Anwil Włocławek odniósł pierwszą wygraną podczas Kasztelan Basketball Cup 2012. Spotkanie z Tartu Ulikool było kontrolowane niemal przez cały czas.
Włocławianie rozpoczęli podobnie jak wczoraj, a więc z Szubargą, Ginyardem, Frasunkiewiczem, Boykinem oraz Wrightem. Ten ostatni wespół z Frasunkiewiczem bardzo efektownie zdobył pierwsze punkty w meczu. Polak zagrał nad kosz, zaś Amerykanin zapakował piłkę do kosza. Anwil kontynuował świetną grę i po dwóch akcjach Boykina było 6:0. Pierwsze punkty dla Tartu zdobył Ingram, ale dobra gra Wrighta i Boykina spowodowały, że gospodarze prowadzili już 11:3.
Goście zmienili taktykę i zaczęli wyraźniej korzystać ze swoich podkoszowych. Po akcjach Allingu goście odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie 12:11. W kolejnych fragmentach meczu za 3 trafiali Seweryn i Frasunkiewicz, w ekipie z Tartu groźny wciąż był Ingram. W końcówce z dobrej strony pokazał się Bartosz, a trudny rzut trafił Hajrić. Niesamowita próba powiodła się Estończykom w ostatniej sekundzie, bowiem środkowy Dimsa trafił z własnej połowy. Po 10 minutach Anwil prowadził 25:22.
Zobacz zdjęcia: Anwil Włocławek - Ulikool Tartu
Koncert Dimsy trwał, w drugiej kwarcie zdobył kolejne siedem punktów i goście wyszli na prowadzenie 29:25. Po przerwie wziętej przez Adomaitisa punktowali Hajrić i Ginyard, wyrównując stan meczu.
Włocławianie lepiej niż wczoraj korzystali z Boykina, ten grając tyłem do kosza zdobywał kolejne punkty. Szybka gra Szubargi oraz wejścia Ginyarda dawały coraz większą przewagę, po trójce naszego rozgrywającego było już 44:33. W końcówce pierwszej połowy za 3 trafił Boykin, a piękne podanie Frasunkiewicza na 3 punkty zamienił Wright. Po dwóch kwartach Anwil prowadził z Tartu 50:39.
Początek trzeciej kwarty znamionowała dobra gra podkoszowych. Nelyubov i Dimsa rywalizowali z Wrightem i Boykinem, obie drużyny zdobywały dzięki nim punkty. Gdy trafił Hajrić, wcześniej za 3 przymierzył Sokołowski, Anwil prowadził już 59:44.
W ekipie z Tartu ponownie uaktywnił się Allingu, zdobył pięć punktów z rzędu, ale skuteczność Hajricia i Boykina z półdystansu pozwoliły na utrzymanie kontroli nad meczem. Po trzech kwartach Anwil prowadził 63:51.
Sobotni pokaz Cheerleaders Asseco Prokomu Gdynia
Aby tradycji stało się za dość, ostatnią kwartę znów dobrze rozpoczął gracz podkoszowy. Kolejne punkty zbierał Dimsa, zaś dla Anwil 3 punkty zdobył Bartosz. W międzyczasie były 3 punkty Ginyarda i prowadzenie gospodarzy wzrosło do 16 punktów (69:53).
Wysokie prowadzenie uśpiło nieco "Rottweilery" i kolejne pięć punktów dla Tartu zmusiło trenera Adomaitisa do poproszenia o przerwę przy stanie 73:62. Po przerwie obie ekipy zdobyły po cztery punkty, ale gdy włocławianie nie zdołali upilnować Kurbasa oraz Toome i zrobiło się 77:70, o kolejną przerwę poprosił Adomaitis.
W ostatnich kilkudziesięciu sekundach gospodarze wykonywali dużo rzutów wolnych, goście ambitnie próbowali niwelować straty. Ostatecznie Anwil wygrał z Tartu 83:73.
Anwil Włocławek - Tartu Ulikool 83:73 (25:22, 25:17, 13:12, 20:22)
Stacha11:22, 16.09.2012
BRAWO ANWIL. A jak dzisiaj będzie? POWODZENIA.
Miasto ma plan na ten budynek
Dzieci jest co raz mnie i więcej nie będzie. Za to co raz więcej jest osób starczych. Może warto pomyśleć o nich i dla ich potrzeb tworzyć jakieś miejsca.
Senior
16:30, 2025-05-23
Rafał Trzaskowski nie odpuszcza! W sobotę...
W sobotę jest 24maja. Dopiero w niedzielę jest 25.
Hello
15:33, 2025-05-23
Gospodarz spod Włocławka pastwił się nad świniami
A przestępca, kłamca, kibol i oby niedoszły prezydent już zapowiedział u Mentzena - nie dla 5 Kaczyńskiego.
A.R.
15:24, 2025-05-23
Saniko rozda kwiaty za elektroodpady
Saniko rozdaje kwiaty za elektroodpady a ułaskawienie za poparcie ..............rozdaje kto Solidarność ta nie partyjna to nie elektorat pisu wyszło szydło z worka Braun mówi
Wstyd
15:24, 2025-05-23