Anwil Włocławek w najlepszy możliwy sposób odpowiedział na bolesną porażkę sprzed tygodnia z TAURON GTK Gliwice. W wyjazdowym meczu 18. kolejki Orlen Basket Ligi włocławianie pokonali AMW Arkę Gdynia 97:82, odnosząc jedno z najbardziej przekonujących zwycięstw w tym sezonie. Co szczególnie istotne – różnica punktowa była wyższa niż ta, którą Arka wygrała w pierwszym meczu obu zespołów.
Od pierwszych minut spotkanie było wyrównane. Po 5,5 minuty gry na tablicy widniał remis 13:13, a ton grze Arki nadawał były kapitan Anwilu Kamil Łączyński, który już w pierwszej kwarcie zdobył 8 punktów, trafiając m.in. dwie trójki.
Włocławianie rotowali składem, szukając optymalnych zestawień. Po trójce Slaughtera Anwil wyszedł na 18:15, ale końcówka należała do gospodarzy. Dopiero pierwsze punkty nowego zawodnika Anwilu, Trevona Allena, ustaliły wynik po 10 minutach na 20:20.
Druga odsłona była kluczowa dla losów meczu. Po punktach Borowskiego (2+1) i Allena Anwil szybko zbudował przewagę 25:20, a gdy swoje akcje wykończył Lockett, było już 31:24.
Arka jeszcze próbowała wracać do gry, ponownie dzięki Łączyńskiemu, doprowadzając do remisu 33:33. Końcówka połowy należała jednak zdecydowanie do gości – Fridriksson, Lockett i Mucius kontrolowali tempo, a ostatnie pół minuty to popis Allena (2+3) i punkty Vučicia. Do przerwy Anwil prowadził 51:43, wygrywając drugą kwartę aż 31:23.
Po zmianie stron Arka próbowała odrabiać straty, ale Anwil nie pozwalał gospodarzom złapać rytmu.
W pierwszych czterech minutach obie drużyny zdobyły po 9 punktów (60:52), a skuteczni byli Wahl i Lockett. W połowie kwarty było 64:55, a po trójce Allena przewaga wzrosła do 10 punktów (67:57).
Gdynianie jeszcze zmniejszyli straty, jednak po trzech kwartach Anwil wciąż prowadził 67:61.
Czwarta kwarta zaczęła się nerwowo – po trzech minutach przewaga stopniała do zaledwie dwóch punktów (72:70).
W kluczowym momencie odpowiedzialność wziął na siebie Slaughter, trafiając trójkę, a chwilę później rzuty wolne.
Od tego momentu Anwil systematycznie powiększał przewagę. Punkty zdobywali Vučicić, Wahl i Lockett, a na trzy minuty przed końcem było już 85:76.
Trójka Locketta na 90:77 praktycznie zamknęła mecz. Końcówka to pełna kontrola i skuteczność z linii rzutów wolnych. Ostatecznie Anwil wygrał 97:82, triumfując w czwartej kwarcie 30:21.
Włocławianie pokazali siłę zespołu, mimo że grali bez Michała Michalaka.
Najwięcej punktów zdobyli:
Eric Lockett – 21 punktów
Anthony Slaughter – 18 punktów
Mate Vučicić – 14 punktów
Tyler Wahl – 12 punktów
Trevon Allen – 12 punktów (bardzo udany debiut)
Isaiah Mucius – 10 punktów
Anwil imponował skutecznością i spokojem w decydujących fragmentach, dokładnie odrabiając to, co stracił tydzień wcześniej w Gliwicach.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
10 8
Imiona zawodników Anwilu w podsumowaniu zdobyty punktów w większości są pomylone. Kim jest Aaron Slaughter, Mihajlo Vucić, czy Trey Wahl?
Pozostałe komentarze
4 3
co jest?
9 1
Mihajlo....Tylko na DD....ech ten lokalny profesjonalny i rzetelny portal 🤣🤣🤣🤣
7 7
Brawo za efektowny rewanż, ale zawsze musi być jakieś ale. Fatalne pudło Kołodzieja w kontrze to kwintesencja jakości polskiej rotacji.
8 2
Jakieś dziwne imiona mają ci Włocławianie.
7 0
Włocławianie z dziada pradziada część z Grzywna inni z Kamlarki
6 0
Co za *%#)!& pisał ten artykuł? Jeśli AI, to też dobrze o was nie świadczy. Wstyd
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz