Wyrównana pierwsza i zdecydowanie lepsza druga połowa w wykonaniu Anwlu złożyły się nad triumf nad koszykarzami Energi Czarnych Słupsk. Włocławianie wygrali 78:57.
Włocławianie dobrze rozpoczęli mecz. Po punktach Szubargi, Boykina i Weedena prowadzili po dwóch minutach już 9:3. Goście szybko jednak zmniejszyli straty, szczególnie aktywni byli Dabkus i Kostrzewski. Oba zespoły notowały sporo niecelnych rzutów, słupszczanie często próbowali z dystansu.
W tej sztuce lepiej spisywali się miejscowi i po trafieniach Weedena oraz Jovanovicia Anwil wygrał pierwszą kwartę 21:15.
Drugą odsłonę bardzo dobrze rozpoczął Marcus Ginyard, który zdobywał punkty spod kosza. Już po dwóch minutach Anwil prowadził 28:17 i Mantas Linartas zarządził przerwę. Ta na niewiele się zdała, bo po trójce Ginyarda już 33:23.
Chwila nieuwagi wystarczyła jednak gościom, by doprowadzić do remisu. Błyskawiczne trójki Kostrzewskiego i Brandweina oraz punkty Tomaszka i Knutsona sprawiły, że było po 33. Dwie skuteczne akcje Sokołowskiego dały ostatecznie po 20 minutach minimalne prowadzenie włocławianom. Do szatni obie ekipy zeszły przy wyniku 37:35.
Dobra gra Brandweina przyczyniła się do objęcia prowadzenia na początku trzeciej kwarty przez gości. Na szczęście szybko odpowiedział przyjezdnym Szubarga, a gdy do zdobywania punktów włączył się Hajrić, wszystko powróciło do normy.
Dobrze rozgrywał kolejne akcje Szubarga. Między innymi po jego efektownym podaniu punkty zdobył Ginyard i po tej akcji trener gości poprosił o czas. Nie pomogło to w niczym, a tróki Szubargi i Ginyarda dobiły rywala. Po trzech kwartach było już 57:46 dla Anwilu.
W ekipie Energi Czarnych słabe zawody rozgrywali liderzy zespołu, a więc Gadri-Nicholson oraz Knutson. Nawet mimo trójki Dutkiewicza goście wyglądali słabo na początku ostatniej odsłony. Po koszu aktywnego Ginyarda było 62:49. Dodać należy dobrą pracę w obronie Łapety, dla którego był to debiut przed własną publicznością.
Przewaga gospodarzy rosła w kolejnych minutach. Wciąż fantastycznie dysponowany był Ginyard, który odnalazł właściwą formę. Po jego przechwycie i kontrze było już 68:51. Goście nie mieli argumentów, by zatrzymać Anwil. Ostatecznie włocławianie wygrali aż 78:57.
0 0
brawo chłopaki! :)
0 0
Szybcy jesteście, brawo! Konkurencja musi się wpieniać:)
0 0
Oprócz kiepskiej drugiej kwarty wspaniały mecz. Kolejny fenomenalny występ Krzyśka Szubargi. Trójeczki w jego wydaniu, to egzekucja w ostatnich sekundach akcji. Asysty też wspaniałe. Jest murowany kandydat na MVP sezonu zasadniczego! Gratulacje!
Rewanż za mecz w Słupsku dokonany. Mina Tomaszka bez komentarza :)))
0 0
Gratulacje Panowie Tak Trzymać! @armands Wypada mieć nadzieję,że pochodzący z Bydgoszczy (co wiele wyjaśnia) Tomaszek pokaże na co go stać w kolejnych meczach swojej drużyny.Niestety nie byłem na meczu, więc nie widziałem jego miny ale napewno była to mina przygnębionego..yorka;)Słuchałem transmisji w "Radio Gra" i poczułem się jak choćby 10 lat lat temu. Raz jeszcze dzięki za wspaniały wieczór dzień i wieczór polskiego sportu.Gratulace także dla Pani Justyny, skoczków narciarskich i piłkarzy ręcznych.
0 0
BRAWO MARCUS GINYARD!!!I kapitan szubi za wspaniałą postawę.
0 0
@Mk,
Mina przygnębionego yorka
...z mojej perspektywy, zdecydowanie spaniela przyłapanego na sikaniu do kapcia :)
Faktycznie sukcesów wczoraj co niemiara ...pozdrawiam
0 0
"...z mojej (ŻABIEJ) perspektywy, zdecydowanie spaniela przyłapanego na sikaniu do kapcia, DO CZEGO MA PRAWO PRZECIEŻ WYŁĄCZNIE JEGO PAN. :)"
0 0
gratuluję kolejnego zwycięstwa, czekamy na kolejne, nasze rottwailery odzyskały wigor
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz