Po protestach pracowników i głośnych publikacjach na temat włocławskiej firmy EMIR sprawą zainteresowały się kolejne instytucje. Do akcji wkroczyła Państwowa Inspekcja Pracy, a w tle pojawia się także wniosek o upadłość i walka o odzyskanie pieniędzy przez byłych pracowników.
Temat firmy EMIR wywołał duże poruszenie po tym, jak do naszej redakcji zaczęli zgłaszać się pracownicy skarżący się na brak wypłat i problemy z odzyskaniem należnych pieniędzy.
Jak informowaliśmy wcześniej, część osób twierdziła, że przez długi czas nie otrzymywała wynagrodzeń, a kontakt z firmą był utrudniony. Pojawiły się też informacje o złożeniu wniosku o upadłość.
::news{"type":"see-also","item":"91139"}
Teraz sprawa weszła na kolejny poziom.
Poseł Piotr Kowal zdecydował się na interwencję i skierował pismo do Państwowej Inspekcji Pracy.
Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę dotyczącą sytuacji pracowników.
Kontrola potwierdziła nieprawidłowości dotyczące m.in. niewypłacenia należnego wynagrodzenia za pracę oraz innych świadczeń związanych z pracą, w tym ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe.
Inspektor pracy zobowiązał pracodawcę do wypłaty należnych świadczeń pracownikom.
Firma Emir złożyła do Sądu Rejonowego w Toruniu wniosek o ogłoszenie upadłości, jednak został on oddalony.
To ważna informacja dla pracowników, ponieważ oddalenie wniosku o upadłość otwiera drogę do dochodzenia roszczeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Do sprawy odniósł się również poseł Piotr Kowal.
Interweniowałem w sprawie niewypłacania wynagrodzeń pracownikom na terenie Włocławka i Torunia. Po mojej interwencji Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę, która potwierdziła nieprawidłowości, w tym niewypłacanie wynagrodzeń i ekwiwalentów za niewykorzystane urlopy
- przekazał.
Inspektor pracy zobowiązał pracodawcę do wypłaty należnych świadczeń pracownikom
- dodał.
Poseł podkreśla, że obecnie najważniejsze jest zabezpieczenie interesów osób poszkodowanych i doprowadzenie do wypłaty należnych pieniędzy.
Choć od pierwszych publikacji minęło już trochę czasu, temat nadal budzi ogromne emocje wśród byłych pracowników firmy. Część z nich wciąż czeka na odzyskanie swoich pieniędzy i liczy, że działania instytucji państwowych pomogą doprowadzić sprawę do końca.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
22 1
To co pip kontrolowała? I co z tego wynika dla oszukanych pracowników?
25 0
A pracownicy jak nie mieli wypłaty, tak nie mają, więc co się zmieniło po interwencji posła i PIP ???? Nic.
12 9
Mamy gospodarkę rynkową i to normalne że nikt nie przejmuje się upadającymi firmami ,
to tylko rząd PIS dotował żeby uzdrowić upadające zakłady , żeby Kraj się rozwijał a ludzie mieli pracę - przykład; Huta Salowa Wola , dzisiaj prężnie funkcjonuje.
Pozostałe komentarze
3 20
Poseł Kowal to prawdziwy bohater.
2 0
On i jego człowiek Piotr Krzak
3 6
W upadłości firmy obowiązują pewne procedury prawne więc należy uzbroić sie w cierpliwość
0 0
Pytanie czy pewne procedury to 8 lat syndyka ,ktory nawet nie raczy powiedziec po tylu latch czy byli pracownicy cokolwiek dostaną.
0 0
Pamiętajmy że nawet jak syndyk spowoduje że dojdzie do sprzedaży majątku firmy - to obowiązują procedury tzw. kolejności zaspokojenia finansowego wierzycieli jak ; skarb państwa, banki itd ...
Ale nie zapominajmy o funduszu gwarancyjnym dla pracowników zakładu postawionego w stan upadłosci.
4 0
Panie ośle to jest pokłosie umierania miasta.Nie trudno ten proces który będzie postępował nie zauważyć ale trzeba się wznieść o co jak widać po działaniach nie dla wszystkich jest proste i do załatwienia dla dobra pracowników.
0 0
Tak ale ktoś to musi posprzątać 😭😗🙃
7 2
Uśmiechajmy się - to jest POczatek szczęścia ❤️
8 0
Po jaką cholerę są te przetargi na sprzątanie !? Skoro ktoś ma kasę żeby zapłacić za sprzątanie FIRMIE, to chyba lepiej ja dać ludziom i zatrudnić na etaty sprzątaczki. W dodatku, firma bierze w kieszeń a ochłapy ludziom lub nic jak tutaj.
2 0
Dlaczego odchodzi się od zatrudniania bezpośrednio ludzi i włącza się firmy ? Czy chodzi o to żeby ktoś zarobił poza ludźmi ?
2 0
Normalne - lody kręci się przy każdej sposobności
1 0
Przecież urzędniki PIP - byli, byli. protokół spisany - to o co chodzi , teraz sprawę rozpatrzy następna instancja - najważniejsze zachować spokój o oczekiwać na ostateczną decyzję , emocje tu nic nie przyśpieszą .
1 0
Bardzo gratuluje panu Kowalowi ,8 lat temu upadla firma Patronus, ktora ochraniala sad.Tak skutecznie to zrobila [upadła] ,ze pracownicy do tej pory nie dostali należnych wypłat.Zarabia na tym jedynie syndyk z Torunia.Syndyk nawet nie kwapi sie informowac czy kiedykolwiek jakies należne wypłaty pracownicy otrzymaja.
0 0
A z jakiej paki ? przecież chyba juz przedawniły sie rozczenia
1 1
Ja PO to głosowałem na KOalicjantów bo POtrzebowałem trochę adrealiny:
czy dotrwam do końca m-ca , czy dostanę wypłatę a może mnie wyrzucą a może zlikwidują zakład ,
Bo ta stabilizacja o pewność jutra za rządów PIS-u była nudna i mnie już wkurzała.
Myślę że nawet w tym POstawionym w stan upadłości zakładzie pracowało wielu takich jak ja POtrzebujacych adrealiny.
1 0
Więcej kontroli w takich firmach to więcej w kieszeni pracownika a nie----
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz