Na lokalnej grupie Spotted Włocławek pojawił się emocjonalny wpis o Halloween. Autor ostrzegał rodziców przed niebezpiecznymi „psikusami” i nazwał święto „niezgodnym z Konstytucją”. Komentarze – jak co roku – podzieliły mieszkańców.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Choć do Halloween został jeszcze niemal miesiąc, temat już rozgrzał włocławskie media społecznościowe. Na grupie Spotted Włocławek pojawił się wpis użytkownika, który zaapelował do rodziców, by uczulili swoje dzieci na zasady zachowania podczas tradycji „cukierek albo psikus”.
Autor ostrzegał przed niebezpiecznymi sytuacjami, do jakich miało dojść rok temu – w tym przed przypadkiem cukierków z gwoździami czy zniszczonymi wycieraczkami. Jednocześnie dodał, że Halloween „nie jest zgodne z Konstytucją RP” i że nikt nie ma obowiązku obchodzić „amerykańskiego święta”.
Co roku jak przychodzi taki dzień, to mam wrażenie, że psycholi i idiotów nie brakuje. Rok temu ktoś poczęstował cukierki gwoździami oraz ktoś nasikał na wycieraczki w formie psikusa
– napisał anonimowy autor.

Pod postem natychmiast pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy. Część mieszkańców przyznała, że sama nie obchodzi Halloween, ale nie widzi problemu, by dzieci miały z tego dnia odrobinę zabawy.
Nie toleruję tego święta, ale co mi szkodzi poświęcić minutę, żeby otworzyć drzwi i dać dzieciakom cukierki. Przecież to są małe dzieci, uszanujcie to, że w ogóle chce im się chodzić
– napisała jedna z osób.
Nie zabrakło jednak ostrych głosów krytyki wobec samej idei święta.
– Żebranina to święto? To raczej wstyd wysyłać dzieci na żebry po parę cukierków – skomentowała inna użytkowniczka.
W dyskusji pojawiły się też głosy nawołujące do wzajemnego szacunku.
– Niech każdy bawi się jak chce i niech każdy respektuje to, że nie każdy chce się bawić – czytamy w jednym z komentarzy.
Najwięcej emocji wzbudziło stwierdzenie autora, że Halloween jest „niezgodne z Konstytucją”. Wiele osób ironizowało na ten temat.
– Ale jak to niezgodne z konstytucją? Czy można prosić o poparcie tej tezy? – dopytywał jeden z komentujących. – Kto ci do głowy włożył, że to niezgodne z konstytucją? – pisał ktoś inny, wyraźnie poirytowany tonem wpisu.
Trudno nie odnieść wrażenia, że nazywanie Halloween „niezgodnym z Konstytucją” to spora przesada. W końcu Konstytucja gwarantuje obywatelom wolność wyznania, światopoglądu i obyczajów, a udział w zabawie, nawet zapożyczonej z innej kultury, trudno uznać za naruszenie prawa.
Wielu użytkowników próbowało też sprostować nieścisłości dotyczące pochodzenia Halloween. W kwestii formalnej – to zwyczaj wywodzący się z Irlandii, nie z USA. Tam tylko przybrał masową formę – zauważono w jednym z komentarzy. – My mieliśmy swoje Dziady, ale chrześcijaństwo zaczęło je zwalczać tysiąc lat temu – dodał inny internauta.
Halloween wywodzi się z celtyckiego święta Samhain, obchodzonego w Irlandii ponad dwa tysiące lat temu, które symbolicznie kończyło lato i otwierało czas duchów oraz zmarłych. To jednak w Stanach Zjednoczonych Halloween przybrało znacznie bardziej komercyjny i widowiskowy charakter i stało się jednym z najhuczniej obchodzonych wydarzeń w roku, z paradami, dekoracjami, kostiumami i milionami dolarów wydawanych na słodycze oraz ozdoby.

Z komentarzy wynika, że wśród włocławian wciąż brak jednomyślności w ocenie tej tradycji. Dla jednych to sympatyczna zabawa dla dzieci, dla innych – przejaw „obcej kultury”, której nie chcą w swoich domach.
Jak zauważyła jedna z komentujących: – Zasada Halloween jest bardzo prosta. Jeśli ktoś przystraja dom w tym stylu, można zapukać. Jeśli nie ma żadnych dekoracji, po prostu uszanuj, że ktoś nie bierze udziału. Konstytucja czy nie – wystarczy się szanować, by żyć w harmonii.
Choć w sieci wrze, wiele wskazuje na to, że 31 października na włocławskich osiedlach znów pojawią się grupki przebranych dzieci. Dla jednych będzie to dobra zabawa, dla innych – niepotrzebne naśladowanie Zachodu. Jedno jest pewne – emocje wokół Halloween we Włocławku nie słabną, a każda kolejna edycja tego „nieświęta” staje się lustrem nastrojów mieszkańców i ich podejścia do tradycji, wolności i… sąsiedzkiej kultury.
4 2
Jakby przyszedł do mnie ktoś przebrany za hejtera to wyleciałby na kopach.
6 0
Nie kazdy musi lubic i pochwalac to "swieto" ale niech chociaz redakcja dowie sie kiedy jest halloween. Bo zostalo 3 dni a nie jak w artykule ze niemal miesiac
3 0
Wszystko z umiarem, a źle nie będzie.
3 4
Sluchajcie pederastow w kieckach.
Oni z pewnością was pogodzą.
8 0
Nie ma nic złego w dzieciach zbierających cukierki. Problem jest z rozwydrzonymi gówniarzami, których starzy nie wychowali i uznają że rozwalenie komuś paczki jajek na drzwiach jest ok (Zazamcze, w zeszłym roku). Ktoś powinien z tymi gówniakami chodzić.
1 1
POdpaskiewicz będzie z dynią na łbie chodzi PO domach i rozdawał świąteczne POdpaski ?
0 1
Czemu pisowców znów wtrącasz tu swoją ideologię.
2 1
Argument o niekonstytucyjności mnie rozwalił na łopatki. Chciałbym zobaczyć, który punkt łamie haloween, tym bardziej, że Ustawa Zasadnicza gwarantuje wolność wyznania, więc nawet pod to nie da się podciągnąć. Do tego, powielanie bredni, przez laików, że to amerykańskie święto, że nie chrześcijańskie itd. A już, hitem jest krytyka, że dzieci powielają zachód. Dlaczego więc powielamy zachód, obchodząc Boże Narodzenie z choinką, mikołajem, piernikami, światełkami itd. Może powinniśmy powielać wschód i chlać na umór, jak to było w czasach słusznie minionej nieboszczki PRL?
0 0
uważam, argument o niekonstytucyjności jest ....... Tak może twierdzić tylko tzw. trybunał. Albo ktoś kto ma dynię zamiast głowy.
3 1
Ja to się tylko dziwię,że uczymy dzieci by nie rozmawiały z obcymi ani nic od nich nie brały.Potem każemy im chodzić po blokach by zbierały słodycze i nie tylko.Ta hipokryzja mnie rozwala.Wg badań co drugi/trzeci dzieciak jest po prostu spaś.nięty,a Wy ich jeszcze uczycie jeść słodkie od obcych osób🤣 Wgl czym takie osoby się kierują,by wysłać własne kochane dziecko do zbierania słodyczy? Czym Wasze dzieci się różnią od np. dzieci cyganów,które również chodzą po blokach żebrać parę groszy,wysyłani przez rodziców? Wstyd po prostu.Nie mówiąc o różnych psy.cholach w domach,które mogą wsadzić jakieś żyletki czy szkło.Przypadki zza granicy tak samo,gdzie ćpuny oblizywały bądź ocierały swoją zarażoną krew o słodycze,wiedząc że są zakażeni WZW/HIV bądź inną chorobą zakaźną.To są Wasze dzieci,dbajcie o nie🙂
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz