Rottweilery zagrały koncertowo w Toruniu i zamknęły ćwierćfinałową serię. Choć zaczęło się nerwowo, w końcówce nie było już żadnych wątpliwości.
W środę, 21 maja Anwil Włocławek rozegrał czwarty mecz ćwierćfinału Orlen Basket Ligi. Na wyjeździe w Toruniu Rottweilery walczyły o zamknięcie serii z Twardymi Piernikami i awans do półfinału.
Choć przystąpili do tego spotkania osłabieni – bez Deane’a Williamsa i Kamila Łączyńskiego – zespół Selçuka Ernaka pokazał charakter i zwyciężył 98:81, kończąc rywalizację 3:1.
Spotkanie rozpoczęło się od punktów Ongendy. Początek był wyrównany, ale po kilku minutach to gospodarze zbudowali przewagę 13:7. Włocławianie gonili wynik, a do remisu 19:19 doprowadzili dopiero na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty.
Później, dzięki punktom Pipesa i Funderburka, Anwil wyszedł na chwilowe prowadzenie 23:19, jednak do końca tej części gry już nie trafiali, a torunianie odrobili straty i wygrali kwartę 25:23.
Drugą kwartę Anwil rozpoczął nerwowo, co wykorzystali gospodarze, odskakując na 35:25. Czas wzięty przez trenera Ernaka przyniósł efekty – Rottweilery odrobiły straty i zbliżyły się na 33:35. Twarde Pierniki jeszcze raz zbudowały przewagę (43:35), ale włocławianie nie składali broni.
Trafienia za trzy oraz skuteczne wolne Luke’a Petraska dały im prowadzenie 47:46. Po „wymianie ciosów” to jednak Toruń schodził do szatni z przewagą – 51:49.
Anwil wszedł w drugą połowę jak z katapulty – zdobył osiem punktów z rzędu i prowadził 57:51. Torunianie nie pozostali dłużni i szybko wyrównali na 59:59, trafiając kolejne trójki.
Twarde Pierniki prowadziły 67:61, a liczba trafionych „trójek” gospodarzy wynosiła już 11. Włocławianie jednak nie pękli. Dzięki dobrej grze w końcówce kwarty i wsadowi Luke’a Petraska Anwil prowadził przed ostatnią odsłoną 75:72.
W czwartej kwarcie włocławianie pokazali pełną dominację. Seria punktowa Ongendy i Pipesa dała prowadzenie 82:75. Torunianie mieli ogromne problemy w ataku – przez siedem minut zdobyli tylko 3 punkty, a Anwil sukcesywnie powiększał przewagę.
Na niecałe trzy minuty przed końcem było już 91:75. Gospodarze nie byli w stanie już nic zrobić – mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Anwilu 98:81.
W Toruniu najwięcej rzucił Michał Michalak – 25 punktów. Świetnie spisali się również Luke Petrasek (20), DJ Funderburk (14) i PJ Pipes (13).
Trafiali także:
Anwil awansował do półfinału Orlen Basket Ligi w sezonie 2024/2025. Zmierzy się tam ze zwycięzcą rywalizacji Legii Warszawa z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
15 8
Szkoda bo pewnie na tym koniec.Legii juz nie przejdziemy jak zawsze.
5 12
No legii nie przejdziemy bo nie wejdzie do półfinału. Stawiam na Wałbrzych
14 11
Kiedy włoclawski samorząd przestanie sPOnsorować prywatny klub bez zgody podatników w czasach tuskiej drożyzny ?
3 9
W czasach pisowskiej drożyzny też sponsorował i bardzo dobrze.
13 2
teraz jeszcze anulować pana od kawalerki i decyzji prezesa czy już zapłacił za wynajem apartamentu taki rodzinny a do domu nie wracał mając 5 minut drogi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz