Sport Włocławek - koszykówka, piłka nożna, lekkoatletyka

Zamknij
Ważne

Rewanż Trefla

10:55, 18.12.2011 Aktualizacja: 08:45, 02.10.2025
Skomentuj Rewanż Trefla Fot. Krzysztof Osiński

"Czas zemsty" się ziścił, dobra pierwsza kwarta i początek drugiej nie wystarczyły do pokonania rozpędzonego Trefla. Anwil uległ sopocianom 72:93.

Anwil rozpoczął w składzie Szubarga, Allen, Majewski, Kinnard i Edwards. Od początku pomysłem włocławian na zatrzymanie Trefla, było krycie Koszarka przez Allena i wychodziło to nieźle. Po dwóch minutach Trefl wyszedł na prowadzenie 7:4 po akcji 2+1 Wiśniewskiego.

Po stronie Anwilu dobrze grał Szubarga, punktował Allen.Gdy z dobrej strony pokazał się Kinnard, a za 2 trafił Allen goście prowadzili już 18:13. Po kolejnych akcjach i "trójce" Allena było nawet 22:16, ale szybko z dystansu trafił Koszarek. Dobre wejście zaliczył Mallett, a po stronie Anwilu pokazał się Harrington. Kwartę trzema celnymi wolnymi skończył Wołoszyn i po 10 minutach Anwil prowadził 28:22.

Drugą kwartę otworzył "trójką" Berisha i sytuacja włocławian była bardzo komfortowa. Niestety błędy Harringtona i Glabasa spowodowały, że straty zmniejszył Mallett. Gdy znów dynamiczną akcję punktami zakończył Berisha, a kontrę skończył Wołoszyn, było 35:27 dla Anwilu.

Wtedy coś zacięło się we włocławskim kolektywie, "wyfaulował" się Edwards, a znakomicie grali Turek z Dylewiczem. Po 5 minutach kwarty Trefl prowadził 36:35. Ładną akcję wykonał Berisha, a za 3 sprzed nosa Dylewicza trafił Szubarga, ale pozwalało to tylko na "trzymanie wyniku" na styku.

Gdy Anwil prowadził 43:41 miała miejsce kluczowa być może dla meczu sytuacja. Szubrga sfaulował Koszarka, a na dodatek dostał faul techniczny. Rozgrywający Trefla wykorzystał 4 wolne i od tego czasu miejscowi sukcesywnie zwiększali prowadzenie. Świetnie grał Koszarek, pokazał się Burgess, swoje dodawał Dylewicz. Po pierwszej połowie było 53:43 dla Trefla.

Początek trzeciej kwarty należał do gospodarzy, znów dobrze grał Turek, pomagał mu Waczyński, a gdy po raz czwarty przy punktach Turka faulował Edwards, sytuacja Anwilu mocno się pogorszyła. Po 3 minutach tej części Trefl prowadził już 61:46.Bardzo dobrze grą Trefla kierował Koszarek, po stronie Anwilu dobre akcje zaliczał Allen, który poza punktami popisywał się asystami do Lewisa. Nick miał dobry moment w meczu, jego zbiórki i punkty były przydatne, niestety gra zespołowa wyglądała źle. Po "trójce" Waczyńskiego sopocianie prowadzili po 30 minutach 76:62.

Na czwartą kwartę włocławianie wyszli jakby przygaszeni, a obrazu tego dopełnił dwoma pięknymi blokami na Lewisie Burgess. Pierwszy punkt w tej części zdobył po 3 minutach z wolnego Wołoszyn. Na nasze nieszczęście świetnie grał Waczyński, pomagał mu Mallett. W końcówce za 3 trafił jeszcze Allen, a koszem zakończył mecz Waczyński.


Trefl Sopot - Anwil Włocławek 93:72 (22:28, 31:15, 23:19, 17:10)

Trefl: Waczyński 19, Koszarek 17, Turek 17, Mallett 16, Dylewicz 12, Wiśniewski 7, Burgess 5, Cummings 0, Stefański 0

Anwil: Allen 21, Szubarga 10, Lewis 9, Edwards 9, Berisha 8, Wołoszyn 6, Kinnard 6, Harrington 2, Majewski 1, Glabas 0.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%