Kultura Włocławek - koncerty, wystawy, imprezy

Zamknij
Ważne

Walka z bólem, upałem i sobą. Kulisy sukcesu włocławianina [WYWIAD]

Marika Lewandowska Marika Lewandowska 15:00, 02.12.2024 Aktualizacja: 14:55, 22.10.2025
Skomentuj Walka z bólem, upałem i sobą. Kulisy sukcesu włocławianina [WYWIAD]

Poznaj historię Rafała - włocławianina, który pomimo przeciwności losu zdobył tytuł Wicemistrza Polski Enduro. Opowiada o pasji, wyzwaniach i emocjach, które towarzyszą rywalizacji na najwyższym poziomie w tak ekstremalnym sporcie.

Rafał, gratulacje z okazji zdobycia tytułu Wicemistrza! Jak się czujesz po tym osiągnięciu?

Jestem bardzo zadowolony i do końca nie dociera to do mnie, gdyż to były moje pierwsze Mistrzostwa Polski Enduro.

Kiedy zacząłeś swoją przygodę z enduro i co sprawiło, że wybrałeś właśnie ten sport?

Motocykl "terenowy" towarzyszył mi od zawsze. W 2020 roku mój znajomy Dawid przywiózł do mnie 4 współczesne motocykle enduro i od tego się zaczęło. Wtedy wsiadłem na mojego pierwszego Gas Gasa.

W październiku 2021 roku moja żona po długich rozmowach namówiła mnie i zapisała na pierwsze zawody, był to Rajd Kociewski w Świeciu, który ukończyłem na 4 miejscu na 220 zawodników.

W następnym roku zostałem Mistrzem Enduro serii Ipone. W 2023 roku zrobiłem licencję B i pojechałem w Pucharze Polski, który ukończyłem na I miejscu. W tym roku licencja A i MP.

Jakie emocje towarzyszyły Ci podczas Mistrzostw Polski? Czy był jakiś moment, który szczególnie zapadł Ci w pamięć?

Ciężko powiedzieć, na pewno łatwiej by było wymienić emocje, których nie ma podczas zawodów. 5 i 6 runda w Chełmnie - na każde zawody wyjeżdżamy już w piątek, aby obejść tor i zrobić odbiór techniczny motocykla. Zapamiętam te zawody na zawsze, gdyż zatrułem się czymś w piątek. Bardzo źle się czułem, gorączka i wymioty, a w sobotę o 10 trzeba startować. Nie mogłem jeść ani pić, ale nie poddałem się.

Ponad 30 stopni w słońcu, a ja w pełnym ubiorze i 5 godzin na motocyklu z małymi przerwami. Bałem się wtedy o siebie, robiło mi się ciemno przed oczami, ale dałem z siebie wszystko. Odwodniony, wyczerpany, zrezygnowany, poszedłem spać, bo w niedzielę o 9 rano był znowu start i następne 5 godzin w siodle. Jest to naprawdę ciężki sport. Byłem z siebie bardzo dumny i mimo przeciwności losu podołałem temu wyzwaniu i dowiozłem cenne punkty do "generalki". Wróciłem do domu o 5 kg lżejszy.

Enduro to wymagający sport, zarówno pod względem fizycznym, jak i logistycznym. Kto Cię wspiera w drodze do sukcesu?

Kto mnie wspiera? Najważniejsza jest moja żona, która wszystko ogarnia, zarządza całą logistyką związaną z zapisami i noclegami. Natalia jest osobą bardzo wyrozumiałą i podziela moją pasję.

Wspiera mnie na każdym kroku i zawsze mogę na nią liczyć. Chciałbym, także podziękować mojemu szefowi Janowi Jóźwiakowi za wsparcie i możliwości czasowe. Z całego serca dziękuję moim rodzicom. Oczywiście pomaga mi także Motorsport Klub Izbica Kujawska, w którym aktualnie jeżdżę.

Czy masz jakieś osoby, które szczególnie pomagają Ci w przygotowaniach do zawodów, na przykład w zakresie treningów, czy techniki?

Jeżeli chodzi o treningi i przygotowanie do zawodów, to trenujemy z chłopakami z klubu trzy razy w tygodniu. Jest jeden człowiek, z którym trenuję od 4 lat, to mój kumpel Adaś Kucal, jeździ ze mną na wszystkie zawody, biorąc w nich też udział. Wspieramy się wzajemnie na zawodach, jak i w życiu prywatnym. Chciałbym w tym momencie podziękować mu za wszystko.

Jak duże znaczenie ma wsparcie rodziny i przyjaciół w Twoich osiągnięciach sportowych?

Rodzina nie jest obojętna, moje dzieci, rodzice i teściowie. Wszyscy dopingują mnie i z niecierpliwością czekają na kolejne zawody.

Jakie motocykle preferujesz w enduro i co wyróżnia Twój pojazd w tym sezonie?

Ja preferuję motocykle dwusuwowe. Jeżdżę na GAS GASie EC300. Ma on zmieniony układ wydechowy na sportowy i ulepszony układ hamulcowy.

Jakie zmiany w sprzęcie wprowadziłeś przed Mistrzostwami, aby osiągnąć lepsze wyniki?

W tym roku postawiłem na zawieszenie, zmieniłem na profesjonalne i stuningowałem pod swój styl jazdy.

Enduro to sport, w którym niezawodny sprzęt to klucz do sukcesu. Jak dbasz o swój motocykl?

Po każdym treningu i zawodach myję, smaruję motocykl. Trzeba po prostu sprawdzać wszystko czy nie ma luzów, czy się nie rozkręciło i wymieniać na czas.

Mistrzostwa Polski w klasie Masters to ogromne wyzwanie. Jak wyglądały Twoje przygotowania do zawodów i jak oceniasz poziom rywalizacji?

Po pierwszych zawodach zobaczyłem, gdzie popełniam błędy co robię za wolno i zacząłem treningi w tym kierunku. Korzystając oczywiście z pomocy lepszych i bardziej doświadczonych "rajderów". Jeździmy z chłopakami na treningi w różne miejsca w Polsce.

Poziom rywalizacji jest naprawdę wysoki. Na początku stawki jest bardzo ciasno, pierwsza piątka dojeżdża rozłożona w kilkunastu sekundach, także co okrążenie miejsca się zmieniają. Nie ma tutaj miejsca na błędy.

Co było kluczowe w zdobyciu tytułu Wicemistrza? Jakie aspekty rywalizacji wymagały od Ciebie najwięcej wysiłku?

Na pewno "silna głowa", czyli robimy swoje i nie nakręcamy się niepotrzebnie. W tym sporcie liczy się powtarzalność i brak błędów. Najwięcej wysiłku fizycznego i psychicznego kosztowały mnie zawody, gdzie było bardzo mokro i ślisko, brak przyczepności.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy zamierzasz jeszcze bardziej rozwinąć swoją karierę sportową?

Jeżeli chodzi o przyszłość, to chciałbym bardziej rozwijać i promować Motorsport Klub Izbica Kujawska. Mam w planach zrobić kursy na instruktora i uczyć dzieci, młodzież jazdy terenowej, ale do tego potrzeba trochę legalnego terenu, mam nadzieję że w końcu znajdzie się miejsce. Oczywiście dalej będziemy walczyć w zawodach, póki zdrowie pozwoli.

Enduro to nie tylko zawody, ale również ogromna pasja. Co sprawia, że ten sport jest dla Ciebie tak wyjątkowy?

Wsiadając na motocykl odcinam się od codzienności, jestem tylko ja i teren. Wybrałem enduro, ponieważ podoba mi się zmienność warunków. Wystarczy, że popada deszcz i już jest zupełnie inna jazda.

Jakie emocje towarzyszą Ci podczas rywalizacji w terenie? Co daje Ci poczucie satysfakcji z jazdy?

Największą satysfakcją jest pokonywanie swoich słabości, np. "zrobienie trumny 25 metrowej" (czyli skok przez hopę).Dwa sezony podchodziłem do tego, aż na ostatnich zawodach się udało. Nie chodziło o umiejętności, tylko o "głowę", to ona pozwala na progres w tym sporcie. Co wyjazd jest coś więcej, szybciej, dalej, to jest właśnie to - sport bez ograniczeń.

Co byś poradził osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z enduro? Jakie cechy powinny być najważniejsze na początku?

Przede wszystkim wytrwałość, dążenie do celu, systematyka i nauka podstaw techniki. Nie sztuką jest odkręcać gaz na prostej i być mistrzem prostej, sztuką jest nauczyć się dobrze i szybko skręcać i płynnie pokonywać przeszkody, a prędkość przyjdzie sama. Ja od 4 lat spędzam na motocyklu po 300 godzin w sezonie, w każdą środę po pracy, sobotę i niedzielę trenuję. W okresie zimowym trenuję w PUK ARENIE w Lipnie. Także trenujcie i spełniajcie swoje sportowe marzenia. 

Bardzo dziękujemy za rozmowę!

Ja również dziękuję.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%