Rottweilery walczyły do końca, odrabiały straty i były o krok od wyrównania w końcówce. Anwil Włocławek przegrał w Hali Mistrzów z Kingiem Szczecin 92:94, notując trzecią porażkę w sezonie ORLEN Basket Ligi.
::photoreport{"type":"see-button","item":"21582"}
Po trudnej środowej porażce w FIBA Europe Cup włocławianie wrócili na ligowy parkiet. W niedzielę w Hali Mistrzów stanęli naprzeciw Kinga Szczecin. Oba zespoły przystępowały do spotkania z bilansem 2–1 i ambicją dopisania trzeciego zwycięstwa.
Pierwsza kwarta rozpoczęła się lepiej dla przyjezdnych, którzy szybko objęli prowadzenie 5:0. Anwil błyskawicznie odpowiedział i doprowadził do remisu 5:5. Do połowy kwarty trwała wyrównana walka punkt za punkt (9:9), jednak końcówka należała do szczecinian. Po serii celnych rzutów King prowadził już 16:10, a pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 18:14 dla gości.
W drugiej części gry King kontynuował dobrą passę, szybko powiększając przewagę do siedmiu punktów. Rottweilery odpowiedziały zrywem – po trójce A.J. Slaughtera i skutecznych akcjach Michała Michalaka różnica stopniała do zaledwie jednego punktu (29:30).
Niestety chwilowy przestój w ataku pozwolił szczecinianom ponownie odskoczyć. Przyjezdni imponowali skutecznością z linii rzutów wolnych – w połowie kwarty mieli 8/8 i prowadzili 44:29. Końcówka znów należała do Anwilu. Po serii trafień, w tym trójce Michalaka, włocławianie zmniejszyli stratę do czterech oczek. Do przerwy było 43:47.
Po zmianie stron King rozpoczął od szybkiej trójki i celnych wolnych, powiększając przewagę. Włocławianie nie zamierzali się poddawać – po punktach Vučića i Slaughtera zrobiło się 48:51, lecz rywale wciąż utrzymywali prowadzenie. W drugiej połowie kwarty szczecinianie znów odskoczyli – po serii trafień zza łuku prowadzili już 75:62.
Anwil nie potrafił zatrzymać rozpędzonych szczecinian, a trzecia odsłona zakończyła się wynikiem 78:65 dla Kinga.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od trójki Slaughtera, która dała sygnał do ataku. Rottweilery krok po kroku odrabiały straty – po trafieniu Erica Locketta było już tylko 70:78, a na 4,5 minuty przed końcem 78:84.
Po przerwie na żądanie dla gości Lockett trafił zza łuku, a po chwili Michalak wykorzystał dwa z trzech rzutów wolnych i zrobiło się 83:86. Włocławianie walczyli o każdą piłkę – po punktach Muciusa było 90:92, a 17 sekund przed końcem ponownie trafił z wolnych, zmniejszając różnicę do dwóch oczek. Niestety ostatnie sekundy należały do Kinga, który dowiózł minimalną przewagę do końcowej syreny.
Anwil przegrał 92:94, mimo kapitalnej końcówki i ogromnego zaangażowania.
Najwięcej punktów dla Anwilu zdobył Michał Michalak – 22, a tuż za nim byli Isaiah Mucius – 19, Mate Vučić – 14, Elvar Fridriksson – 12 i A.J. Slaughter – 11.Włocławianie trafili 45% rzutów z gry, ale mieli kłopot z zatrzymaniem rywali na deskach (33 do 41 w zbiórkach).
Wciąż jednak widać problem w rzutach wolnych – Anwil wykorzystał 15 z 22 prób (68%), co w tak wyrównanym meczu mogło mieć znaczenie.
Rottweilery nie mają wiele czasu na odpoczynek. Już 29 października o godz. 19:00 zagrają na wyjeździe z Trepçą Mitrowica w ramach FIBA Europe Cup, a w lidze wrócą do gry we Wszystkich Świętych (1 listopada, godz. 20:15) w wyjazdowym starciu z Legią Warszawa.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
18 4
Ciekawe czy Grzesiu ma jeszcze tą fabię bo chyba będzie mu zaraz potrzebna.BMW raczej będzie musiał oddać innemu trenerowi.😅
18 5
Obrony nie ma dalej. Znów 90+ punktów w plecy. Skuteczność tragiczna, na 70 rzutów 30 wpada. Zbiórki i asysty leżą. Osobiste do poprawy. Dobrze, że chociaż mniej strat. Litwin bez rzutu, Slaugter bez kondycji Pearson 1 punkt dzisiaj, nosz quźwa. Słupiński, Borowski, Kołodziej out. Tomczak ze Słupska rzucił wczoraj więcej wicemistrzom kraju, niż to trio razem wzięte we wszystkich dotychczasowych meczach. Ostatnia akcja meczu, 16 sekund do końca a te młotki nie wiedzą co grać, niedolot do kosza, gdzie jest koleś udający trenera? Dosyć tego, Kożan wypier....j!!!!
20 6
Trener nie panuje nad sytuacją na boisku , Słupiński to nie rozumie co on robi w tym zespole . Michalak tym razem zaliczył dobry mecz . Rzuty osobiste nadal złe w całym zespole . Ogólnie mówiąc męczarnia gry w zespole , czyli kiepska gra .
15 4
Ale lipa ! Co mecz to gorzej . Początek sezonu a oni grają jak zawodnicy zmęczeni całym ciężkim sezonem .
15 3
Zle zbudowany sklad ktory nie broni, do tego amator stazysta za sterami i tak wyglada ten przepis na kiepski Anwil. Brawo prezes...
Pozostałe komentarze
14 3
W tym meczu Anwil ani razu nie wygrywał ,przegrali bo byli słabi.Sam Fridriksen,Michalak ,no może Vucić nie dadzą rady.Znowu w sposób frajerski przez jedna akcję przegrali mecz,a trener nic nie robił...Widać to było w wypowiedzi Michalaka i pośrednio Gelo po meczu.Kożan jako I trener Anwilu nie sprawdził się i teraz pilnie trzeba go zmienić ,bo inaczej nie wejdą do strefy play off,o rozgrywkach europejskich nie ma co wspominać bo tam już jest pozamiatane....Eksperyment z Kożanem nie powiódł się i trzeba ratować Anwil,aby nie grał o utrzymanie w ekstraklasie,taka jest prawda.Dziękujemy kukuckiemu za głównego sponsora niejakiego pro zero właściciela firmy spalarni odpadów prawie w centrum Włocławka ,bo karma zawsze wraca...
10 3
1. Gramy w ataku tak, jak za Frasunkiewicza, czyli albo rzuty za 3 albo akcje 1 na 1. Nie widzę, by ten zespół miał jakieś zagrywki drużynowe w ataku (może z wyjątkiem akcji z Vucicem jako asystentem)
2. Furminavicius. Jest bardzo słaby w ataku. Nawet rzuty wolne często pudłuje.
3. Łazarski się marnuje. Mógłby grać jako zamiennik dla Elvara, a nie grzać ławkę. Szkoda jego talentu.
4. Słupiński, Borowski i Kołodziej są po prostu za słabi na ten poziom.
13 3
Dość już nieudolnych rządów prezesiny. Ktoś musi w końcu ponieść odpowiedzialność za kolejny spartolony sezon. Prezydencie czy ma Pan kogoś sensownego na prezesa klubu? Tylko bez kolesiów i pociotków oraz radnych.
14 3
Nic się nie sta-ło, znów me-czyk się prze-je-..-ło, nic się sta-ło... Tragedia, szkoda słów na , to oni grają. Zawodnicy z potężną kasą, a grają jak amatorzy. Dalej brak pomysłu trenera na grę, bezsensowna bieganina, co z tego, że zbiórki i przechwyty, jak za chwilę strata. Brak lidera w zespole i te katastrofalne rzuty osobiste.
11 2
wielka lipa jak konwencja pisu
13 3
Jaki trener taka drużyna.
Szybciutko, natychmiast, zmienić trenera zanim ten podający się za trenera nie nabroi więcej.
Kolejny sezon stracony, ten już na starcie.
6 0
... po prostu wygrał lepszy.
8 3
Panie prezesie czy akceptuje pan to ze płaci pan 12 zawodnikom z tego swoją pracę na meczach wykonuje 10 a dwóch na urlopie??? W normalnej spółce by to nie przeszło...BŁ wasz talent tak sobie na nim zbudowaliscie wizerunek że młody nasz ambitny talent że Pana dyrygent GK zapomnial że jest w ogóle w zespole... Trzeba by zapytać na konferencji jak odniesie się do tego co powiedział... Że jemu jak nikomu innemu najbardziej zależy na jego rozwoju i jest traktowany jak każdy inny zawodnik..
6 0
Jak można powiedzieć że było blisko skoro się przegrywa cały mecz po prostu tylko się zbliżyli do remisu. Moim zdanie jak nie wymienią zawodników to będzie z tego wielka Lipa !!!
6 0
W tym sezonie będzie walka o utrzymanie w lidze
4 2
A Igor Milićić według niektórych podobno słaby trener, został pierwszym trenerem w Arisie Saloniki.
7 1
Oglądałem i jestem zdania, że zawodnicy Anwilu jakby nie bardzo ogarniali o co w tej koszykówce chodzi. Może to braki trenera? Zwykle jak za prowadzenie zespołu bierze się 2 lub nawet 3 garnitur to Anwil ma zwykle problem. Może najwyższy czas zmienić trenera, bo zanim cokolwiek tu się zadzieje to zostaniemy sprowadzeni do stanu walki o utrzymanie się w lidze. Potencjał w zespole jest tylko trener nie radzi sobie z jego wyeksponowaniem.
8 0
Ostrzegałem parę spotkań temu, że tak to będzie wyglądało. Słaby prezes, słaby trener, to czego oczekiwać od zespołu?
Po raz kolejny: póki trenerem będzie Grzegorz Kożan, Anwil będzie okupował dolną część tabeli.
Zero pomysłów na zagrywki (tłumaczenie, że się zespół zgrywa już nie działa, mieli na to czas), najlepszy zbierający poprzedniego sezony w składzie, a kolejny mecz przegrywamy na zbiórkach. Rzuty osobiste to DRAMAT. Najprostszy element dla zawodowego koszykarza.
Grzegorz - WLKA czeka.
8 0
Należy bić w tarabany , ogłosić alarm i ratować Anwil póki jeszcze czas ! Na początek wymiana trenera a następnie bierzemy się za nieudolnych zawodników . Jeszcze jest szansa to naprawić bo jak będziemy czekali że będzie lepiej to ja wam mówię że nie będzie .
0 0
Wymiany to trzeba zacząć od prezesa. Ryba psuje się od głowy, a ta już mocno śmierdzi.
0 0
Wielka lipa jak kongres po.tuska
0 0
Czy potrzeba buntu kibiców żeby zmienić trenera? Białe chusteczki po kolejnych dwóch przegranych meczach na wyjeździe, które napewno będą? 30% budżetu to kibice i wszyscy się mylą, poza pojedynczymi przypadkami. Brak obrony, brak zaangażowania, brak akcji ofensywnych, to wszystko potencjał pojedynczych zawodników… i to pseudotrenowanie za naszą kasą… dosyc
0 0
Trzeba ratowac Polske, trzeba ratowac ANWIL ZAKLAD bo zaraz Upadnie pod tymi RZADAMI PO !!!
To kluczowy Problem a nie Trener !!! co do klubu to PREZEZ AUT !!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz