Polskie góry od wielu lat stanowią jeden z podstawowych pomysłów na udany urlop, weekend, a nawet dzień wolny. Każdy miłośnik gór ma ogromną dowolność w zakresie wyboru szlaku górskiego zarówno pod względem krajobrazów, długości, jak i trudności. Tak, to prawda – nasze góry mają także do zaproponowania trudne szlaki dla zaawansowanych, które pozostawiają po sobie pot, łzy, ale także ogromną satysfakcję. Które szlaki należy zaliczyć do grona tych najtrudniejszych?
Zacznijmy od trasy, która nie bez powodu nazywana jest najtrudniejszym szlakiem górskim w Polsce. Chodzi tu oczywiście o Orlą Perć – szlak, który możemy podzielić sobie na kilka części lub w przypadku ambitnego celu, przejść w jeden dzień. Mnóstwo sztucznych ułatwień w postaci klamer, łańcuchów i drabin jedynie upewnia nas w przekonaniu, że bez odpowiedniego wyposażenia nie ma co myśleć o swobodnym przejściu trasy. Orla Perć daje dużą dowolność w zakresie wyboru swojego własnego wariantu, rozpoczynającego się od Doliny Gąsienicowej lub słynnego schroniska w "Piątce".
Najtrudniejszy fragment? Bez wątpienia etap od Koziej Przełęczy na Kozi Wierch, w którym to znajdziemy legendarną drabinę i najbardziej wymagające kominy, które wymuszają na nas pełne skupienie i niewrażliwość na ekspozycję. Przed wyjściem w trasę upewnijmy się, że mamy cały niezbędny ekwipunek – dobre spodnie trekkingowe, rękawiczki ułatwiające stały kontakt z łańcuchami, kask, a także wysokiej jakości buty, które znajdziemy na: https://www.e-horyzont.pl/buty/buty-meskie/buty-wspinaczkowe-meskie.html. Na Orlą Perć warto wyjść o świcie, by bezpiecznie zakończyć tę niezapomnianą przygodę w jeszcze w świetle dnia.

Kolejny bardzo wymagający szczyt, który każdy zaawansowany górołaz musi mieć w swojej kolekcji to oczywiście Rysy. Piętrzący się na wysokości 2499 m n.p.m wierzchołek to ogromne wyzwanie nie tylko pod względem ekspozycji i trudności wynikającej z obecności łańcuchów, ale także długości wędrówki. Przed faktycznym wspinaniem się musimy jeszcze przebyć drogę na Morskie Oko, co już dla niektórych jest wyzwaniem samym w sobie. Możemy podzielić sobie całą podróż na dwa etapy dzielące nocleg w schronisku pod Morskim Okiem.
Co nas czeka na górze? Przede wszystkim sporo sztucznych ułatwień, duża ekspozycja, ale także przepiękne widoki. Nie zmienia to jednak faktu, że do tej wyprawy warto się dobrze przygotować i wyekwipować, nie zapominając o dobrych spodniach trekkingowych dostępnych na: https://www.e-horyzont.pl/mezczyzna/spodnie-meskie/spodnie-trekkingowe-meskie.html. Dla osób niepewnych wyzwania mamy alternatywę - wejście na rysy od strony słowackiej, która zdaniem ekspertów jest nieco łatwiejsza.

Babia Góra, królowa Beskidu Żywieckiego, licząca 1725 m.n.p.m. od lat stanowiła jeden z najbardziej ambitnych celów każdego miłośnika Beskidów. Drugi co do wysokości szczyt Korony Gór Polski, słynny z bajecznych wschodów słońca, różnorodny pod względem szlaków dojścia może zaskoczyć nawet wytrawnych górołazów, którzy tym razem postawili na wybór Akademickiej Perci. To jeden z nielicznych w Beskidach szlaków, który jest wzbogacone o klamry i łańcuchy a ze względu a zagrożenia lawinowe, zamknięty przez większą część roku. Akademicka Perć to szlak jednokierunkowy, który służy jedynie wchodzeniu – trudnemu, ale jakże satysfakcjonującemu, jeśli na szczycie będziemy mogli napawać się cudownym widokiem i tabliczką opatrzoną nazwą "Diablak".