Takiego meczu raczej nikt się nie spodziewał. Anwil Włocławek, który w poniedziałek rozbił GTK Gliwice różnicą 35 punktów, w piątkowy wieczór został zdominowany na własnym parkiecie przez AMW Arkę Gdynia. Goście od pierwszej do ostatniej sekundy kontrolowali spotkanie, a Anwil ani przez moment nie prowadził. Ostatecznie włocławianie przegrali 98:108
PIERWSZA KWARTA – TRÓJKOWA BURZA ARKI nie
Od samego początku Arka narzuciła tempo. Trzy celne trójki Garbacza na otwarcie meczu nakręciły gdynian, którzy grali ofensywnie, szybko i skutecznie.
Anwil odpowiadał punktami, ale nie miał kontroli nad meczem. Arka prowadziła przez całą kwartę i wygrała ją 24:33. Zapachniało niespodzianką.
::photoreport{"type":"see-button","item":"21470"}
DRUGA KWARTA – OBRONA ANWILU JAK SER SZWAJCARSKI
Gra Anwilu kompletnie przestała funkcjonować. Arka trafiała z dystansu seryjnie, a asysty mówiły wszystko – 13:4 na korzyść Arki! Gdynianie utrzymywali przewagę około 10 punktów, a Anwil nie miał odpowiedzi.
Brak obrony Anwilu był dramatyczny. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 63:51 dla Arki. Stracić 63 punkty w 20 minut – to mówi wszystko.
TRZECIA KWARTA – KATASTROFA I -23
Po dwóch punktach Anwilu na start… Arka natychmiast odpowiedziała serią 8:2. W ciągu trzech minut przewaga urosła do 18 punktów (74:56).
Anwil był momentami przerażająco nieskuteczny, zawodnicy nie dzielili się piłką, a statystyka asyst 19:6 dla Arki wyglądała jak z innej ligi.
W połowie kwarty było już -21, później nawet -23. Przed ostatnią częścią gry tablica pokazywała 71:89.
CZWARTA KWARTA – KIBICE WYCHODZĄ Z HALI
Na 9 minut przed końcem Arka prowadziła 94:71. W niecałą minutę dołożyła kolejne 5 punktów. Przewaga sięgnęła 23 oczek i… kibice zaczęli tłumnie opuszczać Halę Mistrzów.
Arka nie wygrywała z Anwilem często, a już na pewno nie we Włocławku i w takim stylu.
Anwil dopiero w końcówce zerwał się zdobywając 10 punktów w 2,5 minuty i zmniejszając straty do 13 punktów (93:105).
Ostatecznie Arka dowiozła spokojne zwycięstwo 98:108, a wynik czwartej kwarty (27:19 dla Anwilu) jedynie zamaskował skalę dominacji gości.
Najlepszym strzelcem Anwilu był dziś Isaiah Mucius - 23 pkt, a gości Jakub Garbacz – 23 pkt . Mocno do zwycięstwa Arki przyczynili się też Jarosław Zyskowski (21) i Kamil Łączyński (8). Cała trójka to byli zawodnicy Anwilu.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
12 3
Każdy kto choć trochę interesuje się koszem to wie, że największą bolączką Anwilu są centrzy. Dziś trzech wysokich rzuciło łącznie 15 pkt.
13 2
Łączka z Zyskowskim i Garbaczem rozwalili cały system. Jako drużyna byliśmy dla Arki za wolni, przez to, robili z nami co chcieli. Do tego oni grali ośmioma zawodnikami, my 10, a i tak nie daliśmy im rady. Teraz widać, co potrafi Łączyński, bo on ma chyba oczy wszędzie. Szkoda, że razem z Zyskowskim nie grają dla nas.
13 10
Kto w ogóle chce to oglądać!!! A kto w ogóle pozwali finansować ten chłam z publicznych pieniędzy!!! To jest sport zawodowy albo zarabiają na siebie albo *%#)!& Ć
13 4
Kożan powinien zostać zwolniony już po tym meczu. Zero pomysłu i charyzmy.
13 1
Mecz można przegrać.. Boli..
Ale nic tak nie boli jak przegrana gdzie największy wkład w porażkę mają byli i niechciani zawodnicy klubu.. Ich radość w oczach i wewnętrzna satysfakcja, jak 'dojeżdża" się były klub..
To podobna sytuacja jak widzi się byłą żonę, lub partnerkę na mieście z innym facetem w nowym związku, piękną ,szczęśliwa,uśmiechniętą. i spełnioną..
Niby robisz dobra minę ,a w środku się w Tobie gotuje i masz ochotę rozwalić i zniszczyć wszystko wokół Ciebie a za rogiem wyć...😭😡
Najlepszy mój ruch to od trzech sezonów nie chodzenie na mecze Anwilu.. Od czasu do czasu mecz w Tv i przełączenie po pierwszej kwarcie jak wczoraj na dobry film i przeczytane wyniki rano w internecie..
Zaoszczędzam tom sposobem od kilku lat bardzo dużo zdrowia fizycznego i psychicznego..
I Państwu tego życzę..
Kolejny sezon stracony..
Miłego tygodnia dla Państwa..👍🙂
1 0
I pieniędzy
Pozostałe komentarze
12 4
Słowo "porażka" stygmatyzuje, budzi wstyd, smutek, zniechęca do działania, a nawet poniża. Wg. najnowszych standardów lewackiej nowomowy zaleca się używanie frazy "musieli uznać wyższość rywala".
10 4
Trener i kilku zawodników do wymiany oni chcą walczyć o mistrzostwo chyba o utrzymanie w lidze kolejny sezon w plecy kto pozwolił aby łączka odszedł z Anwilu to jest zawodnik którego nie da się zastąpić łączka posiada szósty zmysł po zakończenia kariery bedzie wspaniałym trenerem oby w Anwilu jak jeszcze ten klub będzie istniał 😥😭
7 2
Gra Michalaka to tragedia przyszedł do składu jako gwiazda a jest cienki jak barszcz .Zero zaangażowania -widać że nie przepada za Anwilem skoro nie widać tego na parkiecie..Może sobie gadać co chce ale obniża wartość całego zespołu.Jego obrona to porażka ..jak to jest że taki cienias ma tak wysoki kontrakt... No i ci nasi centrzy???????? *%#)!& nać- co rok to samo i się nigdy nie nauczymy że przez brak podkoszowego potwora nigdy nie będzie sukcesów????
9 1
tu wynik nie ma żadnego znaczenia bo nikt od tych grajków niczego nie wymaga nawet jak wygrają wszystkie mecze sezonu zasadniczego to co to zmieni tu nikt nie ma mentalności zawodnika trenera a o prezesie nie wspominając szokiem jest to płocki orlen pozwala na takie marnotrawstwo swoich pieniędzy
0 0
Też się dziwię
5 1
Sponsor prozero wychodzi im bokiem-karma wraca,oby tak dalej.
1 0
Przeczytaj nazwę sponsora "pro zero" to nie oczekuj nic innego jak właśnie ZERO!
5 0
Ten mecz to była chwila prawdy ! Niestety mistrza nie zdobędziemy , prawda okazała się bolesna a Michalak do wymiany , już w zeszłym sezonie udowodnił że nie można na niego liczyć .
6 0
Tak grają najemnicy! Nic dodać nic ująć!
1 0
Samotrząd przestanie sponsorować prywatny kub z naszych podatków bez zgody podatników ??????Kiedy podatnicy przestaną być okradani na rzecz prywatnego klubu ze swoich podatków przez samorząd ?
0 0
Sezon to 30 meczów. Anwil ostatnimi laty od początku sezonów dominował zajmując w rundach zasadniczych 1 miejsce. I co? Dwa lata temu odpadli w ćwierćfinale play off, a w ubiegłym roku w półfinale i nawet medalu nie zdobyli. Trzeba umiejętnie rozłożyć siły tym bardziej, że gramy jeszcze w pucharze FIBA. Martwić to będziemy się wtedy jak chłopaki na półmetku nie będą dawali nadziei na końcowy sukces. Tak więc polecam wstrzemięźliwość w ocenach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz