Anwil przez niemal cały mecz kontrolował wydarzenia na parkiecie i prowadził w Gliwicach od pierwszych minut. Wszystko rozsypało się w samej końcówce – jedna akcja przesądziła o bolesnej porażce.
Sobotnie popołudnie w Gliwicach miało być kolejnym krokiem w udanej serii wyjazdowej Anwilu Włocławek. Mimo gry bez kontuzjowanego Michała Michalaka, włocławianie przez niemal cały mecz kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Problem w tym, że koszykówka nie kończy się po 39 minutach.
Starcie z Tauron GTK Gliwice zakończyło się jedną z najbardziej bolesnych porażek w tym sezonie – Anwil przegrał 86:87, choć prowadził od pierwszych akcji aż do ostatnich sekund.
Anwil wszedł w mecz bardzo pewnie. Szybkie 6:0 ustawiło rytm spotkania, a gospodarze od początku musieli gonić wynik. Przewaga nie była jeszcze wysoka, ale włocławianie przez całą pierwszą kwartę utrzymywali bezpieczny dystans – początkowo kilku punktów, a z czasem coraz wyraźniejszy.
Po niespełna ośmiu minutach było już 17:8 dla gości, a świetnie prezentował się Eric Lockett, który w samej pierwszej odsłonie zdobył 7 punktów. Pod koszem solidnie pracował Mate Vucić, dokładając 6 oczek i kilka ważnych zbiórek. Po dziesięciu minutach Anwil prowadził 26:14 i wyglądał na zespół w pełni kontrolujący sytuację.
Początek drugiej kwarty tylko potwierdził dominację Anwilu. Po kolejnych trafieniach gości zrobiło się 33:16 i w tym momencie nic nie zapowiadało nerwów. Dopiero dwie szybkie trójki gospodarzy pozwoliły im nieco wrócić do gry i zmusiły Ronena Ginzburga do reakcji.
Od tego momentu obraz gry się zmienił. Anwil złapał chwilowy zastój, a przewaga zaczęła topnieć. Na trzy minuty przed przerwą było już tylko 38:32, a skuteczność włocławian wyraźnie spadła. Na szczęście końcówka pierwszej połowy znów należała do gości. Wróciła energia, pojawiły się punkty z linii rzutów wolnych, a Isaiah Mucius trafił trójkę równo z syreną kończącą kwartę.
Do przerwy Anwil prowadził 48:39 i mimo krótkiego kryzysu nadal miał mecz pod kontrolą.
Po zmianie stron tempo znów było wysokie. Gospodarze próbowali odrabiać straty, lecz Anwil odpowiadał niemal natychmiast. W połowie trzeciej kwarty włocławianie odskoczyli na 63:48 i wydawało się, że to moment, w którym mecz powinien zostać zamknięty.
Tak się jednak nie stało. Gliwiczanie wykorzystali kilka błędów włocławian i w krótkim czasie zmniejszyli straty do sześciu punktów. Ważną trójką odpowiedział Michał Kołodziej, a końcówka kwarty przyniosła jeszcze wymianę ciosów zza łuku. Najpierw trafili gospodarze, a chwilę później AJ Slaughter – również równo z syreną.
Po trzech kwartach było 69:60 dla Anwilu. Przewaga stopniała, ale wciąż wszystko było w rękach gości.
Czwarta kwarta zaczęła się nerwowo. Błąd Anwilu i szybka trójka rywali sprawiły, że przewaga stopniała niemal do minimum. Mimo to włocławianie jeszcze raz potrafili się odbudować – po niespełna czterech minutach prowadzili 78:67 i wydawało się, że wracają na bezpieczne tory.
Im bliżej końca, tym jednak było goręcej. Na dwie minuty przed ostatnią syreną Anwil prowadził już tylko 85:80, co zmusiło trenera gości do wzięcia przerwy. Chwilę później padła trójka gospodarzy i zrobiło się 85:83. Następne sekundy przyniosły kolejne emocje – 40 sekund przed końcem było 86:85 dla Anwilu, ale chwilę przed końcową syreną GTK wyszło na prowadzenie 87:86.
Anwil, który prowadził przez cały mecz, w ostatnich kilkudziesięciu sekundach stracił wszystko. Sensacja stała się faktem.
Najwięcej punktów dla Anwilu zdobył Mate Vucić – 15 punktów i aż 18 zbiórek, będąc niekwestionowanym liderem pod koszem. Isaiah Mucius dołożył 14 punktów, Tyler Wahl 13, Eric Lockett 12, a AJ Slaughter 11. Solidne zawody rozegrali również Elvar Fridriksson (10 punktów, 7 asyst) i Michał Kołodziej (7 punktów).
Przed Anwilem kolejny wyjazd. Następne spotkanie włocławianie rozegrają w sobotę 31 stycznia o godz. 17:30, kiedy zmierzą się na wyjeździe z Arką Gdynia. To będzie okazja, by szybko zmazać plamę po jednej z najbardziej bolesnych porażek w sezonie.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
51 1
To nie była porażka, tylko kompromitacja.
44 1
Prezesie Pszczółkowski więcej asystentów i idziemy na mistrza 🤣🤣🤣🤣
42 0
Powiedzieć "frajerzy" to jak nic nie powiedzieć...
42 1
Jaka sensacja ?
To się powoli staje normą.
41 8
To ci oznaczeni ❤️ , którzy chodzili po mediach i nazywali żołnierzy psami, śmieciami i mordercami. Pamiętamy
Pozostałe komentarze
17 24
a posłowie wiadomo jakiej partii skandowali nazwisko i mieli czapeczki w sejmie tego od grenlandii i braku pamięci o polskich żołnierzach to dopiero jest porażka
3 8
Ale ten od maczety wygarnął temu od Grenlandii. Na platformie x. I dalej będzie za nim nosił kije do golfa.
26 10
na ławce drużyny tylu trenerów ile frakcji w pisssie haha
28 0
Gtk w całym meczu prowadziło przez 4 sekundy, słownie cztery sekundy i wygrało 🤣🤣🤣🤣🤣
34 2
Pszczolkowski i jego pseudo pomocnicy trenera do wyrzucenia na zbity pysk
37 1
prezes do dymisji
38 3
Wielki Anwil... WIELKIE FLEJE, cała Polska z nas się śmieje. Zmazać plamę z Arką, marzenie. Jak się przegrywa jak fr...r jednym punktem z przedostatnią drużyną w tabeli...
20 0
qq na trenera !
28 0
Ja bym proponował jeszcze ze dwóch albo trzech trenerów zatrudnić.
🤣🤣🤣🤣🤣🤣
18 1
też mi sensacja i co jak widać zmiana terenera nic nie pomogła. DYMISJA
13 16
Polska wieś niech pamięta jak komisarz unijny z pisu promował zielony ład to też porażka
30 0
Kompromitacja i hańba przegrać z przedostatnim zespołem tabeli . Rozgonić patałachów bo szkoda naszych pieniędzy
26 0
Wrocilo do normy
26 1
To są zawodowcy ?to amatorzy którym brakuje ambicji pseuzawodowcy którzy nie umieją trafić do kosza z rzutów osobistych
27 0
Ale WSTYD !
4 10
Musi ktoś przegrywać by ktoś wygrywał.Tak jest od starożytnych igrzysk i betka.
2 0
*%#)!& ta ta ta, *%#)!& ta ta ta, *%#)!& ta ta ta…mogę tak cały dzień🤣
9 0
No i co na to były trener który takich zawodników dobry miał zaangażować, z wielkim hukiem powinien być wyrzucony z tej drużyny i co najmniej 4 zawodników.
3 3
Tylko LEGIA WARSZAWA CZEKAMY NA WAS PATALACHY
12 0
I co trener pomógł? Rozpędzić tych nieudaczników, którzy przynoszą wstyd dla Nas mieszkańców. Prezesie skończyć ten "chocholi" taniec, jest to w Pana Interesie też. Czy Pan nie czuje się wystawiony na pośmiewisko?
4 1
Sprzedany mecz aby ratować GTK przed spadkiem z ligi następny mecz będzie wygrany i to na wyjeździe
6 2
Jakie to przykre będąc członkiem wiadomo jakiej partii WOŚP jest wrogiem a słów pana z Ameryki nie możesz krytykować hipokryzja w czystym wydaniu to jest porażka
1 2
Ludzie, ostatni łysy który wyjechał do Niemiec opowiadał bajki o sportowych mordercach,którzy kończą jak należy, teraz mamy kolejnych bajkopisarzy: prezes, prezydent, trener i dziennikarze którzy tylko filozofują bo wiedza dość mała, gdzie wszyscy byli jak sprzedawali sezon w Covidzie, byleby Anwil nie zdobył tytułu trzeci raz z rzędu, gadać się już nie chce,tak samo jest z polityką bo jak głosujesz na *%#)!& to jesteś głupszy od nich, Abramovic jak przejmował Chelsea z ogromnymi długami to powiedział zawodnikom że po to ich ratuje aby pokazali ile są warci, i czy są zawodowcami.
Jeśli stanowiska w Państwie czy klubie zajmują laicy to czego chcecie.A nowy trener może miał osiągnięcie w Czechach ale to nie Greg Popovic więc może by warto się dowiedzieć ile temu guru dano pieniędzy bo to chyba dość istotne.Jeśli ktoś chce wykończyć ten klub to robi to tak samo jak rudy wykańcza to Państwo i to za waszą aprobatą bo na nich głosowaliście.
5 0
Jak można przegrać mecz prowadząc i to nawet mając 16pkt przewagi i w końcówce przegrać mecz 1 pkt z przedostatnim w tabeli GTK?Brak zaangażowania zawodników ,chyba braki koncentracji ,a przede wszystkim braki kondycyjne.Zmiana trenera niewiele dała,bo to skład zespołu jest przyczyną złych wyników ,to woła o pomstę do nieba,zważywszy choćby największy budżet Anwilu w OBL.Tym razem w szczególności nie popisał się rozgrywający Elwar F.który w końcówce nie rzucił osobistych i faulował w ataku,przez co Anwil przegrał....
9 0
Przegrać wygrany mecz to trzeba umieć. W tym względzie są nie do podrobienia.
4 0
Zagraliśmy w swoim stylu. Czyli dno. Nic nowego.
1 0
Patrząc na graczy Anwilu odnoszę wrażenie że mecz został sprzedany bo zawodowcy nie oddają meczu na kilkanaście sekund przed końcem wygranego meczu🙄
1 0
Nie wiem jak jest zorganizowana ławka szkoleniowa w Anwilu, ale czterech gości w garniturach to przynajmniej o dwóch za dużo. Trener i asystent to wszystko co powinno być widać. Warto byłoby się temu przyjrzeć, bo oddanie meczu przy dużej przewadze punktowej to zakrawa na jakiś układ.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz