W bloku przy Dziewińskiej, gdzie wczoraj doszło do pożaru, trwa szacowanie strat, przegląd instalacji i pierwsze naprawy. Większość mieszkańców spędziła noc u rodziny i znajomych.
- Po zakończeniu akcji gaśniczej, wczoraj około godz. 21 budynek został udostępniony mieszkańcom. Część zdecydowała, że celem zabezpieczenia mienia zostanie w lokalach. Część lokale zamknęła i udała się do rodzin, czy znajomych na noc - mówi Grzegorz Kowalczyk, prezes spółki Zarządca administrującej budynkiem, w którym doszło do pożaru. - Wydział kryzysowy urzędu miasta i prezydent zaproponowali mieszkańcom pokoje w Hotelu Ratuszowym. Nikt nie wyraził jednak zainteresowania.
::news{"type":"see-also","item":"33264"}
We wtorek rano blok był jeszcze otoczony policyjnymi taśmami. Patrol policji pilnował, żeby do budynku nie mógł wejść nikt poza mieszkańcami. Tak było do czasu, aż na miejscu pojawił się prokurator i biegły z zakresu pożarnictwa w związku ze śledztwem, które ma odpowiedzieć na pytanie, co było przyczyną pożaru.
- Od 7.30 w budynku działają ekipy remontowe, dokonywany jest przegląd instalacji. Sprawdzamy część wspólną, klatki schodowe, lokale sąsiadujące ze spalonym mieszkaniem. Te czynności będą trwały tak długo, jak długo policja nie udostępni nam spalonego lokalu do przeglądu. Wcześniej nie ma możliwości uruchomienia sieci w całym budynku - mówił we wtorek rano prezes Kowalczyk.
W pięciokondygnacyjnym bloku znajduje się 25 lokali. Ile z nich nie nadaje się obecnie do mieszkania, będzie dopiero ustalane. Na pewno kompletnie zniszczone jest mieszkanie, w którym doszło do pożaru i drugie, znajdujące się bezpośrednio nad nim, na drugim piętrze. Mieszkanie na parterze jest zalane. Według administratora budynku, konieczny będzie kapitalny remont klatki schodowej, łącznie ze skuciem tynku.
::video{"type":"single","item":"1262"}
- W pozostałym zakresie będziemy dziś wchodzić na lokale i sprawdzać, jakie szkody nastąpiły - słyszymy od prezesa Kowalczyka.
Jeszcze dziś w częściach wspólnych budynku ma zacząć się sprzątanie.
Jak informuje policja, podczas pożaru z budynku ewakuowano 80 osób. 12 zostało przewiezionych do szpitala, w tym 6 dzieci. Pod opiekę lekarzy trafiło również 4 policjantów, którzy udzielali pomocy przy wyprowadzaniu mieszkańców z zadymionego bloku.
Już wczoraj rozpoczęło się wyjaśnianie przyczyn tragedii. Policjanci wykonywali na miejscu czynności pod nadzorem prokuratora, który polecił zabezpieczyć zwłoki do dalszych badań. Przy oględzinach obecny był również biegły z zakresu pożarnictwa i biegły lekarz patomorfolog.
Śledczy gromadzą materiał dowodowy, który ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Zapewne kluczowa dla ustalenia przyczyny pożaru będzie opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.
We wtorek rano w budynku przy Dziewińskiej było kilka pracownic Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, żeby sprawdzić, jakiej pomocy potrzebują mieszkańcy.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
25 6
A gdzie były pracownice MOPRU przed pożarem żeby zainteresować się losem tego 100 latka? Dopiero jak niestety stała się tragedia to się pojawiły...
10 1
mopr bierze tylko jak masz wysoka emeryturkę ,jak masz 1.300 lub mniej nie opłaca im sie brać bo licząsie zyski nie straty
20 1
25 lokali... Nie zrzucalabym winy na to, ze 100 letni mężczyzna zasnął z papierosem. Ludzie bie maja sumienia.
22 1
ej troliska zdarzyło się wielkie nieszczęście, zajmijcie się czymś pożytecznym, bo niedobrze się robi od tych waszych wypocin
0 4
nie pier.........ol zapal znicz...
14 3
"Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie a światłość wiekuistna, niechaj mu świeci na wieki wieków Amen".
Pozostałe komentarze
4 26
Podejrzewam że ten 100 letni mężczyzna zasnął z papierosem i taki efekt . Sam zginął A pozbawił kilka osób mieszkania.
19 1
100-latek z papierosem? Podejrzewam, że gdyby był palaczem, to by nie dożył tak sędziwego wieku.
9 1
podejrzewam, że ty też jesteś palaczem, ale czegoś innego, bo normalnie myślący człowiek, takich bzdur by nie wypisywał
3 6
te papierosy ostatnio modne ,na gniazdowskiego 6 tez tak było bo papieros ?? nie jestem prokuratorem ale podpalenie mogło byc inna przyczyną zemsta lub za długo zyje albo co jeszcze tempi sie pijaczków z mieszkan (...)
5 1
100-latek byl leżacy, a opiekunki pewno zostawiły coś do podgrzania albo.....?
7 1
a co papierosów palić już wolno?
6 4
Opiekunki też są róźne , niedawno w CW 24 było o pani, która idąc do podopiecznej pachniała alkoholem , w domu przewróciła się a z torby wypadła jej częsciowo wypita butelka wódki o to była opiekunka przysłana przez instytucję pomocową. O te samozwańcze opiekunki wolę nie pytać.
5 4
Tak jest bardzo często. Brak nadzoru ze strony kierownictwa nad opiekunkami i zdarza się tragedia. Opiekunki najczęściej takie po 40-stce nigdy nie pracujące, podejmuja opiekę nad starsza osobą, by wziąć kasę i nic nie robić. To tak jak ta , ktorej butelka wypadła. One myśla, że starsi ludzie nic nie wiedza co sie dzieje. Opiekunki oczywiście nie wszystkie, ale większość to lenie, które nie umieją nawet ziemniaków obrać. Kontrola i jeszcze raz kontrola nad nimi. Niech nie żerują na starszych ludziach, bo one też bedą stare.
2 5
ładnie wygląda
2 6
to jakiś mondzioł.
urwało się łajno spod księżęcej sukienki.
8 0
Co za prymityw uszkodził karetkę pogotowia ratunkowego stojącą pod tym blokiem podczas akcji.
4 3
Proste mieszkaniec Dziewińskiej
0 1
Uszkodził karetkę? Śmiech na sali chłopak rzucił plecakiem a jego kolega go nie złapał to jest uszkodzenie karetki haha
0 0
A czy jest dowod na to ze karetka zotala wtedy uszkodzona osobiscie bylam tam i o ile widzialam to lekki plecak nie jest wstanie uszkodzic karoseji
0 1
A co do chlopaka ktory rzucil plecak to syn jednej z lokatorek chlipak martwil sue o mame i rodzenstwo to nie patologia takze niewiecie to nie opowiadajcie bzdur
12 3
Jedna grupa strażaków wyprowadza bezpiecznie lokatorów ze strefy zagrożenia, mieszkańcy zamykają drzwi na klucz w obecności tych ratowników, następna zaś przychodzi i je wyłamuje (niszczy) w poszukiwaniu pogorzelców. Dziwne to takie działania naszych kochanych STRAŻAKÓW, ale może to jest już taka procedura całej akcji ratowniczej albo trochę mało wyobraźni z ich strony.....
1 1
Weź nie oczerniaj strażaków. Od kiedy to strażacy wyprowadzając ludzi ze strefy zagrożenia (w tym wypadku zadymionej klatki) pozwalają ludziom zamykać swoje M, jak nawet ciężko się oddycha. Czegoś takiego nie zobaczysz nawet w amerykańskich filmach
2 0
No właśnie co to byli za nie kumaci jacyś a ciekawe kto za drzwi odda zero koordynacji współpracy
6 1
acta2 ... dziwki z po przegłosowali ... ratujmy net
7 0
"Wydział kryzysowy urzędu miasta i prezydent zaproponowali mieszkańcom pokoje w Hotelu Ratuszowym. Nikt nie wyraził jednak zainteresowania."
Jest to dla mnie o tyle zabawna informacja, że dowiedziałem się o tym dzisiaj, czytając tę notkę. Przepływ informacji pozostawiał wiele do życzenia. Jeśli ktoś sam co jakiś czas nie przeszedł się po prowadzących akcję i nie wypytał, to właściwie nie wiedział niczego. Być może propozycja padła kiedy przebywaliśmy przy karetkach, albo w podstawionym autobusie MPK, albo... Nie wiem. Pod tym wzgledem było, jak zazwyczaj, słabo.
Sama akcja OK. Z małymi wyjątkami (np. wspomniane powyżej, całkowicie bezsensowne i zupełne zbędne wyłamywanie drzwi kiedy ludzie z kluczami są na dole czy dosłownie kilka metrów obok). W każdym razie wszystkim życzę żeby nigdy nie mieli okazji przekonać się jak "na żywo" wygląda pożar. Bo wygląda dużo, dużo groźniej niż sobie wyobrażamy. (Kiedy w pomieszczeniu jest tyle dymu, że masz wątpliwości czy na pewno jest zapalone światło, a jest...)
TLDR: Akcja ratownicza ogólnie w porządku - podziękowania dla strażaków, medyków, Policji i całej reszty, zajścia z drzwiami głupawe, przepływ informacji do zainteresowanych (ale i pomiędzy zespołami ratowniczymi) - tutaj sporo do poprawienia.
Dziś była już elektryczność i ciepła woda. Nadal brak gazu. Praktycznie wszędzie i na wszystkim warstwa sadzy, koszmarna, można się pochlastać, wszechobecny swąd spalenizny, ręce opadają, ale... luzik. Żyjemy. Reszta, to mało istotne szczegóły. :)
0 0
A tam jest wogóle gaz? Z tego co mi wiadomo (może nie ten blok) to tam gaz jest na butle.
0 0
Jest. Od dłuższego już czasu. Jeśli nie oszukuję, niechcący - to było jeszcze przed naszym zamieszkaniem, gaz ziemny doprowadzili chyba z początkiem lat 80.
Wcześniej rzeczywiście były butle, może stąd to wrażenie.
0 0
Organizowana jest zbiórka środków czystości. Proszę podpowiedzieć czego potrzebujecie najbardziej. Nie sztuką jest nakupować środków, których nie wykorzystacie. Co na ten pierwszy moment jest wam najbardziej potrzebne?
2 0
Organizowana jest zbiórka środków czystości. Proszę podpowiedzieć czego potrzebujecie najbardziej. Nie sztuką jest nakupować środków, których nie wykorzystacie. Co na ten pierwszy moment jest wam najbardziej potrzebne?
0 0
Dzięki. :)
Na pewno coś do czyszczenia z sadzy (tłuszczu, smoły). Z autopsji mogę zasugerować środki używane w przemyśle. Choć zwykłe detergenty też bezużyteczne zapewne nie będą. Z pewniaków obstawiałbym też proszek do prania (i ew. płyn do płukania tkanin). Prawdopodobnie wszystkich w najbliższym czasie albo czeka gigantyczne pranie, albo już je zaczęli.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz