Mieszkańcy różnych części Włocławka skarżą się na ogromną liczbę meszek i komarów. Najwięcej sygnałów dociera z osiedla Michelin, gdzie - jak twierdzą mieszkańcy - nie widać efektów miejskich oprysków. Urząd Miasta wyjaśnia, kiedy prowadzono działania i dlaczego zrezygnowano z oprysków lotniczych.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wieczorny spacer, praca w ogrodzie czy zwykłe otwarcie okna - dla wielu mieszkańców Włocławka stały się w ostatnich dniach prawdziwym wyzwaniem. Do redakcji DDWłocławek docierają kolejne sygnały dotyczące plagi meszek. Choć problem zgłaszany jest również z innych części miasta, najczęściej pojawia się jedna lokalizacja - Michelin.
Mieszkańcy nie kryją frustracji. Część osób twierdzi, że nie zauważyła żadnych efektów miejskich oprysków, a niektórzy zastanawiają się nawet, czy zabiegi rzeczywiście zostały przeprowadzone.
W wiadomościach kierowanych do redakcji mieszkańcy szczególnie wskazują okolice ul. Brzezinowej. Jak relacjonują, liczba meszek jest tam tak duża, że trudno spędzać czas na świeżym powietrzu.
W związku z pojawiającymi się pytaniami zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Włocławek o szczegółowe informacje dotyczące prowadzonych działań.
Jak poinformował nas Jakub Sztejnwald z Urzędu Miasta, zabiegi przeciw meszkom na terenie Michelina były wykonywane już kilkukrotnie.
Zabiegi były prowadzone w dniu 21 maja oraz 26 maja. Również dziś, tj. 29 maja, zaplanowane jest wykonanie zabiegów na terenie Michelina
- przekazał.
Jak już wcześniej informowaliśmy przy okazji rozpoczęcia miejskiej akcji zwalczania meszek, zabiegi miały być prowadzone w godzinach nocnych.
::news{"type":"see-also","item":"93803"}
I tak było również w przypadku osiedla Michelin.
21 maja działania prowadzono między godz. 2:00 a 4:00, natomiast 26 maja między godz. 1:00 a 3:00
- informuje Sztejnwald.
Zabiegi wykonywane były głównie na terenach zieleni zlokalizowanych przy ul. Bartnickiej, Brzezinowej, Sarniej, Wczasowej, Kościelnej, Botanicznej, Ziołowej, Parkowej, Szkolnej, Szyszkowej
- dodaje.
Miasto zapowiada również kolejną turę działań w piątek, 29 maja.
To pytanie również pojawia się wśród mieszkańców. Opryski lotnicze były często postrzegane jako bardziej spektakularne i skuteczniejsze. Jednak jest to wiedza przestarzała.
Urząd Miasta tłumaczy, że właśnie skuteczność była jednym z powodów rezygnacji z tej metody.
Z uwagi na podmuchy wiatru działanie preparatu jest osłabione. Z tego względu Miasto zrezygnowało z prowadzenia zabiegów metodą lotniczą. Przy tej metodzie praktycznie niemożliwe jest uzyskanie właściwego stężenia preparatu. Preparat ulega rozwianiu na dużej wysokości zanim zdąży osiąść na roślinności
- wyjaśnia Jakub Sztejnwald.
Jak dodaje, opryski z powietrza są również mniej precyzyjne.
Duża część preparatu zamiast osiadać w miejscach, gdzie jest w stanie skutecznie działać biobójczo na meszki, osadza się m.in. na dachach budynków
- podkreśla.
Miasto zaznacza również, że skuteczność zabiegów w dużym stopniu zależy od warunków atmosferycznych. Silniejszy wiatr może ograniczać działanie preparatu, nawet jeśli opryski zostały wykonane zgodnie z planem.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
To jednak nie zmienia faktu, że wielu mieszkańców nadal oczekuje wyraźniejszej poprawy. Na razie pozostaje im uzbroić się w cierpliwość i liczyć na efekty kolejnych zaplanowanych zabiegów, których w tym roku ma być zdecydowanie więcej niż w poprzednich.
5 0
Tylko, że nad Wisłą jest wiele miejsc, gdzie człowiek po prostu nie jest w stanie dotrzeć.
6 1
A kiedy będzie oprysk w Śródmieściu, u nas też są stada meszek.Proszę o uwzględnienie naszej dzielnicy w harmonogramie.
4 1
Zróbta spektakularny oprysk dronowy 🛸🛸🛸
5 1
Dziwaczne tłumaczenie...czy to z powietrza (samolot) czy z ziemi( opryskiwacze wszelkiej maści) nigdy nie wolno pryskać podczas wiatru (jak również deszczu, słońca i wysokiej temperatury). Ze względu chociażby na ogromny teren, oraz nasilenie szkodnika należy właśnie brać pod uwagę tylko opryski samolotem( a tak to rok po roku ponad 100 tysięcy idzie w przysłowiowy piach).
0 5
Najlepiej wypalić krzaczory te w których,lub też na których najwiecej i najczęściej urzędują meszki..Odkazic zdezynfekować i po temacie,jak w Zabrzu
3 1
Dziwaczne tłumaczenie...czy to z powietrza (samolot) czy z ziemi( opryskiwacze wszelkiej maści) nigdy nie wolno pryskać podczas wiatru (jak również deszczu, słońca i wysokiej temperatury). Ze względu chociażby na ogromny teren, oraz nasilenie szkodnika należy właśnie brać pod uwagę tylko opryski samolotem( a tak to rok po roku ponad 100 tysięcy idzie w przysłowiowy piach).
8 0
meszki same dokończą swojego krótkiego żywota a urząd odtrąbi sukces że to dzięki opryską
2 0
Jak nie wiedzą jak odpowiedzieć to *%#)!& farmazony typu wiatr itp. Lata zaniedbań ze strony wszystkich pseudourzędasów. Wolę pojechać do Torunia pospacerować w spokoju.
0 0
Mieszkańcy Michalina krzyczą i mają rację. Opryski niewiele dały. Ale my na Płockiej w okolicach tamy również nie widzimy żadnych efektów tych oprysków
0 0
Walka z meszkami to jak walka ze stonką za czasów komuny w Polsce.
0 0
Walka z meszkami to jak walka ze stonką za czasów komuny w Polsce.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz