Sąd Najwyższy utrzymał złagodzony wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku na ul. Sokratesa w Warszawie, w którym zginął 33-letni Adam z Włocławka. Sprawca tragicznego zdarzenia, spędzi 7 lat i 6 miesięcy w więzieniu. Sąd odrzucił kasację prokuratury, która chciała ponownego osądzenia mężczyzny.
Sąd Najwyższy w czwartek podjął decyzję, która zamyka sprawę karną dotyczącą tragicznego wypadku na przejściu dla pieszych na ul. Sokratesa w Warszawie.
Sprawca, Krystian O., pirat drogowy, który rozpędził swoje pomarańczowe BMW do 126,5 km/h na miejskim odcinku, zostaje skazany na 7 lat i 6 miesięcy więzienia. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury, która domagała się uchwały, mającej unieważnić wyrok sądu apelacyjnego i ponownie rozpatrzyć sprawę.
W trakcie procesu sąd apelacyjny uznał, że mężczyzna spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, a pieszy Adam G. nie zachował pełnej ostrożności przy przechodzeniu przez jezdnię. Sąd uznał, że ofiara w niewielkim stopniu przyczyniła się do swojej śmierci, co miało wpływ na finalny wymiar kary.
Sąd Najwyższy stwierdził, że ustalenia sądu apelacyjnego były prawidłowe. Sędzia Igor Zgoliński wskazał, że „uzasadnienie sądu odwoławczego jest drobiazgowe, detaliczne i zgodne z przepisami”. Analiza monitoringu oraz zeznania świadka pozwoliły sądowi apelacyjnemu na ustalenie, że pieszy miał możliwość zauważenia nadjeżdżającego samochodu. Sąd podkreślił, że to nadal Krystian O. był sprawcą wypadku, mimo niewielkiego przyczynienia się ofiary do tragedii.
Do tragicznego wypadku doszło w październiku 2017 roku, gdy Krystian O. jadąc z nadmierną prędkością, przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 75 km/h.
Adam G. przechodził z rodziną przez przejście dla pieszych na ul. Sokratesa, gdy samochód uderzył w niego, mimo że w ostatniej chwili udało mu się zepchnąć żonę i dziecko na chodnik. Mimo reanimacji, Adam G. zmarł na miejscu, a jego rodzina odniosła jedynie drobne obrażenia.
Prokuratura, która początkowo oskarżyła Krystiana O. o zabójstwo z zamiarem ewentualnym, wnosiła kasację do Sądu Najwyższego, przekonując, że mężczyzna powinien odpowiedzieć za zabójstwo, a pieszy w ogóle nie przyczynił się do wypadku. Prokuratura wycofała jednak zarzut zabójstwa, a w kasacji wskazywała na brak odpowiedzialności ofiary za zdarzenie.
Sąd Najwyższy odrzucił jednak argumenty śledczych, podtrzymując decyzję sądu apelacyjnego i potwierdzając, że pieszy nie zachował pełnej ostrożności przy przechodzeniu przez ulicę.
Choć sprawa karna została zakończona, przed sądem cywilnym wciąż będą ważyły się losy odszkodowania dla rodziny Adama G..
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
41 0
Zdecydowanie zbyt niska kara za pozbawienie życia innego człowieka.
41 0
Niesprawiedliwe. Zabił młodego mężczyznę. Ucierpiała też żona i dziecko. To dziecko nie ma ojca. Żona nie ma męża. To dla tej rodziny tragedia. Ten wyrok to kpina z ludzkiego życia. Czy jak przechodzimy przez ulicę, to możemy przewidzieć że samochód nas potrąci ? To są bzdury totalne. Jak można....jak można być tak okrutnym
31 0
jest przejście dla pieszych - czyż nie miejscem bezpiecznej przeprawy
pieszych przez "rzekę" stalowych pocisków...
a jak bezpiecznie pokonać tą przeszkodę, gdy palant-morderca wjeżdża na pasy chronionego przejścia w RUCHU MIEJSKIM, z prędkością 126,5 km/h?!
Nie każdy pieszy ma "radar" w oczach, ale każdy kierowca musi wiedzieć, że nie stosując się do przepisów w ruchu drogowym, staje się potencjalnym i często faktycznym MORDERCĄ!
a każdy sąd powinien też i logikę zatrudnić przy ferowaniu kary!
8 0
tanie jest życie Polaków!
2 0
w Niderlandach poradzili sobie z podobnym problemem? Może warto ich podpatrzeć?
19 0
To jest jakaś masakra taki wyrok!!Biedny stracił życie ratując swoją rodzinę 😥żal całej rodziny 😭jeszcze raz wyrazy współczucia.
18 0
Taki młody mężczyzna żal ściska za serce 😭zdecydowanie za małe kary dla takich morderców widać jak w Polsce pracują sądy skandal nad skandalami!!!!!!
Pozostałe komentarze
14 1
Wypadek był w 2019 roku.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz