W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia koszykarze Anwilu Włocławek przegrali wyjazdowe starcie ze Śląskiem Wrocław. Mimo obiecującego początku, Rottweilery musiały uznać wyższość gospodarzy, ulegając 86:89.
W czwartek, 26 grudnia Rottweilery ruszyły na Dolny Śląsk, by zmierzyć się z odwiecznym rywalem – Śląskiem Wrocław. Świąteczne starcie w Hali Stulecia zapowiadało się na emocjonujące widowisko, a koszykarze Anwilu mieli nadzieję wrócić do Włocławka z cennym zwycięstwem.
Spotkanie w Hali Stulecia rozpoczęło się dobrze dla włocławian. Anwil imponował skutecznością, trafiając aż cztery „trójki” w pierwszej kwarcie i kończąc ją z prowadzeniem 26:20. Ryan Taylor zdobył w tej części gry 7 punktów, będąc jednym z liderów ofensywy.
Druga kwarta również zaczęła się po myśli gości – dwa trafione rzuty wolne przez Funderburka dały wynik 28:20. Rottweilery utrzymywały przewagę dzięki dobrej obronie i solidnym akcjom w ataku. Na dwie minuty przed końcem połowy przewaga Anwilu urosła do 12 punktów (43:31), ale gospodarze zdołali odrobić część strat. Do szatni Anwil schodził z wynikiem 44:38, zachowując 6-punktową przewagę.
Po przerwie gospodarze wrócili na parkiet z nową energią. Już po pięciu minutach gry doprowadzili do remisu 49:49. Anwil próbował odskakiwać na kilka punktów, ale Śląsk szybko odpowiadał. Na koniec trzeciej kwarty gospodarze przejęli prowadzenie (64:62), a niesamowity rzut Luke’a Nelsona przez całe boisko, który mógł zmienić wynik, został uznany za oddany po czasie. Trzecia odsłona zakończyła się wynikiem 26:18 na korzyść Śląska.
Ostatnia kwarta była prawdziwym thrillerem. Gruszecki dwoma trafieniami zza łuku dał Anwilu prowadzenie 70:66, ale emocje sięgały zenitu aż do końca spotkania. Na 4,5 minuty przed końcem było 74:74, a chwilę później włocławianie znów prowadzili (82:81). Ostatnie sekundy to jednak dominacja gospodarzy, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 89:86. Próba Anwilu na remis w ostatniej akcji zakończyła się niecelnym rzutem za trzy.
Najwięcej punktów dla Anwilu zdobył DJ Funderburk, który zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów. Kolejnym strzelcem był Justin Turner z 18 punktami. Ryan Taylor rzucił 12 oczek, a Karol Gruszecki dołożył 11 punktów. Nick Ongenda zdobył 7 punktów, Michał Michalak 6, Luke Nelson 3, a Luke Petrasek zakończył spotkanie z 2 punktami na koncie.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
12 0
Obawiam się ,że zaczęla sie rnia pochyła Anwilu,drugi mecz w lidze z rzędu przegrany po odpuszczeniu europejskich pucharów...Najbardziej kuriozalna była wypowiedż K.Łączyńskiego po meczu,gdzie żalił się jak to spędzają Swięta bez bliskich ( w końcu jest zawodowcem czy nie?),coś tam jeszcze gadał o Wielkiejnocy,a co do meczu ,że rzucają poniżej 90 pkt i trzeba coś z tym zrobić,a na pytanie czy przypomina sobie mecz gdy nie oddał rzutu i nie zdobył punktu tak jak dzisiaj .wyrażnie zmieszał się i odpowiedział ,że chyba nie pamięta.... Być może to właśnie punktów kapitana drużyny zabrakło dzisiaj do zwycięstwa.
14 0
I koniec Wielkiego Anwilu. Przegrać 2 mec z rzędu z osłabionymi drużynami
Pozostałe komentarze
9 2
Łączyński o świętej wojnie mógł słyszeć co najwyżej od ojca ale potrzeby zaangażowania w walkę na parkiecie nie kupuje się przecież w sklepie.
7 5
Znowusz sędziowie prefabrykuja mecz rzut za 3 punkty był w czasie sekundę przed syrena jak i piłka która odbiła się o zawodnika Śląska która wyszła na aut czyżby politycy wchodzili do gry a sędziowie sędziują pod ich dyktando
5 0
To już jest koniec
8 0
I to by było na tyle z Anwilem w tym sezonie. Jeszcze King nas zleje w Nowy Rok i zaczną się nerwowe ruchy. Ale cóż jak się patrzy na te nieporadne i wręcz niechlujne podania oraz stare zagrywki rozszyfrowane przez przeciwnika to I runda play-off i koniec sezonu.
0 2
Dlaczego podczas wypłat zasiłków dla ubogich na Związków Zawodowych ci w kasach nie wypłacają całych wypłat, tylko ucinają o końcówki lub kiedy komuś pożyczą ze swoich to pobierają lichwę w wysokości 50 zł i dodatkowo dług.
0 0
Coś nierentowny ten anwil ostatnio
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz