Bez dowozu, bez pośpiechu, bez kompromisów. Pesto Originale przy ul. Św. Antoniego to miejsce, które działa po swojemu - i właśnie dlatego przyciąga ludzi.
Są miejsca, które po prostu są. I są takie, na które się czeka. Pizzeria "Pesto Originale" przy ul. Świętego Antoniego 37 we Włocławku zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Dla jednych to po prostu kolejny lokal. Dla innych - powrót do czegoś, co kilka lat temu wywróciło do góry nogami sposób, w jaki Włocławianie patrzą na pizzę.
Historia nie zaczyna się tutaj. Zaczyna się przy ul. Zbiegniewskiej, w 2013 roku. To tam powstało pierwsze Pesto - miejsce, które szybko przestało być tylko pizzerią.
Było czymś więcej. Doświadczeniem. Autorskie menu, charakterystyczne ciasto, selekcja składników - wszystko to sprawiło, że wokół pizzy Dariusza Nowakowskiego zaczęła tworzyć się społeczność. Wierna, wymagająca, świadoma. A kiedy w 2023 roku zniknął z tego miejsca, we Włocławku zrobiło się… cicho. Ludzie pytali. Szukali. Porównywali. Bo to nie była tylko pizza. To był standard.

W 2025 roku wrócił. W nowym miejscu, z tym samym podejściem - a może jeszcze bardziej konsekwentnym. Pesto Originale nie próbuje być dla wszystkich. Nie ma dowozów. Nie ma rezerwacji. Czasem trzeba poczekać. Czasem nie ma już ciasta.
I to nie jest przypadek.
Wszystko, co robimy staramy się robić tak, jakbyśmy robili to dla siebie
- mówi Dariusz Nowakowski, właściciel.
To zdanie właściwie tłumaczy wszystko.

Tu nie ma miejsca na kompromisy. Ciasto powstaje na zakwasie - bez drożdży, bez cukru, bez oliwy. Tylko woda, mąka typu "0" i sól. Nie jest to klasyczna neapolitana - bardziej chrupiąca, bliższa temu, co lubią Polacy, ale wciąż głęboko osadzona we włoskiej filozofii.
Składniki? Selektywne do granic. Parma dojrzewająca 30 miesięcy, parmigiano reggiano 36 miesięcy, rzemieślnicze mozzarelle, ręcznie robiona burrata. Produkty od sprawdzonych dostawców, przywożone bezpośrednio z Włoch. Bo właściciel do Włoch wraca regularnie - po inspiracje, po smaki, po kolejne pomysły.
I nie wszystko znajdzie się w menu. Pieczarek tu nie ma. Bo, jak mówi właściciel, ich miejsce jest gdzie indziej.
Pieczarki są do zapiekanki
- uśmiecha się.

Za to są trufle, sezonowe składniki, rzeczy, które nie zawsze są oczywiste.
To nie kończy się na pizzy - na miejscu można spróbować również własnych deserów przygotowywanych według włoskiej tradycji, a do tego sięgnąć po napoje inspirowane słoneczną Italią, które dopełniają całe doświadczenie.
Menu nie jest rozbudowane bez końca. To 19 pizz. Każda przemyślana. Najczęściej wybierana? Parma. Ale tak naprawdę chodzi o coś innego. O podejście.
Nie zawsze działam i postępuję zgodnie z waszymi oczekiwaniami, ale na pierwszym miejscu stawiam jakość a nie ilość
- podkreśla właściciel.

To podejście widać na każdym kroku. W tym, że telefon nie zawsze zostanie odebrany. W tym, że wynosy są tylko wtedy, gdy kuchnia daje radę. W tym, że czasem drzwi są zamknięte, bo trzeba pojechać do Włoch. To nie jest biznes ustawiony pod maksymalizację obrotu. To jest rzemiosło.
Dlaczego wrócił?
Bo kocham pizzę
- mówi Pan Dariusz.
I to w sumie wystarczy.

