Nie udało się koszykarzom Anwilu zdobyć Pucharu Kasztelana. W finale turnieju włocławianie ulegli bowiem Treflowi Sopot 79:83.
Początek meczu należał do Anwilu, w którym prym wiódł Hinnant oraz Hajrić. Ten pierwszy wiedząc, że musi walczyć o swoją pozycję w klubie wobec przyjścia Szubargi starał się na tyle, że już w pierwszych akcjach zdobył 6 punktów. Ponadto dobrze współpracował z Hajriciem.
Po stronie gości odpowiadali im Wiśniewski i Koszarek. Po dziesięciu minutach gry Anwil prowadził 23:20.
W drugiej kwarcie uaktywnił się Berisha, głównie dzięki jego zagraniom Anwil prowadził nawet różnicą 10 punktów. Niestety tak dobra sytuacja nie trwała długo, bo Koszarek skutecznie niwelował przewagę miejscowych.
Asysty zamieniał na punkty skuteczny Wiśniewski. Przy prowadzeniu Anwilu nieodpowiedzialnie zachował się Edwards, który rzucił piłką w rywala, za co Anwil stracił kolejne punkty. Na domiar złego w ostatnich sekundach zamiast zdobyć punkty straciliśmy piłkę, a za 3 trafił Wiśniewski. Po 20 minutach było 40:44.
Bardzo dobrze grający Wiśniewski gnębił Anwil w dalszym ciągu. Trzecia kwarta także należała do niego. W Anwilu aktywny był Allen, próbował też Berisha. Jakby od niechcenia grał Edwards, zaś debiutujący w tym sezonie Szubarga ma wyraźne braki treningowe.
Na szczęście dla miejscowych swoje chwile miał w ostatniej odsłonie Allen. Po jego pięciu punktach Anwil doszedł rywala. Niestety dobra i spokojna gra Koszarka, aktywność Horna, punkty Stefańskiego sprawiły, że wygrana wciąż się oddalała.
W końcówce sędziowie zupełnie stracili panowanie nad tym co się działo na parkiecie. Popełnione błędy starali się „oddać” w kolejnych akcjach, co tylko niepotrzebnie podgrzało atmosferę. Emocje udzieliły się zawodnikom, dochodziło do brzydkich starć i przepychanek.
Pomimo straty ponad 10 punktów Anwil pogonił wynik w końcówce, to za sprawą Berishy i Szubargi. Mimo to goście wytrzymali presję i wygrali mecz 83:79.
Tym samym Trefl zdobył Puchar Kasztelana 2011, drugi był Anwil, zaś trzeci turecki zespół z Bursy, który ograł Śląsk 66:61. Warto dodać, że najskuteczniejszy w zawodach był Hajrić, zaś najlepszym graczem młodego pokolenia ogłoszono Berishę.
0 0
Osiński, tego nie da się czytać!
0 0
Nie przesadzaj , jest całkiem nieźle. Trzymaj tak dalej
0 0
uuuuaaa... zaczyna się jazda po nazwiskach... jedziemy jedziemy!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz