Zamknij
REKLAMA

Kuracjusze jechali na wycieczkę do Lichenia. Podróż zakończyli w przydrożnym rowie!

07:53, 04.12.2018 | .
REKLAMA
Skomentuj
Policja informuje, że 62-letni kierujący autokarem marki renault na łuki drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i wjechał do przydrożnego rowu.Fot. Nadesłane

Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze było powodem zdarzenia drogowego, do którego doszło w miejscowości Seroczki w powiecie aleksandrowskim. Wycieczkowy autokar wjechał tam do przydrożnego rowu.

Do zdarzenia doszło wczesnym porankiem w minioną niedzielę na drodze wojewódzkiej nr 266. Jadący od strony Aleksandrowa Kujawskiego autokar wycieczkowy nagle zjechał z drogi. 

- 62-letni kierujący autokarem marki renault  na łuki drogi nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i wjechał do przydrożnego rowu. Nikomu nic się nie stało, a badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna był trzeźwy - mówi w rozmowie z portalem DDWłocławek mł.asp.  Marta Białkowska - Błachowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Aleksandrowie Kujawskim.

Jak udało się nam ustalić, autokarem podróżowali kuracjusze z kilku uzdrowisk w Ciechocinku, którzy jechali na wycieczkę do Lichenia. Po zdarzeniu został podstawiony inny pojazd, który zabrał pasażerów i odwiózł ich do sanatorium.

[ZT]31884[/ZT]

Pozostałe 2 autokary z kuracjuszami bezpiecznie dojechały do Lichenia. Pojazd z rowu udało się wyciągnąć dopiero w godzinach popołudniowych.  

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

m,mmm,mm

13 5

Nie dostosowanie służb drogowych do warunków pogody.Kiedy skuje gołoledź nawierzchnię drogi powinny być świetlne znaki drogowe o zakazie ruchu.Do czasu przybycia piaskarki za którą znak zgaśnie.Wtedy można mówić o nie dostosowaniu prędkości jazdy względem gołoledzi.Po lodzie sam pojazd stoczy się z drogi.Więc kiedy niema co liczyć na służby drogowe zakładamy opony z kolcami.Bo nikt nie robi prób jak pojazd zachowa się na stu procentowej nawierzchni lodu.Są tego typu badania opon z kolcami.To ewidentna wina drogowców jak nie sypią piachem niech zamykają ruch drogowy.Lub zakładamy kolce na opony i niech wymieniają latem nawierzchnie.Jak karetka pogotowia policja straż pożarna ma zachować ostrożną jazdę na gołoledzi.W tym przypadku powinien otrzymać mandat administrator drogi tak jak właściciel administrator chodnika. 17:59, 03.12.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

AdamekAdamek

3 2

O czym ty piszesz??? Świetlne znaki drogowe... ustawiane przez kogo, w jakich punktach, kto ma sprawdzać czy znak ma jeszcze świecić czy już może nie, bo lód już trochę stopniał. Jak sobie wyobrażasz autobus wycieczkowy, który na chwilę przed odjazdem ma założyć opony z kolcami? Ilu drogowców sobie wyobrażasz pilnujących każdego metra drogi ze świetlnym znakiem w ręku? Nasi pradziadowie chodzili po ziemi, śniegu i lodzie i było git. A jak ktoś złamał kulosa czy łape to się z niego śmieli bo był d.pa. A dziś wszystko musi być oznaczone, posypane, odśnieżone itp. Masz oczy, nie widzisz i nie wiesz, że śnieg czy lud jest śliski? Jak bierzesz w rękę szklankę z gorącą herbatą też trzeba ci podsunąć karteczkę z napisem "uwaga gorące"? Myślisz, że kierowca tego autokaru jak wsiadał za kierownicę to nie widział, że jest ślisko? W niedzielny poranek gdy ziemia byłą zmarznięta wszędzie gdzie padał deszcz było ślisko! Facet kierowca 62 lata przeżył na tym świecie i o tym nie wiedział? Wina drogowców??? 10:26, 04.12.2018


mm

2 1

nie wiem skąd się *%#)!& ale na pewno wisiałeś między bombkami. O czym tym piszesz człowieku? Ocena stanu drogi należy do kierowcy i on decyduje czy i jak jechać, jeśli jest *%#)!& to pędzi, jeśli jest rozsądny to albo jedzie powoli albo szuka objazdu - proste! 11:59, 04.12.2018


CiechociniankaCiechocinianka

6 1

A to fajna przygoda 20:47, 03.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

grzybekgrzybek

13 1

Zapewne jechali kuracjusze grzesznicy... 11:06, 04.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

q1q1

3 3

Kaczyńskiemu też się spieszyło ale tym razem policjant oberwał Podczas niedawnej konwencji wyborczej PiS w Bydgoszczy kierowca przewożący na tylnym siedzeniu Jarosława Kaczyńskiego nie zastosował się do organizacji ruchu i jechał pod prąd. Funkcjonariusz, który nie chciał go przepuścić, nie pracuje już w policji. Odszedł na własną prośbę, ale rozważał to jeszcze przed tym incydentem 13:46, 04.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

EmerytSygnalistaEmerytSygnalista

1 0

Od wieków religia zabija. Nie rozumiecie ciemnogrodzianie ? ciechocinianie? wykształceni??? Ciemnogród !!! 22:05, 09.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddwloclawek.pl | Prawa zastrzeżone