Drugie pytanie - czy coś się zmieniło? Doszło doświadczenie, a tak poza tym Pan Dariusz nadal uważa, że:
Uśmiechnięci wyglądacie lepiej
I dokładnie tak wygląda to miejsce. Pesto Originale nie próbuje być najgłośniejsze. Nie walczy o uwagę na siłę. Nie idzie na kompromisy.
Ale jeśli ktoś raz zrozumie, o co tu chodzi - wraca. Bo takich miejsc po prostu się nie zapomina.
Jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co dzieje się w Pesto Originale, najlepiej zaglądać na ich Facebooka - KLIKNIJ TUTAJ.
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
22 3
Kupowałem u pierwszego właściciela na ul. Zbiegniewskiej w Pesto Ventricine i kupuję ją teraz u obecnego! Nie bardzo potrafię wskazać różnicę w smaku, po co więc mam koczować jak pajac w lokalu na ul. Św. Antoniego? Druga rzecz interesuje mnie w zasadzie tylko dowóz i konsumpcja w domu a to Pesto na ul. Zbiegniewskiej zapewnia. Przykro mi ale nie jestem zainteresowany Panem oryginalnym! Nic nowego nie wymyśli, pizza to pizza! 🤣🤣🤣
3 0
Zgadzam się. X lat wstecz ta pizza była wybitna na tle sieciówek jak dagrasso, hut i inne masowe wynalazki na jedno kopyto. Dziś jest nadal dobra, ale już bez efektu wow.
Jadłem w Polsce w najlepszych punktach i jeśli miałbym coś szczerze u nas polecić to będzie to Focolare.
Proszę nie zrozumieć mnie źle. Pesto to nadal jedna z lepszych pizzeri we Włocławku, ale już nie król.
Po zmianie właściciela na Zbiegniewskiej nie jadłem tam więc nie mogę wypowiedzieć się czy warto iść na Św.Antoniego.
Zostaje tylko cieszyć się nam, konsumentom, że przybywa coraz więcej godnych uwagi punktów gastronomicznych.
8 1
Im większa konkurencja tym lepiej dla klientów! Opisałem moje doświadczenie kulinarne opierając je tylko na jednym rodzaju ulubionej przeze mnie pizzy. Tego typu stwierdzenie nie jest do końca miarodajne bo musiałoby polegać na jednoczesnym kosztowaniu produktów wychodzących spod innych rąk i punktów gastronomicznych. Dla mnie zwykłego zjadacza raz na jakiś czas, te pizze są podobne. Jeśli stary właściciel Pesto z powrotem wraca do gry to najlepszym rozwiązaniem powinno być trzymanie jakości przez każdą pizzerie a nikt nie straci. 🙂🙂🙂
Pozostałe komentarze
3 1
Polecam to miejsce. Wspaniałe włoskie smaki,moja ulubiona to szpek aczkolwiek wszystkie pozostałe są również przepyszne. Nie ma lepszej pizzy we Włocławku i okolicy.
2 6
Nikt za nią nie tęsknił naprawdę to nie jest najlepsza pizza bo najlepsza to Focolare mam duże doświadczenie w pizzy i wiem jaka powinna być pesto była poprostu dobra ale nie najlepsza
2 6
Tytuł godny POrtyjnej trąby DD POwołanej przez sekretarzy POstPZPR dla POtrzeb propagandowych ZA NASZE PODATKI !!!
7 1
Czemu pominęto w tym materiale reklamowym niewypał jakim był Pesto Pannini na Plac Wolniosci ?
3 0
Pesto robiło taką pizzę, że pamiętałem o niej długo. Pesto Original zdaje się ten sam właściciel i ta sama filozofia, a pizza jest bez wyrazu i nie pamiętam już nawet co jadłem 2 miesiące temu. Pizza bardzo poprawna, całkiem smaczna i z fajnymi składnikami, ale to już nie to samo, co wcześniej. Coś poszło nie tak. No i widać niestety oszczędności - pizza malusia, więc najlepiej zjeść lekki obiad w domu i ewentualnie przyjść dopchać się pizzą w Pesto Original albo od razu jechać na Zbiegniewską po pizzę na grubym spodzie.
4 0
skoro Pesto oryginale nie próbuje być najgłośniejsze i nie walczy o uwagę na siłę i tak się świetnie miewa, to po co ten artykuł sponsorowany :)
1 0
Wybieram orginalne pesto na Zbigniewskiej, a nie jakaś podróbe
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz