Zamknij
REKLAMA

Wyszedł na grzyby i długo nie wracał. Na pomoc ruszyli po sześciu godzinach

16:12, 12.09.2021 | M.O. na podst. inf. KPP Lipno
Skomentuj Zdjęcie ilustracyjne. Fot. depositphotos.com
REKLAMA

Wyjechał z domu rowerem na grzyby. Po sześciu godzinach musiał wezwać pomoc, bo nie wiedział, gdzie jest. 

Do Komendy Powiatowej Policji w Lipnie zadzwonił mężczyzna, który zgubił się w lesie. Mieszkaniec powiatu sierpeckiego wyjechał z domu rowerem i udał się do oddalonej o trzy kilometry miejscowości, by tam w lesie zbierać grzyby.

Niestety, stracił orientację w terenie i nie był w stanie sam wrócić do domu. Sześć godzin później uznał, że nie jest w stanie samodzielnie odnaleźć drogi powrotnej. Zdecydował się zadzwonić po pomoc. 

- Dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrole z lipna i posterunków policji. Dzięki kontaktowi telefonicznemu z mężczyzną policjantom szybko udało się odnaleźć amatora grzybów. Po zbadaniu 49-latka przez wezwaną na miejsce załogę karetki pogotowia, policjanci bezpiecznie odwieźli go do domu - informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lipnie podkom. Małgorzata Małkińska.

Policja apeluje, by w takich sytuacjach zawsze mieć ze sobą naładowany telefon komórkowy. 

- To często jedyna rzecz, która pozwala na skuteczne wezwanie pomocy i ustalenie miejsca pobytu w rozległym terenie. Zadbajmy o odpowiednią odzież, bo warunki atmosferyczne w jesiennym czasie potrafią gwałtownie się zmienić. Elementy odblaskowe także mogą ułatwić odnalezienie zagubionej osoby - tłumaczy policjantka.

Jak dodaje Małkińska, dobre przygotowanie do leśnej wyprawy na grzyby może oszczędzić przykrych konsekwencji lub niebezpiecznych sytuacji. 

Policjanci radzą by na grzyby, nie wybierać się samotnie, szczególnie, gdy słabo znamy teren, w którym mamy zamiar je zbierać. Jeśli się odłączymy osoby, z którymi wybraliśmy się do lasu mogą skutecznie zareagować i pomóc w poszukiwaniach.

- Jeśli już wybieramy się samemu poinformujmy o tym rodzinę lub znajomych podając miejsce, w które się wybieramy i spodziewaną godzinę powrotu - przestrzega podkom. Małkińska.

(M.O. na podst. inf. KPP Lipno)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

oXoX

7 9

"Po sześciu godzinach musiał wezwać pomoc, bo nie wiedział, gdzie jest. "
Powinni mu powiedzieć, że jest w lesie i sie rozłączyć 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 16:30, 12.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

G.RG.R

2 3

A co z rowerem? został w lesie?! 22:00, 12.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

bezmyslnoscbezmyslnosc

2 0

nie wziol ze soba drona 22:53, 12.09.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%