Anwil Włocławek po emocjonującym meczu przegrał ze Spirou Basket 83:87 i zminimalizował swoje szanse na awans do ćwierćfinału FIBA Europe Cup. Mimo ambitnej postawy Rottweilery musiały uznać wyższość rywali.
W środowy wieczór (29 stycznia) Anwil Włocławek stanął do kluczowego meczu w FIBA Europe Cup. Po wcześniejszej porażce z Belgami w Hali Mistrzów Rottweilery nie miały już marginesu błędu w rewanżu. Jednak w rewanżu gracze Spirou znów nie dali się zdominować i dowieźli zwycięstwo na własnym boisku.
Spotkanie rozpoczęło się od efektownego wsadu Nicka Ongendy po świetnym podaniu. Obie drużyny od pierwszych minut pokazały, że będzie to starcie na najwyższym poziomie. Spirou trafiało zza łuku, ale Anwil nie pozostawał dłużny. Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i zakończyła się minimalnym prowadzeniem gospodarzy 29:26.
W drugiej odsłonie Anwil w końcu przejął inicjatywę. Po czterech minutach włocławianie objęli prowadzenie (34:33), ale chwilowa dekoncentracja kosztowała ich stratę kilku punktów. Na szczęście szybko odpowiedział Turner, a trzy kolejne trójki w jego wykonaniu dały Rottweilerom prowadzenie 46:41. Na przerwę Anwil schodził z minimalną przewagą 47:45.
Trzecia kwarta to moment, w którym gospodarze zaczęli przejmować kontrolę nad meczem. Po skutecznej serii Spirou Basket wyszło na prowadzenie 62:56 i wyglądało na to, że Anwil zaczyna tracić rytm. Belgowie wykorzystywali swoje okazje i na zakończenie tej odsłony prowadzili już 66:58.
W ostatniej kwarcie Anwil próbował jeszcze wrócić do gry. Trafienia Ongendy i Petraska zmniejszyły stratę do 72:63, ale gospodarze nie pozwolili się dogonić. W końcówce Rottweilery postawiły wszystko na jedną kartę - po skutecznych akcjach Anwilu na zegarze było 23 sekundy, a Rottweilery traciły już tylko jeden punkt (83:82). Wtedy jednak gospodarze trafili kluczowe rzuty wolne, powiększając przewagę do trzech oczek. Anwil miał jeszcze szansę doprowadzić do dogrywki, ale nieudana akcja w ofensywie zmusiła włocławian do faulowania. Spirou ponownie trafiło z linii rzutów wolnych i odskoczyło na 87:83, co definitywnie przesądziło o losach meczu.
W innym meczu pomiędzy grupowymi rywalami włocławian Ludwigsburg pokonał Fribourg 78:73, co oznacza, że Rottweilery mimo porażki i bilansu 1-4 wciąż mają szansę na awans z grupy. Aby tak się stało, Anwil musi wysoko wygrać ostatni mecz w Szwajcarii, oraz liczyć na potknięcie Spirou, które w ostatniej kolejce zagra z Ludwigsburgiem.
Najwięcej punktów dla włocławskiego zespołu zdobył Nick Ongenda (17 pkt), a tuż za nim byli Luke Petrasek (15 pkt) oraz DJ Funderburk (13 pkt). Dwucyfrowy dorobek zanotowali także Justin Turner (12 pkt) i Michal Michalak (10 pkt). Punktowali również Ryan Taylor (7 pkt), Kamil Łączyński (6 pkt) oraz Karol Gruszecki (3 pkt).
Po odpadnięciu z FIBA Europe Cup Anwil musi skupić się na ligowych rozgrywkach. Już w niedzielę, 2 lutego, Rottweilery zmierzą się na wyjeździe z Dzikami Warszawa w Orlen Basket Lidze (godz. 17:30). Ostatnie spotkanie w europejskich pucharach, odbędzie się w środę, 5 lutego, kiedy to włocławianie zagrają na wyjeździe z Fribourg Olympic o godz. 19:00.
0 1
Czy Anwil może być zgłoszony do W
5 3
Samorząd przestanie finansować przywatny klub z naszych podatków bez zgody podatników ?
Jak widać pan Kukucki jest wiernym naśladowcą pana Wojtkowskiego w rozdawaniu i marnowaniu podatkow na prywatny klub !
A o rozliczeniu spartolonego remontu starej Hali OSiR i otwarciu miejskiej stacji paliw nabrał wódy (przejęzyczenie ) w usta ?
1 0
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że może się powtórzyć sytuacja z ubiegłego roku kiedy to Anwil wypompowany rundą zasadniczą przegrał z 8 drużyną. Inni się zbroją, a u nas kontuzje i brak poprawy w grze.
0 0
Wymienić ze 4 graczy ,doda to świeżej krwi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz