Pieski ze zdjęcia możesz adoptować w Schronisku dla Zwierząt we Włocławku
Poseł Piotr Kowal ogłosił przełom w ochronie zwierząt. Sejm przyjął ustawy zakazujące trzymania psów na łańcuchach i prowadzenia ferm futerkowych – to, jak mówi parlamentarzysta, „prawdziwa wolność dla zwierząt”.
W Biurze Poselskim Posła Piotra Kowala odbyła się konferencja prasowa poświęcona nowym regulacjom prawnym dotyczącym ochrony zwierząt. Parlament przyjął dwie ustawy, które – jak podkreśla poseł z Włocławka – „rewolucjonizują podejście państwa do dbania o zwierzęta”.
Zmiany dotyczą m.in. zakazu trzymania psów na łańcuchach oraz wprowadzenia nowych standardów dla kojców. Druga ustawa zakłada likwidację ferm futerkowych i koniec wykorzystywania zwierząt w celach komercyjnych.
Pierwsza z przyjętych ustaw, określana jako „łańcuchowa”, wprowadza całkowity zakaz trzymania psów na uwięzi. Dotychczas przepisy pozwalały na wiązanie zwierząt przez maksymalnie 12 godzin na dobę. W praktyce jednak był to przepis martwy.
Dotychczasowa regulacja była bublem prawnym. Nie dało się sprawdzić, czy pies był na łańcuchu jedenaście, dwanaście czy dwadzieścia godzin. Teraz kończymy z tym całkowicie. Zrywamy łańcuchy i dajemy wolność zwierzętom
– mówił podczas konferencji Piotr Kowal.

Nowe przepisy wprowadzają także minimalne standardy powierzchni kojców – 10 m² dla psów do 20 kg, 15 m² dla zwierząt między 20 a 30 kg oraz 20 m² dla czworonogów powyżej 30 kg. Każdy kojec musi być zadaszony, utwardzony i wyposażony w bezpieczne schronienie. Ustawa nakłada też obowiązek zapewnienia psom co najmniej dwóch spacerów dziennie poza kojcem.
Nie można mówić o miłości do zwierząt, jeśli pozwala się na ich cierpienie. Ta ustawa to realna poprawa ich życia, nie tylko symboliczna decyzja
– podkreślił poseł.
Przepisy wejdą w życie po 12 miesiącach od ogłoszenia, by właściciele mieli czas na dostosowanie warunków do nowych wymogów.
Drugą z przyjętych ustaw jest ta, która zakazuje tworzenia i prowadzenia ferm futerkowych. Zgodnie z nowym prawem, działalność tego typu ma zostać całkowicie wygaszona do 2033 roku.
– To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy nie godzą się na cierpienie zwierząt w imię zysku. Polska dołącza do europejskiego trendu ochrony i szacunku wobec zwierząt – mówił parlamentarzysta, zwracając uwagę, że zmiana poparta została ponadpartyjnie, z wyjątkiem części posłów skrajnej prawicy.
Projekt ustawy, przegłosowany podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, przewiduje okres przejściowy, w którym właściciele ferm będą mogli zakończyć działalność i ubiegać się o wsparcie w ramach programów osłonowych.
::video{"type":"single","item":"5777"}
Podczas konferencji poseł Piotr Kowal podkreślał, że to jeden z najważniejszych kroków w stronę realnej ochrony praw zwierząt w Polsce.
– Przez lata te tematy były traktowane po macoszemu. Dziś pokazujemy, że zwierzęta wreszcie przestają być przedmiotami, a stają się podmiotami troski państwa. To jest dobra, cywilizacyjna zmiana – mówił.
Poseł zaznaczył również, że obie ustawy są wynikiem pracy wielu środowisk – od organizacji prozwierzęcych po ekspertów prawa i weterynarii.
– To wspólny sukces wszystkich, którym leży na sercu dobro zwierząt – ludzi dobrej woli, społeczników, a także parlamentarzystów ponad politycznymi podziałami – dodał.
Nowe przepisy mają uczynić Polskę krajem bardziej przyjaznym zwierzętom i wrażliwym na ich potrzeby. To również odpowiedź na oczekiwania społeczeństwa, które coraz częściej domaga się konkretnych działań w obronie zwierząt.
Jak zaznaczył Piotr Kowal, to dopiero początek dalszych działań legislacyjnych. W planach są kolejne inicjatywy dotyczące m.in. walki z bezdomnością zwierząt i wsparcia dla schronisk.
– To nie koniec naszej pracy. Chcemy, by Polska była krajem, w którym nie tylko ludzie, ale i zwierzęta mogą czuć się bezpiecznie – podsumował.
Takie działania zasługują na uznanie – pokazują, że polityka może mieć ludzką twarz, a empatia wobec zwierząt nie zna barw partyjnych. Poseł Piotr Kowal udowadnia, że praca parlamentarzysty może realnie zmieniać rzeczywistość i przynosić efekty, które czuje cała Polska – również ta na czterech łapach.