Emocji nie zabrakło podczas meczu Sadownika Waganiec z Goplanią Inowrocław. Goście wygrali 2:1 po bramce strzelonej w 93 minucie spotkania.
Gospodarze źle rozpoczęli to spotkanie, po nerwowym początku pozwolili przejąć inicjatywę gościom. Próby grania długimi podaniami kończyły się najczęściej pozycją spaloną napastnika. W środku pola dominowali goście.
Cofnięcie się gospodarzy pod własne pole karne nie przyniosło nic dobrego. Ciągłe ataki graczy z Inowrocławia przyniosły efekt. Po ładnej zespołowej akcji goście wyszli na prowadzenie.
Gospodarze po straconej bramce rzucili się do ataku. Zaczęli kontrolować grę w środku pola i za wszelką cenę starali się odrobić straty. Brakowało jednak skuteczności. Mimo wypracowanych sytuacji bramkowych piłkarze z Wagańca nie potrafili umieścić piłki w siatce.
Dodatkowo przed zakończeniem pierwszej części spotkania groźnej kontuzji doznał jeden z zawodników gospodarzy. Podczas walki o piłkę, w polu karnym niefortunnie upadł jeden z graczy Sadownika. Doznał złamania ręki, karetka odwiozła go do szpitala.
Wyrównać stan meczu udało się gospodarzom w drugiej połowie. Każda z drużyn walczyła o zwycięstwo. Emocje udzieliły się także piłkarzom. Na boisko doszło do przepychanek, nie tylko słownych. Sytuację jednak szybko opanowali arbitrzy.
Mimo walki w środku pola żadna z drużyn nie potrafiła wyjść na prowadzenie. Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, do zakończenia spotkania pozostało zaledwie kilkanaście sekund, zamieszanie w polu karnym wykorzystali goście. W 93 minucie spotkania zwycięską bramkę strzelili gracze z Inowrocławia.
Goście dzięki zdobytym 3 punktom awansowali na 10 pozycje w tabeli. Sadownik spadł na przedostatnie, 15, miejsce.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz