Wczesnym rankiem 20 stycznia 1945 roku Włocławek został zajęty przez Armię Czerwoną.
Stolica Kujaw została zajęta przez oddziały 65 Brygady Pancernej, wchodzącej w skład 9 Korpusu Pancernego Gwardii i 65 Dywizji Piechoty 125 Korpusu Armijnego.
Czerwonoarmiści wjechali do Włocławka od strony Brześcia Kujawskiego. Wojsko Polskie wkroczyło do miasta dwa dni później. Były to oddziały 8 i 9 Pułku 3 Dywizji Piechoty im. R. Traugutta z I Armii Ludowego Wojska Polskiego.
Miasto zostało zajęte niemal z marszu. Wprawdzie w miesiącach poprzedzających ucieczkę Niemców, wokół miasta powstał system umocnień polowych, jednak nie odegrał on większej roli w odparciu ataku Armii Czerwonej.
Włocławek, który miał być broniony do ostatniego żołnierza, został przez Niemców opuszczony. Ewakuacja niemieckiej ludności i urzędów rozpoczęła się kilka dni wcześniej. Krótko po godz. 22.00 19 stycznia ostatni przedstawiciele wojska i administracji niemieckiej zaczęli wycofywać się na drugi brzeg Wisły. Jak podają niemieckie źródła, o 5:50 w sobotę, 20 stycznia 1945 wysadzono most na Wiśle.

Ostatni etap II wojny światowej dla Włocławka i Kujaw rozpoczął się 12 stycznia 1945 roku, kiedy ruszyła ofensywa styczniowa. Była to pierwsza w 1945 roku kampania na froncie wschodnim. Szybkie działania wojsk radzieckich i polskich spowodowały, że ewakuacja ludności i przygotowania do obrony zostały podjęte za późno i prowadzone były chaotycznie.
Tylko jeden obrońca umiał obsłużyć panzerfaust!
W obliczu nadciągającej Armii Czerwonej, do obrony Włocławka zmobilizowano przede wszystkim rekrutów szkoły podoficerskiej, mały oddział Straży Ziemskiej (Landesschützenbataillons), policję oraz Volkssturm.
Pierwszy pobór do Volkssturmu, złożonego z cywili, zorganizowano 16 stycznia 1945. Kolejny - 18 stycznia. Niemieccy obrońcy miasta przystąpili do obrony bez jakiegokolwiek przeszkolenia i gruntownego uzbrojenia. Jak raportował później ostatni okupacyjny nadburmistrz miasta Schulz, „zaledwie jeden członek Volkssturmu potrafił obsłużyć Panzerfaust”.
W samym Włocławku zmobilizowano dwa bataliony Volkssturmu, z których pierwszy w sile 400 mężczyzn pod dowództwem nadleśniczego Angerna (z dwoma kompaniami pod przywództwem Kraußa i Börstlinga) o godz. 18.00 17 stycznia 1945 roku wyruszył w kierunku miejscowości Gründen (18 km na zachód od Płocka).
Czytaj więcej: Zobacz bunkry wokół Włocławka. Co kryją?
Tam wdał się w ciężką potyczkę z oddziałami radzieckimi. W miejsce zbiórki powróciło zaledwie 35 osób. Reszta batalionu została skierowana w okolice Gostynina. Brak jest informacji o jego późniejszych losach, jednak według nadburmistrza Schulza, pozostali przy życiu członkowie pierwszego batalionu włocławskiego Volkssturmu najprawdopodobniej zginęli.
Dowódcą drugiego batalionu, sformowanego na terenie Włocławka był Bataillonsführer Köhler (dwie kompanie: Zubillera i Wobicka). Jego oddział, nie został jednak wprowadzony do walk we Włocławku. Został ewakuowany wraz z resztą wojska na północny brzeg Wisły.
Drugi batalion włocławskiego Volkssturmu (liczący 200 ludzi) walczył w ramach 73 Dywizji Piechoty Wehrmachtu i poniósł duże straty. Według sprawozdania włocławskiego nauczyciela Zapfa, drugi batalion Volkssturmu (ocalało 50 osób) dotarł do miejscowości Jerchen (na północ od Świecia nad Wisłą), gdzie została rozformowany .
Jak wynika ze sprawozdań niemieckich, dowódca włocławskiego Volkssturmu chodził ciągle pijany, by w końcu uciec z miasta, zostawiając swoje oddziały. Jego obowiązki przejął Kreisleiter NSDAP Heinrich Knost (szef partii nazistowskiej na powiat włocławski). W praktyce jednak, Knost zajęty innymi sprawami, pozostawił Volkssturm bez faktycznego dowództwa.
Hasło „Florian Geyer” - ewakuacja!
Według opracowanych przez władze Kraju Warty planów ewakuacyjnych, ewakuacja terenów zagrożonych nadejściem Armii Czerwonej miało się odbyć po ogłoszeniu ustalonych wcześniej haseł. Hasło „Florian Geyer” oznaczał rozpoczęcie wstępnych przygotowań do ewakuacji. W ramach tego etapu, przewidziano wywiezienie specjalnymi pociągami na zachód (do rodzin w Rzeszy lub w głąb okręgu) z zagrożonego obszaru niemieckich kobiet z dziećmi poniżej dziesięciu lat, ciężarnych matek, starców i chorych.
Etapem drugim miało być ogłoszenie hasła „Frundsberg”, które oznaczało ewakuację pozostałej części ludności. Równocześnie dotyczyło ono najważniejszych zakładów przemysłowych, które należało wywieźć lub zniszczyć .
16 stycznia 1945 o godzinie 17.00 Kreisleiter Knost ogłosił hasło „Florian Geyer”. W ciężkich warunkach, przy ostrym mrozie rozpoczęto ewakuację kobiet, starców, dzieci i kalek do punktu ewakuacyjnego w Czarnkowie.
Warunkiem wyjazdu koleją było posiadanie specjalnego zezwolenie na podróż (Reisegenehmigung), które wydawano w poczekalni włocławskiego dworca. Pozostali mieli być ewakuowani ciężarówkami i wozami konnymi.
Władze NSDAP założyły w swych planach, iż ewakuacja ludności z Włocławka do Czarnkowa w Wielkopolskiej potrwa 11 dni. Jednak przewidziane do tego celu ciężarówki wysłano wcześniej do Łodzi, skąd nie powróciły. Skoncentrowano się zatem na gromadzeniu odpowiedniej liczby wozów konnych, których według planu miało być 201.
Okazało się jednak, że część przewidzianych do ewakuacji wozów jest już zajęta, m. in. przy budowie umocnień lub zarekwirowana przez wojsko. Innym problemem był brak woźniców, a większość rodzin pozbawiona dorosłych mężczyzn, nie potrafiła sobie poradzić z prowadzeniem zaprzęgu. Innymi środkami lokomocji w tym czasie były również autobusy, a nawet dwa pojazdy do wywozu śmieci i jedna do wywozu nieczystości . (Na zdjęciu obok: dyplom radziecki za zdobycie Włocławka)
Trwa "chwilowe opróżnieniu miasta z ludności niemieckiej i polskiej"
18 stycznia, o 1:30 w nocy ogłoszono hasło „Frundsberg”, oznaczające całkowitą ewakuację miasta. Objęła ona pozostałą w mieście ludność niemiecką, urzędy, wyposażenie urzędów oraz dokumenty. Tego samego dnia wydano odezwę do niemieckich i polskich mieszkańców Włocławka o „chwilowym opróżnieniu miasta z ludności niemieckiej i polskiej”.
Przez cały dzień, 18 stycznia pracownicy zakładów i urzędów niszczyli dokumenty, demontowali urządzenia i wysyłali kolejne transporty na zachód. Część tajnych dokumentów i mebli załadowano na wagony towarowe, które miały niezwłocznie odjechać w stronę Rzeszy.
Jednak obsługa kolei uciekła tego samego dnia na zachód, co w następstwie spowodowało zniszczenie zawartości załadowanych wagonów. Były to m.in. akta prokuratury i banku. Zniszczono też zapasy benzyny.
19 stycznia, około godz. 15.00 kolumna pod przewodnictwem Stadtbaurata Kunkela wyruszyła na zachód. Ostatnia ciężarówka opuściła Włocławek o 16.45. W transporcie znajdowały się głównie meble i wyposażenie urzędów oraz cywile. Tym samym ewakuacja niemieckiej ludności cywilnej się zakończyła, poza tymi, którzy dobrowolnie pozostali we Włocławku.
Niemcy za Wisłą, most wysadzony
Ratusz przy ul. Wojska Polskiego był obsadzony przez Stadtoberinspektora Wobicka i Stadtinspektora Hutscha do godziny 22.00 19 stycznia 1945 r., a dyrektor Elektrowni Miejskiej, Wessner przebywał w zakładzie wraz z pracownikami do 1:30 20 stycznia. Przez cały ten okres, niemiecka załoga miasta zajmowała sklep mięsny i piekarnię, co w wystarczającym stopniu dostarczało dla nich żywność.
Pierwsze jednostki radzieckie podeszły bezpośrednio pod miasto późnym popołudniem 19 stycznia. Około godziny 18.00 radzieckie czołgi oddały pierwsze strzały w kierunku przedmieścia Włocławka. W godzinę później niemieccy obrońcy zdali sobie sprawę z zamknięcia pierścienia wokół miasta. Jedyną zatem szansę ewakuacji dawała przeprawa przez most stalowy na Wiśle.

Komendant wojenny miasta, pułkownik Grabowski zamierzał bronić miasta do ostatniego żołnierza, jednak w późnych godzinach wieczornych 19 stycznia otrzymał rozkaz ewakuacji na północny brzeg Wisły i wysadzenia mostu .
Ewakuacja niemieckiej załogi rozpoczęła się po godzinie 22.00, na mocy rozkazu wydanego przez generała Rothe. Niemcy ewakuowali się całkowicie na drugi brzeg Wisły około godziny 5:30 20 stycznia 1945, by o 5:50 wysadzić most na rzece.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
14 0
Dziękuje za ten artykuł, nareszcie jakieś media we Włocławku tworzą własne artykuły, a nie jedynie kopiuj i wklejają co UM powiedział. Brawo!
11 0
w latach 89-91 słuzyłem we włocławku w saperach i 2 razy nasza jednostka próbowała wydobyc czołg ruski z bagna koło wiaduktu na czarnym ale sie nie udało !
Pozostałe komentarze
9 1
Rzeczywiście, ciekawy artykuł.
8 0
Bardzo ciekawy artykul ,oby wiecej takich
3 1
Artykuł nawet interesujący, ale jakoś w jakość mapy nie wierzę! Może mi autorzy prezentowanego materiału zechcą łaskawie wytlumaczyć taką ciekawostkę, że na owym planie, najprawdopodobniej niemieckim, sądząc po nazwach Torunia (Thorn), Bydgoszczy i tp. są polskie nazwy miast? Niemcy nie mają w swoim alafabecie litery "Ł" , tym bardziej nie uzyli by jej przy nazwie Miasta. Okupacyjną nazwę Miasto nosiło zresztą inną. To samo jest z Łodzią uwidocznioną na mapie. Na okupacyjnych mapach niemieckich Łodź nie nosiła, ani takiej nazwy, ani także nazwy: Lodz, lecz jak wiadomo z historii - Litzmannstadt. No to co to za mapowy dziwoląg?
5 0
na moje oko to jakaś powojenna niemiecka mapa, może skan z książki, gdzie niemcy zachowali oryginalne nazewnictwo jedynie do miast wchodzących w skład zaboru pruskiego przed 1918 rokiem.
1 2
Myslałem że Włocławek leży na zachodnim i wschodnim brzegu Wisły. Czy ktoś potwierdzi ten fakt?
2 1
Gdybyś myślał, to nie zadałbyś takiego pytania. :)))
0 0
\"Myslałem że Włocławek leży na zachodnim i wschodnim brzegu Wisły. Czy ktoś potwierdzi ten fakt?\".
Jeżeli spojrzysz na mapę Polski (np. w Google Maps) to zauważysz, że na odcinku włocławskim Wisła płynie ze Wschodu na Zachód, czyli dzieli miasto na północ (Zawiśle) i południe (Centrum, Zazamcze, Kazimierza Wlk, no i...Południe).
6 0
Więcej takich artykułów, poznajmy historie naszego miasta!
6 0
W 1939 roku most wysadził ppor. Jan Żelazowski- dowódca plutonu rozpoznania saperskiego. Posiadam obszerną relację źródłową na ten temat.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz