Zamknij
REKLAMA

Rząd ostatecznie zdecydował. Co będzie można jeść w szkołach?

12:15, 08.08.2016 | N.CH
REKLAMA
Skomentuj
Nie wszystko będzie można kupić wszystkiego w sklepikach szkolnych. Fot. depositphotos

Jest nowe rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące sklepików w szkole i żywienia na stołówkach. Wracają na dobre drożdżówki i kawa.

Po zakończeniu konsultacji sformułowano na nowo treść rozporządzenia ministra zdrowia dotyczącego żywienia w szkołach. Minister Konstanty Radziwiłł złożył już pod nim swój podpis.

Pismo zawiera informację o tym, że pieczywo sprzedawane w szkołach nie może być przygotowywane z ciasta głęboko mrożonego. Mogą to jednak być wyroby cukiernicze i półcukiernicze, ale z określoną ilością cukru.

Pieczywo ma być wykorzystywane do przygotowywania zdrowych kanapek. Wędlina musi zawierać co najmniej 70 proc. mięsa. Wprowadzane mają być produkty rybne. Z kolei zabronione jest dodawanie sosów, majonezów itp.

Do szkolnej diety mają być wprowadzane owoce i warzywa przemycane w sałatkach i surówkach. Właściciele szkolnych biznesów nie muszą sprzedawać gotowych produktów, mogą pokusić się o przygotowywanie koktajli owocowych, warzywnych oraz owocowo-warzywnych. W sezonie będzie łatwiej o te produkty spożywcze. Z kolei w miesiącach zimowych zastąpić mogą je suszone zamienniki.

Na półkach sklepowych na stałe ma zagościć mleko, ale bez zawartości cukru i substancji słodzących oraz substancje zastępujące mleko (np. napój sojowy, kukurydziany, gryczany itp.), a także produkty mleczne tj. kefir, jogurty, maślanki.

Na tym nie koniec, bo woda mineralna będzie musiała mieć odpowiedni stopień zmineralizowania. Pić będzie można herbatę, ale słodzoną jedynie naturalnym miodem pszczelim. Dostępna będzie kawa zwykła i zbożowa.

- Dobrze, że zwraca się uwagę w szkołach na zdrowe jedzenie, ale ciekawa jestem ile te nowe, zdrowe produkty będą kosztować. Okaże się, że niektórych rodziców nie będzie stać na to, żeby dać dziecku pieniądze na zakupy w takim sklepiku, a ono będzie ciągle je wołać, widząc jak rówieśnicy korzystają – mówi mama czwartoklasisty.

 Pełną treść nowych przepisów można znaleźć tutaj. Wejdą one w życie 1 września.

(N.CH)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

Wlocek369Wlocek369

1 1

Ciekawe ile prowizji i zysku doliczą sobie szkolne sklepiki. bo pamiętam że zdarzało się w sklepikach ceny potrafiły być 3x wyższe niż w normalnych sklepach. 12:26, 08.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

aaaannaaaaanna

2 0

Witam,niech Mama którą cytujecie w artykule nie martwi się o pieniądze na to właśnie dostaje się 500 +. 12:49, 08.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

????????????????

0 0

A co tam niech te opaśnięte dzieciaki wynoszą dobre nawyki , no skoro szkoła pozwala to czemu nie w domu 22:27, 08.08.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone