REKLAMA

Jak udrożnić rury i pozbyć się nieprzyjemnego zapachu?

15:05, 23.03.2017 | artykuł sponsorowany
REKLAMA
Skomentuj
Fot. materiały promocyjne

Zapchane rury, z których w dodatku wydobywa się zapach przyprawiający o mdłości, to problem, który wymaga natychmiastowej i zdecydowanej interwencji. Choć czasem nie obejdzie się bez fachowej pomocy hydraulika, to jednak w większości przypadków możemy sami rozprawić się z zatorem w rurach.

Problemy z syfonem

Syfon to ta część instalacji kanalizacyjnej, w której zawsze pozostaje niewielka ilość wody, aby zapobiegać przedostawaniu się zapachów z kanalizacji do mieszkania. Jeżeli w syfonie jest za mało wody (lub nie ma jej wcale) gazy ściekowe wydostają się przez odpływ do łazienki czy kuchni. Często taka sytuacja ma miejsce, kiedy wracamy do domu po dłuższej nieobecności – wtedy wystarczy po prostu spuścić trochę wody i wszystko powinno wrócić do normy. Kłopoty zaczynają się, jeżeli w syfonie utkną skłębione zanieczyszczenia, które będą utrudniać przepływ wody. Wówczas musimy odkręcić syfon i ręcznie wyciągnąć z niego nieczystości – to wprawdzie najmniej przyjemna, ale najskuteczniejsza metoda. W przypadku nowych, plastikowych rur samodzielne odkręcenie syfonu nie sprawi nam trudności. Jeżeli jednak mamy do czynienia ze starym żeliwnym syfonem, wówczas warto zadzwonić po hydraulika. Zanim odkręcimy syfon, trzeba pamiętać o zakręceniu zaworu wody i podstawieniu miski pod umywalkę, aby nieczystości nie wypadły wprost na podłogę.

Staroświecki przepychacz

Nieco prostszą metodą udrażniania rur jest użycie przepychacza. Gumowy kielich przepychacza przykładamy do odpływu i dociskamy – dzięki temu w rurze wytwarza się duże ciśnienie, pod wpływem którego zator zostaje rozbity, a nieczystości spływają w głąb kanalizacji. Jeżeli chcemy wyciągnąć zanieczyszczenia z powrotem na powierzchnię (w ten sposób unikamy ryzyka ponownego utworzenia się zatoru), przytykamy gumową końcówkę do odpływu i pompujemy, pociągając mocno w górę. Prowizoryczny przepychacz możemy także zrobić samodzielnie z plastikowej butelki: odcinamy dół i nacinamy dookoła w paski, po czym przykładamy do odpływu ponacinaną końcówkę i wykonujemy ruch pompujący.

Sprężyna do rur

W bardziej zaawansowanych przypadkach, kiedy zanieczyszczenia ugrzęzły w dalszej części rury, można zastosować sprężynę hydrauliczną. To nieskomplikowane urządzenie składające się z drutu i korbki, możemy kupić w sklepie lub również zmontować samodzielnie, z metalowego wieszaka – z tym że wówczas trzeba się liczyć z ograniczonym zasięgiem. Drut w spirali hydraulicznej jest zakończony haczykiem, dzięki czemu ułatwia wyciąganie zanieczyszczeń z głębi rur.

Profilaktyka, czyli jak dbać o rury

Aby uniknąć problemów z zatkanymi rurami lub przynajmniej zmniejszyć ryzyko powstawania zatorów, warto dbać o nie na co dzień. Jak podpowiadają eksperci z hydropomoc.pl, przyczynami niedrożności rur są zarówno resztki jedzenia, warstwy tłuszczu, włosy, papier toaletowy czy cząstki mydła, jak też wady konstrukcyjne, np. zbyt dużo kolanek, za mały spadek instalacyjny czy zbyt wąskie przewody. Od czasu do czasu warto profilaktycznie przeczyszczać rury np. mieszanką octu i sody oczyszczonej. Jeżeli zatory tworzą się bardzo często, warto pomyśleć o wymianie instalacji hydraulicznej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone | 2017