Posłowie będą przepraszać albo płacić. Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej uważa, że obecne kary są nieskuteczne i pracuje nad zmianami, które mają wymusić publiczne przeprosiny za naruszenia zasad etyki.
Jak informuje dziennik Rzeczpospolita, Komisja Etyki Poselskiej planuje zaostrzenie sankcji wobec parlamentarzystów, którzy naruszają zasady etyki. Jednym z kluczowych elementów nowego projektu jest obowiązek publicznych przeprosin wobec osób lub instytucji, które zostały obrażone przez posła.
Jeśli ukarany parlamentarzysta odmówi przeprosin, zostanie mu potrącone 10% uposażenia, co oznacza karę w wysokości około 1350 zł brutto. Dodatkowo sankcje mają objąć posłów, którzy ignorują wezwania na posiedzenia komisji, gdzie rozpatrywane są ich sprawy.
Projekt jest częścią szerszej reformy regulaminu Sejmu, której celem jest zwiększenie odpowiedzialności posłów za swoje wypowiedzi i zachowanie.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości od lat krytykują Komisję Etyki Poselskiej, zarzucając jej stronniczość. Według nich proponowane zmiany są kolejnym narzędziem do uciszania opozycji i mogą być wykorzystywane w sposób nieobiektywny.
Z kolei zwolennicy reformy podkreślają, że posłowie powinni ponosić konsekwencje swoich słów i zachowań, a obecne kary są niewystarczające, by egzekwować odpowiedzialność za wypowiedzi naruszające normy debaty publicznej.
Nowe regulacje są na etapie prac komisji, ale jeśli wejdą w życie, mogą znacząco wpłynąć na sposób prowadzenia politycznej debaty w Sejmie.
1 0
Szanowni posłowie opozycji. To nie jest próba uciszania posłów, to jest próba nauki kultury. Co prawda, jak twierdzą niektórzy znawcy tematu, kto chamem się urodził, chamem pozostanie. Podobno kulturę trzeba mieć wpojoną od dzieciństwa - wrodzoną.
Myślę więc, że nie macie się czego obawiać, przecież każdy z was jest taki "kulturny" - jak mawiał Pawlak z filmu "Sami swoi".
Myślę również, że powinno być surowe rozliczanie z obecności na posiedzeniach plenarnych Sejmu oraz na komisjach. Przecież to jest ich praca. Gdyby nie przychodzili do pracy (w swoich firnach), to pracodawca wywalił by ich na "zbitą buźkę".
My - wyborcy udzieliliśmy im tych mandatów i muszą się przed wyborcami "spowiadać" z wykonywania swoich poselskich obowiązków.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz