Świetny mecz Krzysztofa Szubargi oraz punkty Nikoli Jovanovicia dały wygraną 67:58 nad PGE Turowem Zgorzelec. Gościom nie pomogła nawet fenomenalna forma Opacaka.
Początek ostatniego meczu w 2012 roku należał do Seida Hajricia i Tony'ego Weedena, bo to po ich punktach Anwil prowadził już 10:4. Niestety radość miejscowych trwała krótko, a przyjezdni korzystali z przewagi pod koszem. Nie do zatrzymania był Zigeranović, który skończył pięć kolejnych akcji. Na domiar złego do gry włączył się też Ivan Opacak.
Chorwacki strzelec trafił trzy trójki, jedną dodał Chyliński i tylko dobre wejście Frasunkiewicza, punkty Boykina oraz niezłe rozegranie Szubargi pozwalały włocławianom trzymać dystans. Po 10 minutach było 22:25.
Początek drugiej kwarty należał do Nikoli Jovanovicia, który pokazał, że jego sprowadzenie nie było przypadkowe. Łącznie rzucił 7 punktów, miał też efektowny blok na Stelmachu, to na nim skupiała się gra ofensywna Anwilu. Niestety dla nas wciąż szalał Opacak, który w pierwszej połowie zdobył aż 22 punkty.
Słabo grał Weeden, który pudłował nawet z czystych pozycji. Nadzieję przywróciły w końcówce kwarty trójka Boykina i ładne punkty Bartosza. Grający rozważniej PGE Turów prowadził po 20 minutach 39:38.
Po długiej przerwie Anwil zacieśnił obronę, co nastręczyło dodatkowych kłopotów zgorzelczanom z trafianiem do kosza. W trzeciej kwarcie pokazał się m.in. Frasunkiewicz, który trafił dwie trójki. Skuteczny był też Jovanović, ale najlepszy na parkiecie był Szubarga.
Kapitan Anwilu dobrze rozgrywał, trafiał z dystansu, w tym w ostatniej sekundzie kwarty. W PGE Turowie kilka punktów dodał Opacak, ale skuteczność stracił Zigeranović. Po 30 minutach było 55:51 dla gospodarzy.
PGE Turów zdobył szybko 4 punkty, doprowadzając do stanu po 55. W kolejnych czterech minutach dwa razy trafiali miejscowi, ani razu goście. Gdy na 5 minut przed końcem meczu za 3 trafił Stelmach, mało kto spodziewał się, że będą to ostatnie punkty Zgorzelca.
Tak się właśnie stało, a rywala dobili fantastyczny Szubarga, skuteczny Jovanović oraz zbierający piłki w ataku Boykin. Ostatecznie Anwil wygrał 67:58 i udanie zakończył 2012 rok. Po tej wygranej włocławianie awansowali na piąte miejsce w tabeli i tracą jedynie dwa punkty do liderującego Trefla.
Anwil Włocławek - PGE Turów Zgorzelec 67:58 (22:25, 16:14, 17:12, 12:7)
Anwil: Jovanović 15, Szubarga 14, Frasunkiewicz 10, Weeden 9, Hajrić 8, Boykin 5, Ginyard 4, Bartosz 2, Eitutavicius 0, Sokołowski 0.
Turów: Opacak 26, Zigeranović 13, Kulig 5, Chyliński 5, Cel 4, Stelmach 3, Micić 2, Wichniarz 0, Alesić 0.
0 0
dobrze zamknęli rok, a w następnym meczu mam nadzieję że dobrze otworzą, dzięki tej wygranej droga do play off stoi otworem przed naszymi koszykarzami,
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz