Anwil Włocławek wraca na parkiety. Po kilkumiesięcznej przerwie po zakończeniu poprzedniego sezonu, Rottweilery próbują swoich sił w nowym składzie podczas sparingów i mniejszych turniejów. W ten weekend w Hali Mistrzów odbywa się Kasztelan Basketball Cup.
Jak sobie radzi nowy Anwil? Po stworzeniu nowej drużyny z nowym trenerem, Rottweilery po raz pierwszy wyszły na parkiet przed dużą publicznością. W pierwszym meczu Kasztelan Basketball Cup drużyna Selcuka Ernaka zmierzyła się z Czarnymi Słupsk.
Pierwsza połowa w wykonaniu włocławskiego zespołu i drużyny ze Słupska była bardzo wyrównana. Zakończyła się wynikiem 25:23 dla Rottweilerów. Od początku w meczu błyszczeli Gruszecki i Petrasek.
Po kilku minutach drugiej kwarty zespół z Włocławka prowadził 30:26. Dobrą formę nadal ma Łączyński, który rzucił w pewnym momencie za trzy punkty. W połowie drugiej kwarty Czarni wyszli na jednopunktowe prowadzenie, ale bardzo szybko Anwil ponownie wrócił na swoje miejsce.
Dobry rzut za trzy odnotował Bartek Łazarski. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Anwil wygrywał 41:36. Na koniec drugiej kwarty włocławski zespół prowadził 48:36. Świetną formę prezentuje Michał Michalak, który ma do końca pierwszej połowy 11 punktów.
W trzeciej kwarcie pierwsze punkty pojawiły się dopiero po ponad minucie gry. Rzucił dopiero Nick Ongenda. Za trzy punkty rzuca Luke Petrasek, na tablicy wynik 53:41 dla Rottweilerów. Trzecia kwarta wydaje się spokojniejsza od dwóch pierwszych. Obie drużyny zwolniły swoje tempo, pojawia się coraz więcej fauli. Po pięciu minutach trzeciej kwarty Anwil dalej prowadzi 55:44.
O spokojnym przebiegu trzeciej kwarty niech świadczy fakt, że po następnych trzech minutach wynik to 59:44 dla Rottweilerów, ale następnie po niecałej minucie Anwilowi przybyło 7 punktów. Na koniec tej kwarty Anwil prowadził z 20-punktową przewagą 66:46.
Czwarta kwarta rozpoczyna się od rzutów wolnych dla Karola Gruszeckiego. Oba trafił. Sporo rzutów wolnych dla Anwilu w tej kwarcie. Wynik po trzech minutach to 72:52 dla Rottweilerów. Utrzymujemy 20-punktową przewagę. Równie spokojna jak trzecia kwarta jest końcówka meczu. Na trzy minuty przed końcem jest 77:58 dla Włocławka. Ostatecznie Anwil wygrywa 87:64.
Nie musimy czekać do października, aby zobaczyć Anwil Włocławek na parkiecie. W niedzielę, 22 września Rottweilery zmierzą się ze Śląskiem Wrocław w Hali Mistrzów. Początek meczu o godzinie 17:00.
Na ligowe parkiety włocławska drużyna wróci w październiku. Pierwszy mecz w Orlen Basket Lidze zagramy dopiero 4 października z Zielona Górą, niestety ten mecz będzie na wyjeździe. W domu zagramy dopiero 12 października.
Anwil Włocławek vs Czarni Słupsk 87:64 (25:23, 23:15, 19:10, 21:18)
Dla zespołu rzucili: Funderburk 14, Michalak 13, Petrasek 13, Ongenda 12, Gruszecki 10, Łączyński 8, Nelson 8, Turner 4, Łazarski 3, Szczepański 2.
9 15
kiedy Anwil przestanie sponsorować ten śmieszny sport
2 1
Rottweilery?! 😀 Raczej ratlerki wygrały z córkami. 😆😆
2 0
Ci koszykarze z Anwilnsa zalosni. Sa aroganccy i obnosza sie na miescie nie wiadomo czym. Sa NIKIM.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz