Włocławianie pokonali Trepcę Mitrovica 96:78 w spotkaniu „o pietruszkę”. Choć atmosfera w Hali Mistrzów była sennie spokojna, a mecz momentami przypominał sparing, Anwil zakończył europejską przygodę wysoką wygraną.
Po porażce w Salonikach 96:104 stało się jasne, że Anwil Włocławek nie awansuje do kolejnej fazy FIBA Europe Cup.
Dzisiejszy mecz z Trepcą Mitrovica był więc jedynie formalnym zakończeniem europejskiej kampanii – bez presji, bez stawki, bez wielkich emocji. I dokładnie taki obraz zobaczyli kibice, którzy w liczbie około dwóch tysięcy zasiedli w Hali Mistrzów.
Zaskoczeniem było pojawienie się Bartosza Łazarskiego w pierwszej piątce. Młody zawodnik wykorzystał szansę i długo pozostawał na parkiecie – aż 28 minut, najwięcej w całym zespole. Dorzucił 4 punkty, ale przede wszystkim uczestniczył w kilku efektownych akcjach.
Początek meczu nie porywał. Tempo niskie, koncentracja umiarkowana, a obie drużyny sprawiały wrażenie, jakby chciały po prostu uniknąć kontuzji i dotrwać do końcowej syreny.
Dopiero akcja Łazarskiego z Michałakiem, zakończona trójką tego drugiego, nieco rozbudziła trybuny. Z biegiem czasu inicjatywę przejął Anwil, budując przewagę sięgającą dwudziestu punktów, a momentami jeszcze wyższą. Do przerwy włocławianie prowadzili 53:36, kontrolując wydarzenia na parkiecie bez większego wysiłku.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Co prawda Trepca na moment poderwała się do walki, redukując straty z ponad dwudziestu do zaledwie ośmiu punktów, jednak Anwil szybko odpowiedział.
W kluczowym momencie błysnął Fridriksson, a potem szaleńcza seria rzutów Slaughtera, który trafił trzy trójki z rzędu, ostatecznie złamała opór gości. W końcówce swoje dołożyli Mucius i Borowski, który zaprezentował efektowny rzut „a la Shaquille O’Neal”, unosząc nogę w górę w stylu znanym z parkietów NBA.
Najwięcej punktów dla Anwilu zdobył Mucius – 16, ale wynik rozłożył się szeroko po całej drużynie. Ostatecznie Rottweilery ft zwyciężyły 96:78, domykając przygodę z FIBA Europe Cup pewnym, spokojnym akcentem.
To nie był mecz, który przejdzie do historii. Raczej kontrolowane pożegnanie z europejskim graniem, w oczekiwaniu na ważniejsze wyzwania ligowe – w tym nadchodzący, znacznie istotniejszy mecz z Czarnymi Słupsk, który już w ten piątek. Jednak zwycięstwo, zwłaszcza tak wyraźne, zawsze buduje morale. Anwil kończy FEC wygraną, a teraz cały Włocławek patrzy już w kierunku Orlen Basket Ligi.
2 3
Pani Sobczak nieprawdą jest , że najwięcej punktów 10 zdobył Fredriksson, nawet rzetelnej punktacji nie potrafi Pani podać.
1 2
W Anwilu występuje zawodnik o nazwisku Fridriksson a nie Fredriksson.
5 0
Nie ma zbytnio czym się podniecać. Przegrali dwa mecze, które były do wygrania i mogły w najgorszym układzie dać nam drugie miejsce w grupie. Drużyna słaba, chociaż z meczu na mecz grają lepiej. Dalej grają nieudolne podania kozłem po ziemi (trafiają w nogi, albo przeciwnik przechwytem zdobywa piłkę), lub zagrywki na wsad z połowy boiska, które są niedolotami, to są niepotrzebnie marnowane akcje. Niektórzy zawodnicy, grają jakby za karę, a jeszcze inni jakby nie grali w ekstraklasie, tylko w jakimś przedszkolu. Bo co napisać o zawodniku, który w 10 sekund zalicza stratę, nie rzuca dwóch rzutów osobistych i ma faul. Dziś na otarcie łez wygrali, ale poczekajmy do piątku, gdzie mecz z Czarnymi wszystko zweryfikuje.
7 0
No prezesino napompowałeś balonik który z hukiem pękł. Styl gry fatalny, szybki wypad z pucharów, coraz mniej kibiców na meczach i wręcz totalne pustki na ostatnim pucharowym. Wstyd prezesie, wstyd.
6 1
no i po lidze mistrzów
4 1
Dno
4 0
skład Anwilu mogłem z pamięci wyrecytować obudzony w środku nocy. Od jakiegoś czasu wcale mnie to nie interesuje. Jeszcze chwila a bilety na mecz będzie można kupić w kasie tuż przed meczem. Tylko kupować nikt nie będzie chciał.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz