Spójnia "w gazie", nieskuteczny Anwil - tak można podsumować czwarty mecz fazy play-off między tymi drużynami. Rottweilery uległy drużynie ze Stargardu wynikiem 68:86. Ostateczne starcie w którym poznamy półfinalistę już we wtorek.
Spotkanie w Stargardzie rozpoczęło się tradycyjnie od prezentacji zawodników. Anwil rozpoczął mecz w składzie Bell, Sanders, Joesaar, Petrasek, Young.
Z piłką rozpoczęli gospodarze, jednak nie wykorzystali okazji na zdobycie pierwszych punktów. Po chwili pierwszej trójki nie trafił Bell, jednak drugą zbiórką popisał się Petrasek i Anwil wyszedł na prowadzenie (2:0) po trafieniu Bella. Po chwili szybko wyrównali gospodarze. Efektowym wsadem popisał się Kalif Young i w Stargardzie Anwil prowadził 4:2. Po około 4 minutach mieliśmy 5:4 dla gospodarzy, po trafieniu za 3 punkty. Na parkiecie pierwsze zmiany - pojawili się Kyzlink, Kostrzewski i Garbacz
Po około pięciu minutach pierwszej kwarty mieliśmy 7:4 dla Spójni. Bell próbował za 3 punkty jednak niecelnie. Po dwóch szybkich kontrach gracze ze Stargardu prowadzili już 11:4, a po chwili wpadła kolejna "trójka" i było już 14:4. Poźniej na przemian trafiali stargardzianie i Joesaar - na około dwie minuty do końca pierwszej kwarty widniał wynik 18:9, a ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 19:9.
Niestety bardzo słaba skuteczność i aż 5 fauli Rottweilerów.
W kolejnej kwarcie Anwil rozpoczął bardzo dynamicznie i szybko odrobił pięć oczek za sprawą Dimca. Spójnia odpowiedziała "trójką" i po minucie było 24:14.
Następnie punkty zdobyli Łączyński i Sanders, za trzy punkty nieskutecznie próbował Garbacz i w Stargardzie mieliśmy 24:17. Po 4 minutach drugiej kwarty na tablicy było 27:19, jednak po chwili Bell trafił za trzy i Rottweilery zmniejszyły przewagę gospodarzy do jedynie 5 punktów. Spójnia nie była łaskawa - szybkie 5 punktów i znów gracze ze Stargardu odskoczyli na 10 punktów (32:22).
W końcówce tej części meczu gospodarze nieźle się rozszaleli - po pierwszej połowie starcia było 45:27.
Niestety nadal bardzo niska skuteczność i dużo błędów Anwilu. Najbardziej aktywny wydawał się Sanders. W tej partii agresywniej grali także gospodarze.
Początek trzeciej kwarty to szybka "trójka" dla Spójni. Gracze z Włocławka szybko odpowiedzieli czterema oczkami i na tablicy było 48:31. Później kolejne 3 punkty za sprawą Bella i mieliśmy 50:34 po 3 minutach trzeciej kwarty. Po chwili kolejny wsad Bella i przewaga graczy ze Stargardu nieco stopniała. Znów szybkie 4 punkty Sandersa i tylko 11 punktów różnicy (52:41)
W kolejnej fazie trzeciej kwarty cios za cios - punktował Anwil i Spójnia, jednak gospodarze cały czas utrzymywali bezpieczną dla siebie przewagę około 10 punktów. Dla włocławian punktowali m. in. Kyzlink i Sanders.
Ta część spotkania zakończyła się wynikiem 61:53, a Anwil zdołał odrobić w niej 10 punktów.
Kolejny raz dobrze rozpoczęli gracze ze Stargardu, trafiając za trzy punkty. Dwójką odpowiedział Kyzlink. Po chwili na parkiecie mocno zaiskrzyło - sędziowie musieli obejrzeć powtórkę, jednak dopatrzyli się w niej jedynie regularnego faulu w ataku gracza Spójni. Na tablicy widniało 64:55 dla gospodarzy.
Niestety kolejne błędy graczy z Włocławka i w ich grze można było zobaczyć frustrację. Spójnia nic sobie z tego nie robiła, nadal dominując na parkiecie - na 5 minut do końca meczu gracze ze Stargardu mieli 10 oczek przewagi.
Końcówka spotkania to pokaz kilku ładnych "trójek" gospodarzy. Anwil pod tym względem bardzo słabo - jedynie trzy trafienia za 3 punkty w całym meczu (2 Joesaar i 1 Bell).
Mecz w Stargardzie zakończył się wynikiem dla Spójni 86:68 (19:9, 26:18, 16:26, 25:15).
Najlepszym strzelcem Anwilu w dzisiejszym meczu był Amir Bell - zdobył 18 punktów. Dobrą formę zaprezentował także Victor Sanders, który wywalczył dla swojego zespołu 15 oczek.
Dla Anwilu trafiali także: Young (10), Dimec (9), Joesaar (8), Kyzlink (4), Wadowski (2) i Łączyński (2).

We wtorek, 14 maja Rottweilery zagrają piąty mecz ze Spójnią we Włocławku, który wyłoni półfinalistę fazy play-off.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
17 2
14 jeszcze tylko wpi***** i do domu
17 2
14 maja koniec sezonu, a 2 maja jak zaczynali już się z medalami mistrza widzieli
24 0
3 na 23 za trzy...Za tą błazenadę ci amatorzy powinni zapłacić za bilety kibicom w piątym meczu.
19 3
Trzeba mieć 🥚 do wygrywania ważnych meczy. Szkoda kasy na ten cyrk
23 3
Frasun gburze jeden nie ośmieszaj więcej Anwilu.
Pozostałe komentarze
11 1
Ah te nasze miatrze 🤣🤣🤣🤣
16 2
Po meczach w Stargardzie całym ❤️ kibicuje Spójni. Widać, że im zależy
12 4
H... im w d...
16 3
Chyba się dowiedzieli, że koniec finansowania koszykówki we Włocławku.Zemsta "fajansiarzy"
14 3
Ale wstyd,żenada totalna,zero zaangażowania o formie nie wspominając,14-tego maja urlopik czas zacząć
9 4
przepłacana i prężna anwilu armia zaciężna
12 3
To koniec już wielkiego Anwilu. Sponsorowania też się kończy
11 2
Jak ktoś nie wygrywa 3:0, to później przegrywa 2:3. Tyle w temacie, bo aż szkoda dalej pisać...
6 3
Gdzie bilety od kiedy na wtorek .Chce popatrzeć na powtórkę z rozrywki z przed kilku lat jak ich Czarni Slupsk ograli w ten sposób bezcenne.Jedynie spójnia ma szansę z Kingiem Szczecin bo anwilka oni by zmiażdżyli!!!!! Hahaaaaa
7 0
A ile Petrasek i Garbacz zdobyli punktów. Dajcie znać bo nic nie piszą na ten temat.
5 1
Pamiętata jak pisałem,że Anwil cudem może przejść Spójnie?To się śmialiśta
4 0
Ja się nie śmiałam. Tak samo mówiłam
7 0
Wielkość trenera pokazuję reagowanie i wyciąganie wniosków z porażki.. Tu wniosków nie było wyciągniętych żadnych.. Sygnały były wysyłane od kilku tygodni.. Ten trener niestety po raz kolejny pokazuję że nie potrafi reagować na kryzys, słabszą dyspozycję zespołu czy zawodnika, trzymanie na parkiecie na siłę zawodnika bez formy, czy ulubieńca,czy inny system grania przeciwnika.. zagrywki..itd.. Stoi i tylko patrzy.. Nie daję sobą sygnałów zawodnikom o agresji i walce do upadłego.. Krzyczeć.. wyzywać.. Żyć przy ławce..
A druga sprawa to charakter zawodników.. Nie widać zawzięcia.. charakteru zwycięzcy.., wojownika..tzw.. "łobuza" jak w innych drużynach. Życzę nam jak najlepiej.. Ale źle to widzę.. Pokażcie że macie w spodenkach kokosy a nie jajeczka..!!🔥🔥😡😡🔥
0 0
Również pisałem kilka tygodni temu że brak taktyki i reakcji na wydarzenia boiskowe. jak jest dobrze to jest dobrze i drużyna gra sama ale jak źle się zaczyna robić to trener nie potrafi w żaden sposób zmienić taktyki.
Szkoda, pewnie przejdą Spójnie w 5 meczu ale dalej to będzie cud nad Wisłą jak ich zobaczymy w finale.
4 0
HEJ KIBICE NA MACIE RAZENIA ZE TE MECZE SĄ USTAWIANE BY ZAROBIC NA KIBICACH?
2 4
No meczyk faktycznie słaby , ale to jest sport , mam nadzieję że we wtorek odgryzą się. Tak na marginesie Dimca trochę trzeba bujnąć bo nic sobą na obecną chwilę nie reprezentuje. Walczymy do końca
1 0
Powtórka z rozrywki jak za Igora, tyle,że w gorszym stylu,Dimec jest gorszy od Biggbiego-Williamsa, a drugiemu Williamsowi pięt nie sięga,mówię o Maliku,jedno co przykre to tylko to ,że podobno to miał być zespół killerów, ale pierwowzór czyli Pazura to śmiech.Jeśli zawodowcy wychodzą na arenę, nieważnę jaką bez serca,to nic to ma z profesjonalizmem, jestem ponad 30 lat sercem ale harakteru się nie dostaje w nagrodę, prawdziwy wojownik się z nim rodzi.
2 0
Brawo FRASUN !!!~!~ Brawo HEJMAN !!!~! To rzeczywiscie UKŁAD ZAMKNIETY !~!~!
1 0
Brawa dla Laczynskiego, to dzięki niemu jesteśmy tu gdzie teraz
1 1
To tsfele yertolone
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz