Zamknij
Kamila Kapuścińska, wicemistrzyni Polski w boksie w kategorii 66 kg. Fot. Radosław Chrzanowski

Za dnia w sądzie, wieczorem na ringu. "Trening to oczyszczenie" [WYWIAD]

29.11.2021 Radosław Chrzanowski

Za dnia w sądzie, wieczorem na ringu.

Choć pracuje w sądzie, to nie boi się, że może przyjść do niego z podbitym okiem. Kamila Kapuścińska to 23-letnia włocławianka, wicemistrzyni Polski w boksie w kategorii 66 kg. Zapytaliśmy ją m.in. o to, czy uważa pięściarstwo za mało kobiece, czy przyłożyła kiedyś mężczyźnie i czy boi się, że przez ciosy  ucierpi jej uroda.

Kamila Kapuścińska to 23-letnia pięściarka z Włocławka, absolwentka UMK w Toruniu na kierunku Bezpieczeństwo wewnętrzne. Na co dzień pracuje jako protokolantka w Sądzie Rejonowym we Włocławku. Ostatnio pobiła swój sportowy rekord i zdobyła srebrny medal mistrzostw Polski w kategorii 66 kg.

Włocławianka zaczęła trenować w wieku 17 lat (z przerwą podczas nauki do matury i na pierwszym roku studiów). Pierwsze kroki bokserskie stawiała w liceum. Do ćwiczeń namówiły ją koleżanki. Po krótkim czasie trener przekonał ją do treningów we Włocławskim Klubie Bokserskim "Start", z którym pięściarka jest związana do dzisiaj.

DD: Pobiłaś swój rekord. Co znaczy dla Ciebie ta wygrana? Jak się czujesz? 

Kamila Kapuścińska: Jestem zadowolona. W tamtym roku był tylko brąz i aż brąz. Teraz udało mi się zdobyć srebro, więc jestem zadowolona. Czuć jednak niedosyt, bo wiedziałam, że w walce finałowej mogę pokazać troszeczkę więcej. Zwłaszcza, że już z tą dziewczyną, z którą boksowałam w finale, boksowałam miesiąc wcześniej na mistrzostwach młodzieżowych i tam też z nią przegrałam. Wiem, że tamta walka wyszła mi jednak lepiej. 

Jestem zadowolona. Wiem, że trenerzy też się bardzo cieszą, bo to jest sukces dla klubu. Dla mnie to są też na pewno pierwsze poważniejsze mistrzostwa. 

Srebrny medal na pewno wymagał wielu godzin ciężkich treningów. 

Trenuję praktycznie codziennie – od poniedziałku do piątku. Na każdym treningu byłam i miałam wiele wyrzeczeń. Musiałam robić wagę pod zawody. Z pracy jechałam od razu na chwilę do domu, by szybko zjeść obiad i od razu leciałam na trening. 

To są wyrzeczenia, ale jak chce się coś osiągnąć, to trzeba trenować. Zwłaszcza, że wiem, że nie mam wrodzonego talentu jak niektórzy. Czują oni większy luz na ringu i nie stresują się tak wszystkim. Myślę, że nadrobiłam to swoją ciężką pracą, chodzeniem na treningi.

Skąd wzięło się twoje zacięcie do boksu? Czy początki były trudne? 

Lubiłam oglądać walki KSW i inne tego typu. Na początku, gdy mówiłam rodzicom, że chciałabym coś trenować, nie byli z tego zadowoleni i się nie zgodzili. Przyszedł taki wiek, że sama zdecydowałam. W szkole pojawiły się treningi bokserskie i chodziłam na nie z koleżankami z klasy. Minął jeden, drugi trening... i trener przyprowadził mnie do klubu, a ja w nim zostałam. 

Sporty walki zawsze mnie interesowały. A że boks... tak wyszło, że akurat w szkole otworzyli klasę sportową i tu się zjawiłam. Zachęcały mnie do tego koleżanki, ale ja jako jedyna zostałam. Dłużej mnie to przytrzymało (śmiech). 

Boks to sport nadal uważany przez niektórych za mało kobiecy. Zgadzasz się z tym? 

