materiały partnera
Brzmi groźnie: nowe opłaty, cło, koniec tanich zakupów z Chin. Internet aż huczy od takich nagłówków. Ale gdy opadną emocje i przyjrzymy się faktom, okazuje się, że sytuacja wcale nie jest tak dramatyczna, jak mogłoby się wydawać.
Czy zakupy na AliExpress, Temu i Shein przestaną się opłacać? Sprawdźmy to na spokojnie.
Od 1 lipca 2026 roku Unia Europejska wprowadza stałą opłatę 3 euro za element przesyłki w przypadku zamówień o wartości poniżej 150 euro.
To zmiana, która ma:
W teorii brzmi to jak podwyżka. W praktyce… wszystko zależy od tego, jak zareaguje rynek. Pewnie możemy spodziewać się większej ilości okazji z Chin oraz liczniejszych i częstszych kodów rabatowych na AliExpress.
Nie ma co udawać – najtańsze produkty mogą lekko podrożeć, szczególnie te za kilka złotych. Dodatkowe 3 euro przy drobiazgach to odczuwalna różnica.
Ale to tylko jedna strona medalu.
Jeśli coś pokazuje historia zakupów online, to jedno: duże platformy błyskawicznie adaptują się do zmian przepisów.
I wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie.
Możemy się spodziewać:
Innymi słowy – system się zmieni, ale mechanizm tanich zakupów raczej zostanie.
Nie zapominajmy o tym, co od lat przyciąga użytkowników: kupony AliExpress, cashbacki i promocje.
To właśnie one sprawiają, że ceny końcowe często są znacznie niższe niż te widoczne na pierwszy rzut oka. I nic nie wskazuje na to, żeby platformy miały z nich zrezygnować – wręcz przeciwnie.
Możliwe, że po zmianach zobaczymy jeszcze więcej:
Raczej nie.
Nowe przepisy to bardziej korekta zasad gry niż jej zakończenie. Owszem, przez chwilę może być drożej, ale rynek szybko znajdzie równowagę.
A dla kupujących oznacza to jedno: nadal będzie można kupować tanio – tylko trochę sprytniej.