Fot. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt/Facebook - interwencja na terenie gminy Baruchowo wywołała ogólnopolską dyskusję
Konające psy, worki ze zwłokami wniesione do urzędu gminy i wzajemne oskarżenia. Interwencja Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w gminie Baruchowo wywołała ogólnopolskie poruszenie. DIOZ mówi o skrajnie wycieńczonych zwierzętach i zapowiada zawiadomienie do prokuratury. Gmina odpiera zarzuty i zapowiada kroki prawne. Redakcja DD Włocławek rozmawiała o sprawie z wójt Joanną Gawłowską.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt to organizacja pozarządowa działająca od 2016 roku, znana z interwencji dotyczących przypadków znęcania się nad zwierzętami i prowadzenia specjalistycznych ośrodków ratunkowych dla zwierząt.
Działacze organizacji regularnie prowadzą interwencje na terenie całego kraju, dokumentując przypadki zaniedbań i odbierając zwierzęta w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.
Według relacji DIOZ, właściciel kilkunastu psów z terenu gminy Baruchowo miał trafić do szpitala psychiatrycznego, a zwierzęta przez około trzy tygodnie pozostawały bez właściwej opieki.
To jedna z najbardziej porażających interwencji ostatnich miesięcy
- napisali przedstawiciele organizacji.
Jak twierdzą aktywiści, po przyjeździe na miejsce zastali 12 psów w stanie krytycznym.
Skrajnie odwodnione, wycieńczone, niektóre na granicy życia. Jeszcze podczas odbioru rozpoczęliśmy płynoterapię, ponieważ każda minuta mogła decydować o ich przeżyciu
- informował DIOZ.
Organizacja twierdzi również, że część zwierząt nie doczekała pomocy.

Materiały wideo opublikowane przez DIOZ rzeczywiście przedstawiają psy, które sprawiają wrażenie skrajnie osłabionych, zaniedbanych i przebywających w trudnych warunkach w budynku gospodarczym.
Na nagraniach widać zwierzęta drapiące się, apatyczne, poruszające się z wyraźnym trudem, a część z nich sprawia wrażenie skrajnie wycieńczonych. Niektóre w ogóle nie wstały na widok człowieka. Na nagraniach słychać komentarze interweniujących osób:
- Patrz, ona się przelewa przez ręce. Ona nie ma siły. Jezu, on ledwo żyje ten pies - słyszymy.
Na jednym z nagrań widać zwierzę niesione na rękach, które nie wykazuje praktycznie żadnej aktywności. Inne psy poruszają się powoli, część leży na ziemi.
Ocena stanu zdrowia zwierząt należy jednak do lekarzy weterynarii, a ostateczne ustalenia dotyczące przyczyn ich stanu będą wymagały specjalistycznej diagnostyki.
Kulminacyjnym momentem interwencji była wizyta przedstawicieli DIOZ w Urzędzie Gminy Baruchowo.
Na opublikowanych nagraniach widać, jak aktywiści wnoszą do budynku dwa worki ze zwłokami zwierząt. W jednym z nich, co widać na filmie, znajdowały się zwłoki psa. Zawartość drugiego worka nie jest widoczna.
Doskonale wiecie, gdzie zostawiliście zwierzęta i zwłoki... na pewną śmierć u siebie w gminie. Odpowiecie państwo za to
- mówi na nagraniu jeden z przedstawicieli DIOZ.
Obecna na miejscu urzędniczka odpowiadała, że nie jest osobą odpowiedzialną za tę sprawę.
Wójt gminy Baruchowo Joanna Gawłowska stanowczo odrzuca zarzuty przedstawiane przez DIOZ.
Jak przekazała w odpowiedzi na pytania DD, gmina od początku wiedziała o sytuacji właściciela zwierząt i podejmowała działania mieszczące się w granicach swoich kompetencji.
Podejmowane czynności miały na celu zapewnienie właściwej opieki zwierzętom oraz umożliwienie rozwiązania problemu w sposób legalny i bez naruszania praw właściciela. W niesieniu pomocy zaangażowanych było wiele osób, w tym sołtys i pracownicy Urzędu Gminy, Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy każdego dnia kilkakrotnie byli obecni na posesji, żeby zapewnić odpowiednią ilość karmy i dostęp do świeżej wody
- napisała Joanna Gawłowska.

Według gminy, psy nie były zwierzętami bezpańskimi, lecz stanowiły własność osoby przebywającej w szpitalu, dlatego samorząd nie miał podstaw prawnych do ich odebrania.
Wójt podkreśla również, że posesję odwiedzali funkcjonariusze policji, którzy - jak twierdzi - nie zgłaszali nieprawidłowości dotyczących opieki nad zwierzętami.
Podczas rozmowy telefonicznej z redakcją Joanna Gawłowska potwierdziła jednak, że przez cały okres opieki nad zwierzętami gmina nie zleciła badania ich stanu zdrowia lekarzowi weterynarii.
My nie zlecaliśmy jako urząd zbadania tych zwierząt w momencie, kiedy właściciela nie było
- powiedziała.
Jak wyjaśniała, pracownicy gminy nie widzieli przesłanek wskazujących na konieczność podjęcia takich działań.
- Nie wyglądały na zaniedbane, żebyśmy mieli podstawy je zabrać - stwierdziła.
Jednocześnie przyznała, że jeden martwy pies został odnaleziony na posesji dzień przed interwencją DIOZ.
- Nie wiemy, skąd ten pies i nie wiemy, jaka była przyczyna zgonu - powiedziała wójt.
To kolejny punkt sporu pomiędzy DIOZ a gminą.
DIOZ twierdzi, że część zwierząt padła przed przyjazdem organizacji. Natomiast Joanna Gawłowska podkreśla, że na posesji znaleziono jednego martwego psa, a drugi worek zawierał - według wstępnej oceny - szczątki świni.
Wstępne oględziny weterynarza wykazały, że mogły to być szczątki świni. Ostateczne potwierdzenie wymaga jednak ekspertyzy
- zaznacza.
Wójt gminy Baruchowo zarzuca z kolei DIOZ przekroczenie uprawnień.
Według samorządu organizacja miała wejść na teren prywatnej posesji bez zgody właściciela, zabrać psy, zabrać zwłoki zwierząt oraz publicznie rozpowszechniać nieprawdziwe informacje.
- Działania Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt naruszały obowiązujący porządek prawny, w szczególności poprzez wejście na teren nieruchomości prywatnej bez posiadania tytułu prawnego (zgody właściciela), bezprawne zabranie zwłok psa przygotowanych do utylizacji, a następnie ich zbezczeszczenie, oraz przedstawianie informacji nieprawdziwych i sprzecznych z rzeczywistym stanem faktycznym. Rażącym przykładem takim zachowań jest nazywanie "mordercami" pracowników Urzędu Gminy. Nie ma mojej zgody na obrażanie, pomawianie i naruszanie dobrego imienia pracowników urzędu - podkreśla Joanna Gawłowska.
Zapowiedziała również podjęcie kroków prawnych w celu ochrony dobrego imienia gminy i jej pracowników.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury dotyczącego podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za opiekę nad zwierzętami.
Niezależnie od oceny działań obu stron, w sprawie pozostają pytania, które będą wymagały wyjaśnienia. Kluczowe wydaje się ustalenie, jak wyglądał rzeczywisty stan zwierząt podczas trwającej około trzech tygodni nieobecności właściciela i czy podejmowane działania były wystarczające.
W rozmowie z redakcją wójt Joanna Gawłowska przyznała również, że gmina nie dokumentowała prowadzonych działań w postaci zdjęć czy nagrań. Jak podkreśliła, dziś samorząd tego żałuje.
Nie robiliśmy zdjęć ani nie nagrywaliśmy filmów, czego dzisiaj bardzo żałujemy
- powiedziała w rozmowie z DDWłocławek.
Gmina utrzymuje, że stan zwierząt nie wskazywał na potrzebę specjalistycznej oceny, choć jednocześnie potwierdza odnalezienie co najmniej jednego martwego psa na posesji.
Co więcej, jak zapewnia wójt Joanna Gawłowska, pracownicy gminy byli na posesji również w dniu interwencji DIOZ.
Rodzi to pytanie, czy stan zwierząt mógł w ciągu zaledwie kilku godzin ulec aż tak dramatycznemu pogorszeniu.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Opublikowane przez DIOZ nagrania przedstawiają natomiast psy, które - przynajmniej na pierwszy rzut oka - sprawiają wrażenie skrajnie wycieńczonych i wymagających natychmiastowej pomocy.
Do pudła z nią!15:12, 26.06.2026
Ta wójt to oszustka, sprawdźcie państwo jej zarobki, i nie dajcie się w manewrować ta Chytra Cwana Baba nie zrobiła nic!
Brawo DIOS15:15, 26.06.2026
Brawo dla Państwa że ta sprawę pokazaliście ludziom i za to że truchła zwierząt dostarczyliście do tych co sobie lekką ręką zarabiają krocie byle tylko się nie ubrudzić niczym. Odwracanie kota ogonem jest standardem tej miernej ale opłacanej sowicie wójt gminy! Na Mielecinie już czekają lokale!
Prawda boli15:26, 26.06.2026
Porażające to są rządy większości władz miasta, którzy widzą tylko czubek własnego nosa a udają że pracują. Bardzo często układ wzajemnych powiązań i ochrony.
Pozostałe komentarze
xyzź15:23, 26.06.2026
Dioz to pewnie ze swoich własnych magazynów te psy wziął i podrzucił żeby tylko wpłacali na Eryczka, cały ten proceder powinno się wziąć za chabety i zdelegalizować
Zbulwersowany15:31, 26.06.2026
Zapewne z "przejedzenia" karmą dostarczoną przez gminę, te biedne zwierzęta podnieść się nie mogły 🤬🤬🤬
Taka prawda 15:33, 26.06.2026
Hasła z kampanii wyborczej Pani wójt która *%#)!& została bo poprzednik zrezygnował, to Uczciwość, Odpowiedzialność, Troska o potrzeby mieszkańców.
Dlaczego ?15:36, 26.06.2026
Do tej pory publicznie jak ma w zwyczaju, nie odjął się oceny Pani Wójt Pan popularny Piotr ?
Może ?15:37, 26.06.2026
Dlatego Że to jego szefowa i mimo ostrej krytyki w innych sprawach tutaj to już ktoś znajomy także 🤔
Andziulina 15:39, 26.06.2026
To nie jest pierwszy przejaw braku zainteresowania cierpiącymi zwierzętami ze strony gminy. Moje zgłoszenie zostało zignorowane. Gmina nie poczuwa się również do realizacji obowiązków nałożonych przez ustawodawcę w sprawie bezpańskich, czy wolnożyjących zwierząt.
A ja przypominam15:41, 26.06.2026
Że nie gmina ale Ludzie tam pracujący i którzy pełnią funkcje kierownicze i dyrektorskie odpowiadają
Wiejski człowiek 15:40, 26.06.2026
Przykre ale mieszkańcy wsi mentalnie do zwierząt mają dużo mniej empatii, szczeniaki, koty się topi, starsze zabija siekiera, łańcuchy na szyi przez całe życie, pseudobudy, często zwierzęta gospodarskiej zaniedbane. A somsiady siedzą cicho bo to nie moja sprawa
A gdzie wszyscy ?15:42, 26.06.2026
Obrońcy praw zwierząt z okolicy ?
No tak, nie politycznie 💩
cikot15:54, 26.06.2026
Wywalić tą Gawłowską na zbity pysk
Manipulanci16:23, 26.06.2026
Nogłowek celowo wprowadzaj błąd!
Nie zwłoki (dot.czlowieka) ale Truchło (dot.zwierzat) . I nie bata na ten brukowiec kasa się zgadza
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz