Anwil pewnie pokonał Start, Rosa wygrała z Polskim Cukrem, zaś Polfarmex przegrał ze Stalą Ostrów Wlkp. To ostatnie rozstrzygnięcie zdecydowało, że w 1/4 finału zagramy z King Wilkami Morskimi Szczecin.
Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego w TBL rozgrywała się równocześnie na ośmiu parkietach w kraju. Oczy włocławian zwrócone były nie tylko na mecz Anwilu ze Startem, ale także, a może przede wszystkim na potyczkę Rosy Radom z Polskim Cukrem Toruń. Anwil zgodnie z oczekiwaniami kontrolował wydarzenia na boisku. Na początku skuteczny był zwłaszcza Chyliński, a gdy dwie trójki dołożył Dmitriew, gospodarze prowadzili już 13:6.
Mimo to gościom trzeba oddać, że podjęli ambitną walkę. Świetną zmianę dał podkoszowy Trojan, dorzucali Małecki i Grzeliński. W pewnym momencie Start doprowadził nawet do remisu po 17; ale dobre akcje Andjusicia oraz Bristola dały Anwilowi prowadzenie 21:18 po pierwszej kwarcie.
Druga kwarta zaczęła się od trójek Stelmacha i Czujkowskiego. Kolejne minuty to popis Bartka Diduszki, który nie tylko był skuteczny w ataku (11 punktów do długiej przerwy), ale i efektownie blokował rzuty rywali. To głównie na jego akcjach Anwil budował przewagę. W ekipie goście nadal aktywny był Trojan.
Po 20 minutach Anwil prowadził 48:36 i kibice mogli być spokojni o wygraną z najsłabszym ligowcem. Za to gorsze wieści napływały z Radomia, gdzie Polski Cukier prowadził 33:24 i na tę chwilę spychał "Rottweilery" na czwarte miejsce i rywalizację z Energą Czarnymi Słupsk w 1/4 finału.
Trzecia kwarta zgodnie z oczekiwaniami, to powiększanie przewagi przez włocławian. Dobrą partię grał Bristol, punktowali Jelinek i Skibniewski, a dla Startu głównie Trojan. Podczas gdy Anwil wygrywał po 30 minutach już 64:45, Rosa odrobiła straty do Polskiego Cukru, a więc emocje w ostatniej odsłonie musiały być jeszcze większe.
Na parkiecie w Hali Mistrzów "Rottweilery" w najlepsze gromiły Start, po parkiecie z coraz większą swobodą biegali Andjusić, Stelmach i Bristol, zdobywając kolejne punkty. Emocje tak naprawdę się skończyły, a wszystkie oczy zwrócone były na Radom. Tam Rosa pokonała Toruń i stało się jasne, że Włocławek będzie na trzecim miejscu.
Ostatnią niewiadomą był przeciwnik, bo Polfarmex grał jeszcze ze Stalą w Kaliszu. W ostatnich sekundach wygraną zapewnili sobie gospodarze. Tym samym Kutno spadło na 7. miejsce, a na 6. awansował Szczecin. Pierwsze mecze z King Wilkami już w piątek i niedzielę.
Anwil Włocławek - Start Lublin 93:67 (21:18, 27:18, 16:9, 29:22)
Anwil: Bristol 16, Andjusić 15, Stelmach 14, Diduszko 13, Łączyński 9, Chyliński 8, Jelinek 8, Dmitriew 6, Skibniewski 2, Marchlewski 2, Hanke, Tomaszek.
Start: Trojan 16, Kellogg 13, Jeftić 11, Małecki 7, Grzeliński 6, Popović 5, Czujkowski 5, Salamonik 2, Kowalski 1, Ciechociński 1, Hałas, Myśliwiec.
0 2
Nie byłem na meczu, może ktoś mi wyjaśnić co się dzieje z Jelinkiem??? czemu ostatnio tak mało pkt rzuca? mniej minut? słabsza forma czy oszczędzanie na play off? rozumiem, że co mecz nie będzie rzucał 30 pkt ale ostatnio nie często zbliża się nawet do 20 pkt.
4 1
Zobacz statystyki/punkty/ innych zawodników,
3 2
Z całą pewnością to drugie . Wiesz Jelinek też jest rozpracowywany przez innych trenerów stąd nie zawsze daje radę zagarać jak na początku sezonu. Poza tym nikt nie chce się kontuzjować na krótko przed końcem sezonu i co nie mnie ważne podpisywaniem kolejnego kontraktu.Toruń przegrał dziś w Radomiu, także dla nas jest 3 miejsce przed Play Off, tym samym niedawna wygrana Cukru nad Anwilem została zniwelowana.
5 3
W piątek wszyscy na mecz i robimy piekło :)
3 0
Anwil drugie miejsce przed play-off miał spokojnie w zasięgu i dlatego tak wkurza to że jednak go nie zdobył :( . Gratulacje za wszystkie wygrane u siebie, ale te porażki -w Tarnobrzegu i Sopocie bolą... Szkoda, że nie utrzymali koncentracji...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz