Sport Włocławek - koszykówka, piłka nożna, lekkoatletyka

Zamknij
Ważne

Anwil nie zostawił okruszka. Pierniki zjedzone w Toruniu!

D.T. 19:28, 21.05.2025 Aktualizacja: 16:22, 24.10.2025
5 Anwil nie zostawił okruszka. Pierniki zjedzone w Toruniu! Zdjęcie ilustracyjne Fot. Radosław Wiankowski

Rottweilery zagrały koncertowo w Toruniu i zamknęły ćwierćfinałową serię. Choć zaczęło się nerwowo, w końcówce nie było już żadnych wątpliwości.

W środę, 21 maja Anwil Włocławek rozegrał czwarty mecz ćwierćfinału Orlen Basket Ligi. Na wyjeździe w Toruniu Rottweilery walczyły o zamknięcie serii z Twardymi Piernikami i awans do półfinału.

Choć przystąpili do tego spotkania osłabieni – bez Deane’a Williamsa i Kamila Łączyńskiego – zespół Selçuka Ernaka pokazał charakter i zwyciężył 98:81, kończąc rywalizację 3:1.

Wyrównany początek i pogoń za Twardymi Piernikami

Spotkanie rozpoczęło się od punktów Ongendy. Początek był wyrównany, ale po kilku minutach to gospodarze zbudowali przewagę 13:7. Włocławianie gonili wynik, a do remisu 19:19 doprowadzili dopiero na trzy minuty przed końcem pierwszej kwarty.

Później, dzięki punktom Pipesa i Funderburka, Anwil wyszedł na chwilowe prowadzenie 23:19, jednak do końca tej części gry już nie trafiali, a torunianie odrobili straty i wygrali kwartę 25:23.

Anwil odrabia i wychodzi na prowadzenie, ale Toruń odpowiada

Drugą kwartę Anwil rozpoczął nerwowo, co wykorzystali gospodarze, odskakując na 35:25. Czas wzięty przez trenera Ernaka przyniósł efekty – Rottweilery odrobiły straty i zbliżyły się na 33:35. Twarde Pierniki jeszcze raz zbudowały przewagę (43:35), ale włocławianie nie składali broni.

Trafienia za trzy oraz skuteczne wolne Luke’a Petraska dały im prowadzenie 47:46. Po „wymianie ciosów” to jednak Toruń schodził do szatni z przewagą – 51:49.

Błyskawiczna trzecia kwarta i ofensywny popis z obu stron

Anwil wszedł w drugą połowę jak z katapulty – zdobył osiem punktów z rzędu i prowadził 57:51. Torunianie nie pozostali dłużni i szybko wyrównali na 59:59, trafiając kolejne trójki.

Twarde Pierniki prowadziły 67:61, a liczba trafionych „trójek” gospodarzy wynosiła już 11. Włocławianie jednak nie pękli. Dzięki dobrej grze w końcówce kwarty i wsadowi Luke’a Petraska Anwil prowadził przed ostatnią odsłoną 75:72.

Ostatnia kwarta bez historii. Anwil zdemolował Toruń

W czwartej kwarcie włocławianie pokazali pełną dominację. Seria punktowa Ongendy i Pipesa dała prowadzenie 82:75. Torunianie mieli ogromne problemy w ataku – przez siedem minut zdobyli tylko 3 punkty, a Anwil sukcesywnie powiększał przewagę.

Na niecałe trzy minuty przed końcem było już 91:75. Gospodarze nie byli w stanie już nic zrobić – mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Anwilu 98:81.

Najwięcej punktów dla Anwilu

W Toruniu najwięcej rzucił Michał Michalak 25 punktów. Świetnie spisali się również Luke Petrasek (20), DJ Funderburk (14) i PJ Pipes (13).

Trafiali także:

  • Luke Nelson – 9
  • Nick Ongenda – 6
  • Justin Turner – 5
  • Ryan Taylor – 4
  • Bartosz Łazarski – 2

Co dalej?

Anwil awansował do półfinału Orlen Basket Ligi w sezonie 2024/2025. Zmierzy się tam ze zwycięzcą rywalizacji Legii Warszawa z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.

(D.T.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

WłocławianninWłocławiannin

5 12

No legii nie przejdziemy bo nie wejdzie do półfinału. Stawiam na Wałbrzych

21:42, 21.05.2025

Do powyżej Do powyżej

3 9

W czasach pisowskiej drożyzny też sponsorował i bardzo dobrze.

23:28, 21.05.2025


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%