Zacząłeś grać w squasha, ale coś Ci nie pasuje. Nie wiesz dlaczego Twoja piłeczka tak szybko ląduje na ziemi. Nie rozumiesz dlaczego na korcie obok muszą solidnie się nabiegać i poodbijać zanim ktoś podniesie ręce w geście triumfu, a Ty z kolegą wymieniacie dwa odbicia i koniec?! Problem może tkwić w złym doborze piłki do squasha. Jaki błąd popełniłeś?
Piłki do squasha dzielą się ze względu na poziom odbicia, im łatwiejsza tym mocniej się odbija. Część z piłek dla początkujących jest również większa. Co zatem oznacza, że piłki do squasha są zbyt trudne? Przede wszystkim niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale źle dobranymi piłkami gra znaczna większość. Problem w tym, że jesteśmy zbyt ambitni i sięgamy po piłeczki z dwoma żółtymi kropkami. Dlaczego? Przecież takimi grają zawodowcy! A to czy my jesteśmy zawodowcami to przecież ważne nie jest. A guzik! Piłki do squasha determinują to jak długie są nasze wymiany, a tak naprawdę jak musimy się natrudzić, żeby zagrać tak, że nasz przeciwnik nie odbierze zagrania. Piłka, która się mniej odbija jest zatem wygodniejsza, jeśli ktoś nie oczekuje od gry zbyt długiej wymiany. Łatwiej skończyć wymianę. Odbieramy sobie fun z gry, robimy to często nieświadomie, albo za namowami trenerów, którzy przyzwyczaili się do używania piłki do squasha z dwoma kropkami.
Zacznijmy od tych najtrudniejszych, czyli DYD (ang. double yellow dot), to piłki do gry w turniejach, niekiedy w poważniejszych ligach klubowych. Mają niski bounce (odbicie) trudniej utrzymać ich wysoką temperaturę, trzymajmy się od nich z daleka jeśli nie jesteśmy squashowymi wyjadaczami.