To był jeden z najtragiczniejszych epizodów zakończenia drugiej wojny światowej we Włocławku. Z wieży kościoła ewangelickiego przy ul. Brzeskiej zastrzelono kilku żołnierzy radzieckich.
W ostatnich godzinach okupacji, w kościele ewangelickim przy ul. Brzeskiej ukryło się kilka osób.
Kiedy żołnierze Armii Czerwonej stacjonowali na Placu Wolności 20 stycznia 1945 roku, z wieży kościoła padły strzały.
W wyniku ostrzału zginęło pięciu żołnierzy sowieckich.
W kierunku kościoła natychmiast ruszyły czołgi. Według świadków czołgi stacjonujące na Placu Wolności zajęły pozycję na wylocie ulicy Brzeskiej. W międzyczasie nadjechały kolejne - od ulicy Przedmiejskiej, przez 3 Maja ku skrzyżowaniu Brzeskiej z Zapieckiem.
Wymiana ognia trwała około dwóch godzin.
Radzieckie czołgi bezskutecznie strzelały w kierunku wieży kościelnej. Ostatecznie jedna z kul trafiła w wieżę, powodując jej uszkodzenie. Krótko potem kościół został zdobyty.
Do dziś we Włocławku na temat załogi wieży i przebiegu wydarzeń narosło wiele mitów. Mówiło się o SS-manach, w innych relacjach wspominano o żołnierzach Wehrmachtu.
Nie jest jednak wykluczone, że wśród atakujących byli Polacy.
Nieżyjący już włocławianin, Jerzy Ziółkowski przed laty opowiadał, że jeden z Niemców powiesił się w kościele, jeden został schwytany a pozostali zginęli.
Ten, którego ujęto, został następnie zakatowany przez Polaków i żołnierzy sowieckich.
Czytaj więcej: Wysadzili most we Włocławku i uciekli
Z kolei Andrzej Sobczyński, który przebywał na Placu Wolności kilka dni po 20 stycznia wspomniał, iż na ul. Zduńskiej, na wysokości warsztatu Brodeckiego (gdzie dziś mieści się sklep z narzędziami), widział 6-8 zwłok żołnierzy niemieckich. Według zgromadzonych na placu Wolności czerwonoarmistów, byli to ci, którzy strzelali z wieży kościoła ewangelickiego.
Jeszcze inną wersję wydarzeń przedstawia Alicja Dąbrowska, która mieszkała w okolicach kościoła ewangelickiego. Według jej wspomnień, wśród strzelających z wieży kościoła był Polak, który podczas okupacji mieszkał z rodziną we Włocławku.
Podczas drugiej wojny światowej, rodzina mężczyzny miała przyjąć niemiecką listę narodowościową, tzw. Deutsche Volksliste (DVL).
Głównym przesłaniem tej instytucji była ewidencja ludności niemieckiej zamieszkującej Kraj Warty, twór administracyjny, w skład którego wcielono między innymi Kujawy. Aby otrzymać DVL, należało udowodnić swoje niemieckie korzenie.
Tak miało stać się również z tym przypadku. Według relacji A. Dąbrowskiej, rodzina mężczyzny przyjęła podczas wojny niemiecką grupę narodowościową, powołując się na niemieckich przodków.
Ponadto, siostra mężczyzny od koniec wojny wyszła za mąż za włocławskiego gestapowca, który również przed wojną uważany był za Polaka i miał polskie obywatelstwo.
Według relacji A. Dąbrowskiej, po trafieniu przez radziecki czołg w wieżę kościoła, Niemcy poddali się i zostali natychmiast rozstrzelani.
Wśród nich znalazł się również wspomniany już Truszczyński. Tę wersję wydarzeń oparła na relacji brata Truszczyńskiego, który miał o tym opowiedzieć polskiemu dozorcy, z kamienicy, w której mieszkali.
Niemcy z wieży zostali zakopani pod murem kościelnym. Kilka lat później wszyscy zostali ekshumowani i przeniesieni w nieznane miejsce.
Zastrzeleni radzieccy żołnierze zostali pochowani 21 stycznia 1945 roku na placu Wolności. Ich ciała zostały później przeniesione na cmentarz komunalny we Włocławku.
Łukasz Daniewski
4 2
Ja słyszałem parę razy, że to byli Łotysze, którzy służyli w niemieckich jednostkach. Pierwszy raz czytam, że mógł tam być Polak.
1 2
Pierwszy raz o tym słyszę, może dlatego, że codziennie czytałem pomorską do tej pory... Od dziś już jej nie kupuję, a stare egzemplarze używam jeszcze w toalecie, zamiast papieru toaletowego.
5 0
nie zapomnij,ze byli,sa i będą Polacy i Polacy.Tak samo jak wśród Niemców bywali porządni ludzie
0 1
Bardzo cenię sobie takie informacje inotki dotyczące historii Włocławka. To kolejny ciekawy artykół z którego mogę się dowiedzieć ciekawych rzeczy na temet historii mojego miasta. Brawo DDWŁOCŁAWEK, brawo p. Łukasz Daniewski. Portal Q4 do pięt Wam nie dorasta. Tak trzymać!
1 1
q4 jak gazeta pomorska wszystko do tego zmierza...
2 0
a może by tak zapytać pastora z tej parafii. Na pewno gdzieś w kronikach parafialnych jest jakąś wzmianka o tym wydarzeniu a jeśli nie ma to może wie coś z opowieści parafian?
2 1
Artykóły to mają Pomorska, a tu są, na DDwloclawek.pl sa artykuły, Grzegorzu
3 0
Gratuluję opierać artykuł i ludzi wymieniać z nazwiska na podstawie mieszkanki kamienicy której dozorca ... bla bla bla. Radzę robić szersze badania, bo jak napiszę że na podstawie zeznania J... spod trójki D....... w czasie wojny pomagali niemcom i proniemieckie artykuły pisali w gazetach, to chyba nie będzie przyjemnie. Ktoś mógł w ten sposób zostać w dzisiejszych czasach bardzo dotknięty, tym bardziej że piszecie o człowieku z takim jadem i nienawiścią - przypominam bazując na piątej wodzie po kisielu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz