DD: Panie Pawle, co się stało? Jak Pan to zobaczył, jaka była pana pierwsza reakcja?
Paweł Charaszkiewicz: Przyjechałem i budka była już dogaszana. Nie mam żadnego pomysłu, co się stało. Wydaje mi się, że nie mamy żadnych wrogów. Nie było żadnych gróźb, żadnych zatargów – sami wspaniali, kulturalni ludzie. To był po prostu dzień jak co dzień.
Czy ma pan jakąkolwiek teorię, co mogło się wydarzyć?
Biorę pod uwagę przypadek – że ktoś przechodził, rzucił papierosa, tam był plastik. Policja musi to sprawdzić. Nawet nie wiemy, z której strony zaczęło się palić. Przyjechałem – spalona budka, koniec.
Najciekawsze jest to, że wszystkie sprzęty po myciu i dezynfekcji właśnie wczoraj przywiozłem z powrotem, żeby na czwartek było gotowe. Gdybym był trochę bardziej leniwy i nie przywiózł tego jeszcze, to te parę tysięcy złotych zostałoby. Ale chciałem, żeby już było czysto, uszykowane. No i wszystko poszło z dymem.
Jak zareagowali ludzie?
Ilość ludzi, którzy zadzwonili i zapytali, czy potrzebuję pomocy, była niesamowita. Chyba staliby w kolejce, bo nie miałbym dla nich tyle pracy. Różnorodność tej pomocy i wsparcia – coś wspaniałego.
Nawet prezydent zadzwonił i powiedział, że nie wyobraża sobie, żebym nie otworzył ponownie.
Nie wyobrażam sobie teraz tego nie otworzyć. Wróciłem z pożaru i pierwsze co zrobiłem – zacząłem szukać rozwiązań.
To miejsce to przecież dla Pana nie tylko praca...
To nie tylko biznes. Ja się tam świetnie bawię. To dla mnie psychoterapia. Ludzie, którzy nas odwiedzają, emanują radością. My przyciągamy dobrych ludzi. Mógłbym to komuś oddać, a jednak sam chcę tam być.
Czy straty są duże? Czy budka była ubezpieczona?
To dla nas znacząca wyrwa – wszystkie sprzęty były profesjonalne. Ale to są tylko pieniądze. Nikomu nic się nie stało, a to najważniejsze. Trzeba będzie to odrobić.
Kiedy można się spodziewać powrotu "Bagiety i krewety"?
Zrobię wszystko, żeby wrócić jak najszybciej. Może nie w tym miesiącu, ale początek czerwca – to realny termin. Musimy jeszcze poczekać na ekspertów, zanim zaczniemy sprzątanie. Potem stawiamy nową budkę, robimy jedzenie i wracamy.
Na koniec – słyszał Pan o zrzutce założone przez Pana przyjaciela Michała Abramczyka?
Słyszałem. Zrobił to bez mojej wiedzy. Ale to na pewno przyspieszy naszą reakcję. Teraz, kiedy mamy w firmie przestój, każda pomoc się liczy. Ja zrobię wszystko, żeby się Wam wszystkim odwdzięczyć.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
22 18
Najpierw pożar potem wywiad i ja zem już wiedział ze to zorganizowana akcja na zrzutke
Klasyka
4 3
Tak Edward tak tak jest dokładnie tak jak myślisz NOT
4 3
No właśnie 👍👍👍 A robić ni ma komu
16 7
Nawet prezydent dzwonił no no ....a przecież przedsiębiorcy to wróg dla lewicy od lat....
22 8
Jak sam właściciel mówi "budka " i z tego powodu w 100 tys. mieście raban w mediach od samego rana. "Prezydent dzwonił", ta szopa dla 99,99 % włocławian nie była znana, tak samo jak właściciele a tu same ochy i achy. Wstyd dla redakcji i Prezydenta. Sprawa od początku jest szemrana i ta "zbiórka" podobno bez zgody właściciela. Koń by się uśmiał.
14 1
Dokładnie. Dziwne, że nikt nie wspomina o tym, że ogródek Cafe Fajans też przez to ucierpiał. Nad nimi się jakoś nikt nie lituje, a też muszą to odnowić.
14 0
To była ubezpieczona czy nie ????
21 0
Ludzie, a co z ubezpieczeniem? Przecież takie miejsca powinny mieć opłaconą polisę, a nie liczyć na zrzutki.
0 0
Zauważyłeś że ta odpowiedź została pominięta ???
Żeby nie zaszkodzić zrzutce :)
Pozostałe komentarze
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
13 4
A pamiętacie jak fiat cinqueceto wjechał w kolumnę którą jechała Pani premier Szydło i pojazd został uszkodzony - to KOlesie o ogromnej empatii z PO zrzucili się kasą na nowy samochód -
Teraz należy przypuszczać że KOlesie pełni empatii rządzącej KOalicji starym zwyczajem zorganizują zrzutkę kasy na zakup nowego pojazdu i spowodują przywrócenie funkcjonowania fast foodu tak ważnego dla mieszkańców miasta.
4 3
Pawełku trzymaj się, pomogę w miarę możliwości.💪
10 2
I reklama idzie i kasa ze zrzutki... A budka tak prosperowała że czynna tylko kilka godzin i to w kilka dni tygodniu a teraz będzie kasa cały tydzień
7 0
Mamy nadzieje że samorząd KOalicji szybko się zmobilizuje - tak jak kiedyś co na całą Polskę zrobiony został szum i reklamowali pomocą i empatią poszkodowanemu i odkupieniem nowego cinqueocento -
Dopilnujmy tej zrzutki kasy w miarę szybko i sprawnie żeby wyborcy nie POmyśleli że to była tylko wredna oszukańcza zagrywka.
7 0
Ile przy tym aktów notarialnych zniknęło?
7 0
Cafe, kreweta... a ktos zapytal o muzeum?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz