Świąteczny hit we Wrocławiu i pożegnanie Grzegorza Kożana. Anwil zaczął koncertowo – siedem trójek w pierwszej kwarcie – ale po przerwie gospodarze przejęli ster. Ostatecznie Rottweilery wracają z Wrocławia bez punktów.
Drugi dzień Świąt i wyjazd do Hali Stulecia. Anwil mierzył się z miejscowym Śląskiem, a w tle – symboliczny koniec pewnego okresu. Był to ostatni mecz Grzegorza Kożana w roli szkoleniowca Rottweilerów. Od nowego roku stery obejmie Ronen Ginzburg.
Mecz rozpoczął się z niewielkim poślizgiem, ale włocławianie weszli w niego jak burza. Pierwszy rzut – Fridriksson zza łuku. Chwilę później kolejna „trójka” – tym razem debiutujący Tyler Wahl. W ciągu pierwszych trzech minut na tablicy mieliśmy 11:4 – trafiali również Michalak i ponownie Fridriksson.
Po niespełna sześciu minutach Anwil miał pięć celnych trójek, a do końca tej odsłony dołożył kolejne dwa razy zza łuku. Kwarta kończy się 27:20 dla Anwilu – aż 7 celnych trójek, wyraźna dominacja w rzutach z dystansu. Najskuteczniejszy – Elvar Fridriksson.
Początek kwarty – znów po stronie włocławian. Najpierw wolne Borowskiego, później trafienia Muciusa, a następnie kolejna „trójka” – Nijal Pearson.Tablica pokazała 34:20 – rekordową przewagę +14. Ale od tego momentu coś się zatrzymało. Śląsk trafił kolejne cztery trójki, nakręcił tempo, a przewaga Anwilu zaczęła znikać – 36:27, potem 40:38 na trzy minuty do połowy.
W 18. minucie – remis 40:40, a Śląsk po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie – 43:40, potem 46:43. Do przerwy – 47:46 dla Anwilu. Ta odsłona przegrana 20:26.
Po przerwie koło fortuny nadal się obracało. Punkt za punkt: Michalak, Lockett – 55:55 w połowie kwarty. Następnie Śląsk przechwycił inicjatywę – 59:55, po chwili 64:59. Włocławianie mieli problemy z rytmem ofensywnym – piłka krążyła, ale bez punktu finalizującego. Trzecia kwarta kończy się 61:65, kolejny fragment oddany gospodarzom – 14:19.
Ostatnia odsłona zaczęła się mocnym uderzeniem Śląska – pięć punktów w 40 sekund i nagle było 61:70. Slaughter trafił z dystansu (64:70), Wahl z dwójki (66:73), lecz rywale odskoczyli na dwucyfrową różnicę – 66:76. Dwuminutowy fragment, w którym włocławianie nie potrafili znaleźć drogi do kosza, praktycznie rozstrzygnął mecz.
Na 2 min. do końca tablica pokazała 71:80. Na 46 sekund przed końcem – 76:82, Michalak trafia dwa wolne. Ale końcówka to klasyczny festiwal linii rzutów wolnych, gdzie Śląsk niemal się nie mylił. Ostatecznie – 79:86.
Anwil przegrywa świąteczne starcie i kończy epokę Kożana z wynikiem, który pozostawił niedosyt, biorąc pod uwagę start tego spotkania.
Włocławianie wracają do Hali Mistrzów 3 stycznia – o 17:30 zagrają z Dzikami Warszawa, a następnie 6 stycznia o 20:15 z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
24 11
Czyli skończyło się tak jak przewidywałem. Dziwię się że kogoś to zaskoczyło. Tak to jest jak zbyt długo zwleka się z wymianą trenera który nie ogarnia drużyny.
1 0
Rudy do Bobrownik uczyć w-f w klasach 1-3 !!!!!
20 7
Ktoś miał wątpliwość że Kożan nie udźwignie? Cały ten klub wzajemnej adoracji jest do zaorania.
19 1
A miało być tak pięknie wywiady wizyty w zakładach pracy a skończyło się jak zawsze. My będziemy się bić może o play in a Śląsk ma duże szanse na mistrza z takim graniem i tymi zawodnikami. Bez centra ani rusz
18 2
obecni lokatorzy budynku KW PZPR przy ul Zielony rynek 11/13 przestaną sPOnsorować prywatny klub z naszych podatków bez zgody podatników ?
19 1
Najpierw to trzeba zrobić porządek z prezesikiem z nadania partyjnego i z jego przydupasami w zarządzie
Pozostałe komentarze
15 13
grzegorz za każdym razem jak przyjedziesz do włocławka w roli trenera innej drużyny to spuścisz im takiego łupnia że cię popamiętają na lata
17 7
Był asystentem najlepszych, ale nie potrafił przerzucić swojej wiedzy na Anwil. Może lepiej by było, gdyby poprowadził drużynę w 1 lidze, tam zabłyhsnął, a później klub z ekstraklasy. Szkoda meczu, bo dobrze zaczął, ale liczy się koniec, a ten dla Anwilu był dobry. Przegrana, to przegrana, teraz należy tylko podziękować i czekać na roszady nowego trenera. Może jeszcze coś poskłada i uda się zagrać w Pucharze Polski.
15 7
Rudy nadaje się do podstawówki na w-f.
13 7
rozbici po raz kolejni jak pis na frakcje maślarzy i harcerzy
3 5
Oby od tej pory Anwil zaczął wygrywać. Martwi sytuacja zdrowotna Vucica. Kiedy on wróci do gry?
18 0
Ale Zarzad Klubu ma sie Dobrze !!! Zabawa trwa dalej za Publiczne pieniadze !
ZENADA !
4 5
Jestem za Kożanem on ma doświadczenie,kibice czy umieli by poprowadzić mecz Anwilu,każdy kibic się mądrzy który ogląda piłke na trybunach,żaden kibic meczu by nie umiał poprowdzić,Pozdrowionka,nowy poprowadzi nie wiadomo czy się uda zobaczymy trudno stwierdzić,krytykować każdy umie.
6 0
A te wielkie ultrasy to na grype cholerę zachorowali,ze na wyjazdy przestali jeździć?🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz