Mieszkańcy Włocławka zainteresowali się losem psa tygodniami błąkającego się między kilkoma osiedlami miasta. W wyniku presji i "szeroko zakrojonej akcji" straż miejska odwiozła dziś zwierzaka do schroniska.
Do ddwloclawek.pl napisała w tej sprawie Pani Aleksandra.
Od MIESIĄCA po Włocławku błąka się pies. Serce pęka, ludzie nie mogą go złapać, ale chyba od czegoś są służby. Proszę Was o reakcję, wstawcie może jakiś post... Zróbcie cokolwiek....
- apelowała kobieta.

Apel do naszej redakcji zbiegł się w czasie z informacją od straży miejskiej, która dziś (piątek, 1 grudnia) poinformowała, że w czwartek po południu odebrała informację o zabiedzonym psie błąkającym się po ulicach Włocławka.
- Pies widywany był w rejonie ulic: Ostrowska, Aleja Chopina, Okrężna i Jagiellońska. Jest bardzo płochliwy i nie chce zbliżać się do ludzi
- informował rzecznik straży miejskiej, Dariusz Rębiałkowski.
Municypalni żywili nadzieję, że być może ktoś widział wcześniej tego psa i zna jego właściciela.
- Zimowa aura może spowodować, że pies może mieć trudności, chociażby z dostępem do wody. Strażnicy miejscy chcieliby pomóc w jego odłowieniu, dlatego w przypadku zauważenia psa, prosimy o informowanie Dyżurnego Straży Miejskiej poprzez alarmowy numer telefonu 986 lub pracowników Schroniska dla Zwierząt
- apelował Dariusz Rębiałkowski.
W piątek (1.12) po południu okazało się, że błąkający się między Kazimierza Wielkiego a Południem piesi został już przez strażników odłowiony i przekazany do schroniska dla zwierząt.
Z satysfakcją informuję, że szeroko zakrojona akcja, której celem było odłowienie błąkającego się po ulicach naszego miasta psa, przyniosła pozytywne zakończenie. Strażnicy miejscy z eko-patrolu udali się na ulicę Dziewińską, gdzie zlokalizowali psa, uniemożliwili mu ucieczkę i przy współpracy z pracownikiem Schroniska dla Zwierząt odłowili psa, którego przetransportowali do schroniska
- przekazał rzecznik straży miejskiej, Dariusz Rębiałkowski.
Owczarek został przetransportowany do schroniska, gdzie nie będzie już musiał marznąć, dostanie też pożywienie i wodę.

Do miejskiego schroniska trafia wiele zgłoszeń, dotyczących bezpańskich psów.
- Takie zgłoszenia wpływają bardzo często. My zgodnie z prawem najpierw prosimy o kontakt ze strażą miejską, a ona wzywa nas dopiero jak podjedzie na miejscu i zweryfikuje sytuację
- mówi Joanna Marczewska, pracownica włocławskiego schroniska.
Pracownicy schroniska apelują o rozwagę, gdy mamy do czynienia z błąkającym się psem. Najlepiej jak najszybciej poinformować służby i nie podejmować działań samodzielnie.
- Nigdy nie wiadomo jak pies się zachowa kiedy podejdzie do niego zupełnie obca osoba. Może nas ugryźć albo podrapać. My jako pracownicy jesteśmy specjalnie przeszkoleni w tym zakresie
- słyszymy w rozmowie.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
17 1
Jacy ludzie nieodpowiedzialni to głowa mała albo go wyrzucili z samochodu bo to niemożliwe że pies stąd bo trafił by do domu .Podłość nie zna granic niczym Pis !!!!!!!!!!! Kary za niskie stanowczo !!!!!!!!!Jak można !!!!
1 0
Za skalp Apacza - wojownika, płacono 20 ówczesnych dolarów, było to dużo.
Ile kosztowałby skalp pisuara?
Pozostałe komentarze
3 45
Uśpić odrazu zeby znowu gdzie nie uciekł bo w końcu z głodu zaatakuje kogo
28 1
Ciebie uśpić gnoju
18 1
Idioto ciebie uśpić żebyś głupot nie pisał !!!!!!!!!!!
2 1
Edward - ciebie łamałbym kołem.
8 0
Tak widziałem. To pies. 🐶
7 6
Uwolnić psy! Wyłapać kaczory!
3 0
Dziennikarstwo level EXPERT i jeszcze klikaj za to w reklamy... Co za czasy.
2 1
Patrząc na tego psa, widzę w nim dużo dumy i spokoju.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz