Minione tygodnie pokazały, że polityka może mieć ludzką twarz. Poseł Piotr Kowal aktywnie włączył się w działania społeczne na terenie Włocławka i okolic, stawiając na realną pomoc tam, gdzie jest najbardziej potrzebna – zarówno ludziom, jak i zwierzętom.
Wspólnie z radnymi Klubu Lewicy parlamentarzysta wsparł Włocławskie Schronisko dla Zwierząt oraz Punkt Behawioralny „Zakotek”. Do placówek trafiły dary rzeczowe – karma, koce i akcesoria niezbędne do opieki nad zwierzętami w najtrudniejszym, zimowym okresie.
Los zwierząt nie jest mi obojętny. To często ciche istoty, które same o pomoc nie poproszą. Dlatego naszym obowiązkiem jest reagować i wspierać tych, którzy na co dzień się nimi opiekują
– podkreśla poseł Piotr Kowal.
To konkretna pomoc, która przekłada się na codzienny komfort i bezpieczeństwo czworonogów czekających na nowe domy. W takich miejscach każda paczka karmy i każdy koc mają ogromne znaczenie.

Wsparcie dotarło również poza miasto. Poseł odwiedził Kundelkowisko w gminie Wielgie, gdzie razem ze współpracownikami przekazał najpotrzebniejsze rzeczy dla przebywających tam zwierząt. Spotkanie było okazją do rozmów z osobami, które na co dzień opiekują się bezdomnymi psami i kotami, często kosztem własnego czasu i sił.

O kulisach tej wizyty opowiada także Katarzyna Markowska, dyrektor biura poselskiego Piotra Kowala i mieszkanka gminy Wielgie. Jak podkreśla, pomoc była spontaniczna i wynikała ze zwykłej, ludzkiej potrzeby wsparcia. Wspomina, że podczas rozmowy w pracy o mrozach i trudnej sytuacji zwierząt pojawił się pomysł, by wykorzystać dostępne koce i dokupić karmę, a następnie po prostu pojechać do jednego z miejsc, gdzie taka pomoc jest potrzebna.
Skontaktowaliśmy się z Anną Protas-Strychalską z Kundelkowiska. Bez zbiórek, bez zapowiedzi… tak po prostu, spontanicznie. To był bardzo dobry czas – rozmowy, głaskanie, słuchanie historii i zwykła ludzka obecność
– mówi Katarzyna Markowska.
Na miejscu czekała na nas spora gromadka: 10 psów, 7 kotów, 2 świnki wietnamskie i koń
– dodaje.

Takie wizyty pokazują, że pomoc nie kończy się na deklaracjach, ale ma wymiar bardzo praktyczny.
W czasie 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Biuro Poselskie Piotra Kowala zamieniło się w miejsce odpoczynku dla wolontariuszy. Na młodych kwestujących czekał ciepły posiłek, słodki poczęstunek oraz kawa i herbata. Można było się ogrzać, usiąść na chwilę i nabrać sił przed dalszą zbiórką. W organizację tego zaplecza aktywnie zaangażowany był także asystent biura poselskiego Piotra Kowala – Filip Komorowski, który pomagał w koordynacji działań na miejscu i wsparciu wolontariuszy.

Działania z ostatnich tygodni to przykład polityki prowadzonej blisko codziennych spraw mieszkańców i realnych problemów lokalnych społeczności. Pomoc zwierzętom, wsparcie dla wolontariuszy i obecność w terenie pokazują, że wrażliwość społeczna i gotowość do działania mogą iść w parze z pracą parlamentarną – a małe gesty często mają wielką wartość.