Mężczyźni mówią, że boks kobiecy im się nie podoba. Jest to jednak męski sport. My mamy ułatwienie, bo trenujemy w kaskach. Faceci, seniorzy walczą już bez nich. 

Może niektórym się to nie podoba, bo uważają, że dziewczyny są słabsze. Według nich płeć piękna nie powinna się bić, bo ich wygląd może się zmienić.

A ty obawiasz się, że kiedyś przez otrzymany cios możesz mieć np. złamany nos albo podbite oko?

Nie wiem... Na walkach czasem można dostać, ale żeby coś poważniejszego, to chyba nigdy nie miałam. Zdarzało się, że miałam podbite oko, ale mi to nie przeszkadza. Ktoś na pewno zwróci na to uwagę, ale ja nie. Jestem też w tym wieku, w którym więcej się rozumie. Na początku może się martwiłam, że pójdę z podbitym okiem do szkoły, a teraz mam już inne nastawienie. 

Co byś powiedziała dziewczynom, które dopiero wkraczają w świat boksu? 

Na pewno, żeby się od razu nie poddawały. Na początku wszystkie treningi są ciężkie. Czasem przychodzi siła i ma się więcej techniki. Można naprawdę pokonać swoje słabości. Wiadomo, że na sparingach raz się dostanie, ale raz się porządnie odda i poczuje tę satysfakcję. Trzeba po prostu trenować dalej i nie zrażać się po pierwszych treningach, że nie było np. kondycji. 

Rozładowujesz swoje emocje dzięki treningom? 

Oczywiście. Pracę mam typowo obciążającą psychicznie, więc na treningu się wyżyję, głowa jest dla mnie lżejsza i to jest takie oczyszczenie. Dzięki wysiłkowi fizycznemu lepiej się czuję. 

[WIDEO]2522[/WIDEO]

Jakie masz kolejne cele w sporcie? 

Jak już mówiłam trenerom – w zeszłym roku był brąz w mistrzostwach seniorów, w tym srebro, to w przyszłym chciałabym to upragnione złoto! Małymi krokami do przodu. 

Jak ludzie reagują, kiedy mówisz im, co trenujesz? 

Niektórzy na początku dziwią się, bo mówią, że niepozornie wyglądam. Kiedy się dowiadują, to dopytują, są zaciekawieni, jak to wygląda. Padają pytania, czy się nie boję, że np. dostanę mocniej w twarz. Potem już mi kibicują i pytają, jak idą treningi. 

Przyłożyłaś kiedyś facetowi? 

Mamy wspólne sparingi. Dziewczyn w klubie nie mam za dużo, bo wiadomo – nie jest to sport typowo kobiecy. Muszę więc robić z chłopakami sparingi. Czasami nawet boją się mnie uderzyć w czasie zwykłego treningu. 

A ty boisz się z nimi bić? 

Niee. Podchodzę do tego, jak do czysto sparingowego ćwiczenia. Żeby się czegoś nauczyć, muszę jednak przyjąć te ciosy. 

Zamierzasz przejść na zawodowstwo? 

Jak na razie nie planuję. Jest mi dobrze, tak jak jest.

[ZT]47913[/ZT]


komentarz (10)

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


taaataaa

6 9

Powinna iść na protest błyskawic na Pl.Wolności i zrobić z tymi babami porządek:) 15:47, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

12351235

6 2

No i spoko a nie tylko telefon i komputer. 15:47, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


StudiaStudia

6 1

Tytuł magistra dostaję się po 5 latach studiów. Licencjat pani ma. Tam pracują osoby po liceum. Dopiero jak pracują robią studia. 17:03, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JprJpr

5 4

Ludzie to mają presję żeby się pokazać 17:24, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Straszne ...Straszne ...

5 8

Kobieta na ringu , ble nawet obrzydliwe ... 18:21, 29.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dawna Ciocia Asia Dawna Ciocia Asia

5 3

Kamilka super! Kochana samych sukcesòw w ringu ,pracy oraz w życiu osobistym!!!!!!! 07:25, 30.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MAxMAx

6 3

Brawo Kamilka. Świetna, śliczna i mądra. Miej w nosie wszelkich lamusów. Masę sukcesów życiu prywatnym i w sporcie. Pozdrawiam. 21:30, 30.11.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA