To koniec pewnej epoki we Włocławku. Nagle znikają z kulinarnej mapy Włocławka. Choć ich pizza uchodziła za jedną z najlepszych w mieście, drzwi lokalu właśnie się zamykają. Dlaczego? I co dalej z tym miejscem?
Dla wielu włocławian to zaskoczenie i ogromny smutek. We wtorek (17 czerwca) Pizzeria Antonio, przy ul. Świętego Antoniego 37, ogłosiła zakończenie działalności.
Z przykrością informujemy, że od dnia jutrzejszego pizzeria Antonio zostaje zamknięta 😞😞😞 Dziękujemy bardzo wszystkim za czas spędzony z nami i mamy nadzieję, że smakowała wam nasza pizza
– informują właściciele na Facebook'u.
Decyzja została podjęta z powodów osobistych.
To koniec pewnej historii – miejsca, które z pozoru było po prostu pizzerią, ale dla stałych gości znaczyło dużo więcej. Klimatyczne wnętrze, zapach ciasta z pieca opalanego dębiną i życzliwa obsługa sprawiały, że do Antonio chciało się wracać.
Lokal działał od lat, ale prawdziwą drugą młodość przeżył od czerwca ubiegłego roku, gdy zmienił właściciela. Nowy zespół postawił na jakość i dopracowanie każdego szczegółu – zwłaszcza ciasta.
– Nie chcieliśmy iść na skróty. Sprawdzaliśmy różne proporcje, aż udało się osiągnąć ciasto, które jest lekkie, chrupiące, a jednocześnie wilgotne w środku
– opowiadali właściciele.
Efekt? Klienci zakochali się w pizzy Antonio na nowo.
Choć lokal się zamyka, jego historia może się jeszcze nie skończyć. Zespół Antonio ogłosił, że szuka godnego następcy, który przejmie miejsce i będzie kontynuował misję.
– To nie tylko lokal. To ludzie, wspomnienia, smaki i historia, którą chcielibyśmy przekazać dalej w dobre ręce
– informują.
Pizzeria Antonio powstała z miłości do włoskiej kuchni i pasji do karmienia ludzi. Teraz potrzebuje kogoś, kto poczuje to samo.
– Jeśli marzysz o własnym miejscu z duszą, kochasz włoską kuchnię i chcesz kontynuować naszą misję – zapraszamy do kontaktu
– czytamy w poruszającym ogłoszeniu.
Choć regularne dni pracy dobiegają końca, zespół Antonio zapowiada, że latem planuje jeszcze kilka wyjątkowych weekendów. Będą otwierać się specjalnie dla tych, którzy chcą zjeść swoją ulubioną pizzę po raz ostatni – lub… może nie ostatni?

Bo dopóki istnieje nadzieja na nowego właściciela, historia Antonio wciąż może się toczyć dalej – z nowym rozdziałem, ale z tym samym sercem.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
12 0
Szkoda ,te najsłabsze powinny się zamknąć a nie zmieniają ciągle kucharzy i cała winę zwalają na to że nowy kucharz i zapomniał brokuł do makaronu z brokułami dodać !!! Są takie na kazika, zazamczu co nawet w rankingach udziału nie biorą bo słaba pizza.
11 4
Może miasto kupi, będzie hostel i pizzeria do kompletu 🤣🤣🤣
21 1
w tym mieście była na 3 maja i Prima się nazywała. Tej jakości nikt w tym mieście nie przebił.
Pizzożerca (*_*)
25 2
Włocławek to niestety biedne miasto ze stosunkowo dużym bezrobociem i niskimi płacami. Ceny pizzy nie należą do małych. A przecież pizza to nie artykuł pierwszej potrzeby, więc popyt mały. Ot, i cała prawda.
16 0
Po zmianie właściciela tylko nazwa została,niestety po ponownym otwarciu to już nie ta sama pizza była, z resztą to samo spotkało Pesto .
Pozostałe komentarze
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
8 0
"Dzień jutrzejszy"-czyli,że jutro?
10 0
dobrobyt?
0 0
Jak każdy włocławianin? Ja i grono moich znajomych dowiedziało się, że taka pizzeria była dopiero teraz! Widocznie sława była bardzo lokalna towarzysko!
0 0
teraz przejął to ten delikatnie odklejony typ ze starego pesto czyli będzie tam wesoło
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz