Polecamy Włocławek

Zamknij
Ważne

Został sam po śmierci właścicielki. Kot z Kaliskiej szuka domu

Grażyna Sobczak Grażyna Sobczak 10:02, 02.01.2026 Aktualizacja: 10:32, 05.01.2026
5 Został sam po śmierci właścicielki. Kot z Kaliskiej szuka domu Fot. nadesłane.

Jeszcze w grudniu spał pod blokiem, czekając na osobę, która już nigdy nie wróci. Dziś jest bezpieczny, ale tylko na chwilę. Ten kot pilnie potrzebuje domu na zawsze.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}

Czekał pod drzwiami, które już się nie otworzyły

Przez długie tygodnie krążył pod blokiem przy ul. Kaliskiej 83. Wracał wciąż w to samo miejsce, jakby nie potrafił zrozumieć, dlaczego drzwi się nie otwierają, a znany głos nie woła go na kolację. Jego właścicielka zmarła, a on – domowy kot – został nagle zupełnie sam.

Mieszkańcy dokarmiali go, ale z każdym dniem było widać, że gaśnie. Był coraz słabszy, chory, zrezygnowany. Mimo to nie stracił łagodności ani zaufania do ludzi. Nadal podchodził, nadal szukał bliskości.

Jeszcze w grudniu był na ulicy

15 grudnia Pani Dorota Raszewska alarmowała w mediach społecznościowych: - Kot od kilku tygodni mieszka pod blokiem, schronisko nie chce go zabrać, właścicielka zmarła. Prosiła o pomoc i o dom dla „milutkiego, przytulaśnego” kota, który nie powinien żyć na ulicy.

Los w końcu się do niego uśmiechnął. Pani Dorota zabrała go z ulicy, zorganizowała dom tymczasowy i leczenie. Kot przeszedł zabieg, wraca do zdrowia, a wszystko – jak podkreśla opiekunka – rokuje bardzo dobrze.

Wdzięczny za każdy gest

Dziś widać, że to kot, który kiedyś był czyimś ukochanym przyjacielem. Zna domowe zasady, korzysta z kuwety, grzecznie prosi o uwagę. Jest spokojny, czuły, potrafi godzinami leżeć obok człowieka i odwdzięczać się mruczeniem. To nie jest zwierzę, które trzeba „uczyć domu” – on ten dom już zna i bardzo za nim tęskni.

Testy FIV/FeLV są ujemne. W połowie stycznia zaplanowane jest kolejne odrobaczenie i szczepienie, gdy tylko organizm w pełni się wzmocni.

Czas ucieka – dom tymczasowy tylko do końca stycznia

Bezpieczeństwo, które ma dziś, jest niestety tymczasowe. Kot może zostać w obecnym miejscu tylko do końca stycznia. Pilnie potrzebuje domu stałego – niewychodzącego, spokojnego, bez innych zwierząt. Najlepiej odnalazłby się jako jedynak, by móc w pełni zaufać człowiekowi i zbudować z nim wyjątkową więź.

To kot po przejściach, który nie potrzebuje hałasu ani rywalizacji o uwagę. Potrzebuje ciszy, ciepła i kogoś, kto pozwoli mu spokojnie przeżyć jesień życia.

Może właśnie Ty dasz mu dom na zawsze? Ta historia wciąż nie ma szczęśliwego zakończenia. Kot z Kaliskiej 83 wciąż czeka na swojego człowieka – odpowiedzialnego, cierpliwego, gotowego dać mu to, czego został tak brutalnie pozbawiony: poczucie bezpieczeństwa.

Kontakt w sprawie adopcji: tel. 533 992 453. 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

EdwardEdward

7 8

Ja moge go przyjac by mialy wnuki z kim sir bawic u mnie

10:58, 02.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

z tej zwężonej z tej zwężonej

2 12

Przez partyjnego Kukuckiego Kaliskiej ? Ach te partyjne pomysły ...niczym za czasów tow bieruta i gomuły , partyjna spuścizna pozostała ...

14:56, 02.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

*%#)!&*%#)!&

7 3

Wobec ciebie nie można postawić pytania, '' Kto mi dał skrzydła ''. Należy postawić pytanie - kto tak
bardzo zj.bał ci łeb.
Lala20

16:29, 02.01.2026

Re Re

0 3

LaLa jak zwykle - chamstwo i złote myśli gaciowego z mundurówki ...

08:36, 04.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%