandydaci, a właściwie jeden kontrkandydat uznał, że nie jest w stanie w uczciwej walce na programy, na dokonania wygrać, więc postanowił przeznaczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych na szkalowanie, na obrzucanie błotem, ale przede wszystkim na okłamywanie mieszkańców Włocławka
- zaznacza Kukucki.
Więcej w materiale wideo na dole tekstu.
::video{"type":"single","item":"3456"}