Remis po 90. minutach oznaczał, że o końcowym wyniku musiały zadecydować rzuty karne. Bezkonkurencyjne okazały się w nich włocławianki, skutecznie strzelając w czterech próbach. Fot. Daniel Wiśniewski
Włocławska Akademia Piłkarska wygrywa po raz kolejny. Tym razem, w ramach rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu KPZPN okazała się lepsza od drugoligowej Gwiazdy Kania Toruń. O wyniku musiały zdecydować rzuty karne.
Środowy mecz rozgrywano na stadionie OSiR. Zawodniczki Jarosława Chwiałkowskiego znakomicie weszły w mecz. Już w 1. minucie pięknym strzałem popisała się Julia Kubiak, po którym piłka wpadła do siatki. Wilczyce atakowały raz po raz, ale nie zmieniał się wynik spotkania. Pojedyncze okazje miały także zawodniczki z Torunia, ale bardzo dobrze spisywała się defensywa, którą dyrygowała bramkarka Anna Kowalik. Sprawdziło się jednak niestety stare porzekadło mówiące o tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Na 2 minuty przed końcem I połowy, po jednej z nielicznych akcji, wyrównującego gola zdobyła zawodniczka gości.
- Do przerwy powinniśmy wygrywać trzema, a nawet czterema bramkami, ale zabrakło nam zimnej krwi i skuteczności. Przed przerwą "dostaliśmy" bramkę, a w II połowie straciliśmy drugą. Chwała dziewczynom za to, że się jednak nie poddały. Dążyły do tego, żeby za wszelka cenę doprowadzić do remisu. Strzeliliśmy na 2:2, ale trzeba zauważyć, że mieliśmy też okazję wyjść na prowadzenie i zakończyć ten mecz w regulaminowym czasie gry - powiedział w rozmowie z Portalem DDWłocławek Jarosław Chwiałkowski, trener WAP Włocławek.
Remis po 90. minutach oznaczał, że o końcowym wyniku musiały zadecydować rzuty karne. Bezkonkurencyjne okazały się w nich włocławianki, skutecznie strzelając w czterech próbach. Tego samego nie można powiedzieć o zawodniczkach Gwiazdy Kania Toruń. Jeden z ich strzałów poszybował ponad poprzeczką, a drugi obroniła Anna Kowalik. Zwycięstwo 4:2 w rzutach karnych oznacza, że WAP Włocławek wygrywa Puchar Polski na szczeblu KPZPN. W połowie października, podopieczne Jarosława Chwiałkowskiego zagrają najprawdopodobniej zagrają z I-ligowym Stomilem. Dla włocławianek będzie to bardzo trudny sprawdzian.
- 18 października gramy z zespołem na co dzień występującym w I lidze. Zobaczymy jak to będzie, ale zespół jest przygotowany na takie potyczki. Sama środowa wygrana pucharowa to dla nas wielkie wyróżnienie. Gramy o wiele młodszym składem niż wiele innych drużyn i to nasze pierwsze, tak poważne turnieje. Czas pokaże jak się zaprezentujemy - skomentował J. Chwiałkowski.
Zwycięstwo z Gwiazdą Kania Toruń to kolejna wygrana włocławskiego zespołu. W tym sezonie są jak dotąd niepokonane i pewnie zmierzają po awans do II ligi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz