Sport Włocławek - koszykówka, piłka nożna, lekkoatletyka

Zamknij
Ważne

Szalone emocje w Warszawie. Rottweilery pogryzły Dziki!

G.S. 19:50, 02.02.2025 Aktualizacja: 22:19, 30.09.2025
3 Szalone emocje w Warszawie. Rottweilery pogryzły Dziki! Archiwum DD.

To był prawdziwy dreszczowiec! Anwil Włocławek w 17. kolejce ORLEN Basket Ligi pokonał na wyjeździe Dziki Warszawa 101:94, choć po drodze emocji nie brakowało.

W niedzielę, 2 lutego, Anwil Włocławek zmierzył się na wyjeździe z Dzikami Warszawa. Gospodarze, będący w środku tabeli i w niezbyt dobrej formie (ostatni mecz z Tasomix Rosiek Stal Ostrów przegrali 27 punktami!), postawili Rottweilerom trudne warunki. To było spotkanie pełne zwrotów akcji, dramatycznych chwil i z niesamowitą końcówką. 

Pierwsza połowa: faul za faulem i strata przewagi

Anwil rozpoczął mecz bardzo dobrze, szybko budując 14-punktową przewagę w drugiej kwarcie. Jednak gospodarze, wykorzystując błędy włocławian, odrobili stratę przed przerwą. Kluczowym momentem była kontuzja Taylora, który musiał opuścić parkiet z powodu mocno rozciętej wargi. Rottweilery zaliczyły aż 19 fauli w pierwszej połowie, co przełożyło się na prowadzenie Dzików 41:38 po dwóch kwartach.

Druga połowa: szalony powrót Anwilu

W trzeciej kwarcie Anwil wyraźnie tracił rytm, a Dziki wykorzystały swoje szanse, wychodząc na 11-punktowe prowadzenie (71:60). Jednak w czwartej kwarcie Rottweilery pokazały swój charakter. W ciągu kilku minut włocławianie doprowadzili do wyrównania, a później na 4:29 przed końcem meczu prowadzili 76:75. Końcówka regulaminowego czasu gry była szalona – Michalak, Turner i Łączyński rzucali kluczowe punkty, a na sekundę przed końcem to właśnie Łączyński trafił za trzy, dając Anwilowi prowadzenie 87:84.

Wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte, jednak Janari Jõesaar z Dzików trafił za trzy równo z końcową syreną. Po analizie wideo sędziowie uznali rzut, a mecz wszedł w dogrywkę.

Dogrywka: Anwil na widelcu

W dodatkowych pięciu minutach Anwil dominował. Michalak, Turner i Funderburk skutecznie punktowali, a Joessar, kluczowy gracz Dzików, opuścił boisko za pięć fauli. W końcówce Anwil zbudował bezpieczną przewagę, wygrywając 101:94. To był spektakularny triumf, zwłaszcza że w trzeciej kwarcie włocławianie przegrywali już 11 punktami.

Gwiazdy meczu

Łączyński, Turner i Michalak zasłużyli na szczególne wyróżnienie – ich zimna krew w kluczowych momentach pozwoliła Anwilowi odnieść zwycięstwo. Łączyński stał się bohaterem spotkania, trafiając decydujący rzut za trzy na sekundę przed końcem regulaminowego czasu gry.

Szczegółowe statystyki TUTAJ. 

(G.S. )

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

Rottwailer ?Rottwailer ?

2 6

W czasach rzymskich pies używany do obrony bydła przed wilkami ....

20:07, 02.02.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

włocławianinwłocławianin

5 3

Zaczyna być powtórka z zeszłego sezonu, czyli zadyszka przed play-off.

21:00, 02.02.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

KuriozalneKuriozalne

4 5

Co za jełop wymyślił dla polskiej drużyny niemiecką nazwę. Pora zmienić niefortunną naklejkę.

09:02, 03.02.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%