Duży udział w rynku pracy mają obecnie średni i mali przedsiębiorcy. Z roku na rok działa się im jednak coraz trudniej, do czego przyczynia się konieczność płacenia coraz wyższych składek, m.in. ZUS-u.
Każdego kolejnego roku podnoszone jest minimalne wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę. W związku z tym wzrasta także wartość składki ZUS, którą za każdego pracownika muszą uiszczać właściciele firm. To stanowi coraz większe obciążenie dla budżetów małych i średnich przedsiębiorców.
Utrzymanie pracownika kosztuje coraz więcej. Powiem wprost, ZUS nas zabija – mówi Wiesław Budziejko z Restauracji Polska.
W pierwszej kolejności rządzący powinni pomyśleć o zwiększeniu zatrudnienia, a z tym w parze na pewno nie idzie podnoszenie nam składek. Muszę przyznać, że w ostatnim miesiącu po raz pierwszy od 10 lat nie zapłaciłem ZUS-u w terminie, choć zawsze byłem tutaj wzorem – dodaje Budziejko.
Jeszcze trudniejsza jest sytuacja firm, które zatrudniają kilka osób. Tutaj liczy się każdy grosz.
Gdyby koszty utrzymania pracownika były niższe, mogłoby to zachęcić pracodawców do zatrudniania kolejnych ludzi. W tej chwili zatrudniam 2 osoby dzięki dotacji, ale gdy to się za pół roku skończy i wróci ZUS, nie wiem czy będę mógł ich zostawić. Konieczna może być redukcja – tłumaczy Tomasz Suchogórski z firmy F.H. Suchogórska działającej w branży handlowej.
Pewnym ułatwieniem dla przedsiębiorców mają być obniżone stawki ZUS-u dla początkujących właścicieli firm. Nie wszyscy widzą w takim rozwiązaniu sens.
Obniżony ZUS nie jest też rozwiązaniem, bo wtedy instruktor bez dużego doświadczenia, który ma licencję od wczoraj, może założyć jednoosobową firmę, zaniżyć koszty, ale i poziom kształcenia. Nie tędy droga – mówi Maciej Sadlak z OSK Olimp.
W naszej branży jest szczególnie ciężko, bo ceny kursów od 5-6 lat się nie zmieniają, a paliwo i inne rzeczy drożeją. Składki na pracowników także nie ułatwiają życia – dodaje Sadlak.
W związku z dużymi kosztami utrzymania pracowników właściciele firm szukają oszczędności, coraz popularniejsze są więc tzw. „umowy śmieciowe”.
wilk11:37, 15.05.2012
ZUS zabija przedsiębiorców bo:
1. Musi utrzymać nie efektywne swoje funkcjonowanie.
2. Musi utrzymać rosnącą grupę emerytów szczególnie tych z przywilejami.
3. Musi utrzymać bandę wyłudzającą renty.
4. Musi utrzymać bandę wyłudzającą L4
A przedsiębiorcę najlepiej sie łupi....
do wilka16:11, 15.05.2012
zus nie utrzymuje emerytów bo oni sami zapracowali na swoje świadczenia płacąc składki przez kilkadziesiąt lat,ale co ty możesz wiedziec o pracy.Bandą wyłudzającą świadczenia to raczej jestes ty i twoja rodzina bo robic sie nie chce a pieniażki na gorzałę są potrzebne.
Mam nadzieje,ze ciebie dopadnie długotrwala choroba(albo kalectwo)i zobczymy czy nie polecisz do zus po świadczenie,i obyś go nigdy w zyciu nie dostał
bigwilk22:38, 15.05.2012
Wilk ma rację ! A ty marny człowieczku pomyśl zanim coś napiszesz! My płacimy TERAZ MA OBECNYCH EMERYTÓW. A następne pokolenie płacić będzie na nas. Ja osobiście na to nie liczę...
wilk08:51, 18.05.2012
Czlowieczku który piszesz do mnie...
Życzyć komuś choroby...tego nie skomentuję, a słowo gorzała w mojej rodzinie nie występuje od pokoleń.
Nie dziwię, że jesteś zgorzkniałym i zagubionym człowiekiem skoro nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu...
Czy ja napisałem, że ludziom chorym nie należą się renty? Napisałem o "wyłudzeniach" czyli działaniach mających na celu uzyskanie nieuprawnionych świadczeń....to proste slowo, moja 6 letnia córka je rozumie...
Największym problemem Polaków jest to że nie rozumieją zasad działania pewnych instytucji...jeśli Ty uważasz że ZUS wyplaca Ci pieniądze jakie wpłacałeś kiedy pracowałeś to ciesz się że nie dostajesz kasy sprzed denominacji (dla mniej rozgarniętych tzw starych milionów)
do wilka16:51, 19.05.2012
Jeśli tak uczysz swoją 6 latkę,pogardy dla człowieka,to wyrośnie na twoje podobienstwo:pełnej gęby chama.Obrazasz się,że ktoś ci wypomina gorzałe(nie wierzę,ze od pokoleń twoja rodzina nie miała z nią doczynienia ani nie wypowiada tego słowa,bo na trzeźwo nie pierniczy się takich bzdur)a o innych z pogardą mówisz,ze jest człowieczkiem.Skąd wiesz,że z ZUSu ludzie wyłudzają świadczenia,że nie sa chorzy?Może kiedyś łatwo było dostać rentę(bo emerytura,świadczenie i zasiłek p/emerytalny się należą bez orzekania)ale nie teraz od przynajmniej 25 lat.Obecnie to nawet ludzie nie chcą brać L4,nawet będąc ciężko chorymi bo boją się stracic pracę(znam takich co zaraz po wzięciu chemii idą do pracy bo szef nie zna litości).Mnie do emerytury jeszcze daleko.Ale ja ludzi nie nazywam bandą wyłudzaczy,nawet tych co łoją Opiekę.
Kris06:50, 07.06.2012
W tym miejscu przypomnijmy, że emerytura wypłacana będzie dopiero po osiągnięciu wieku 67 lat przy czym średnia długość życia Polaka wynosi 75 lat. Zatem głodowa emerytura w wysokości 728 zł wypłacana jest średnio przez... 8 lat.
412 zł składki emerytalnej płacone przez 45 lat i otrzymujemy w zamian 728 zł przez 8 lat. Chyba nie potrzebujemy zaawansowanej matematyki aby dojść do wniosku że nasze pieniądze gdzieś znikają.
Policzmy: 412,97 zł * 45 lat * 12 miesięcy = 223 004 zł
Tyle uzbieramy na naszym koncie w ZUS przez 45 lat.
Średnio na emeryturze żyjemy 8 lat. Przy założeniu, ża nasze pieniądze nie są nigdzie inwestowane, a ZUS tylko oddaje nam to, co wcześniej do niego wpłaciliśmy, nasza emerytura powinna wynieść:
223 004 / 8 lat / 12 miesięcy = 2 322,95 zł
W rzeczywistości jednak emerytura ta wynosi 728 zł. Oznacza to, że 70% wpłaconych przez nas środków znika w otchłaniach zusowskich gmachów i już nigdy do nas nie powraca.
Mówimy tu cały czas jedynie o zwyłym odkładaniu tych pieniędzy do zusowskiej nieoprocentowanej skarpety. Rozsądek podpowiada jednak, że pieniądze te można przez kilkadziesiąt lat inwestować i pomnażać. Nie potrzebując żadnych wyliczeń, intuicyjnie wiemy, że odkładając 400 zł miesięcznie na zwykłą lokatę bankową, po 45 latach otrzymalibyśmy emeryturę kilkakrotnie wyższą, niż ta, którą oferuje nam ZUS.
Ciekawe wyliczenia w tym względzie przedstawiła jedna z instytucji finansowych, która, bazując na doświadczeniach niemieckich, zaoferowała swoim klientom "prywatną" emeryturę. Wystarczy odkładać 127 zł miesięcznie, aby otrzymać emeryturę w wysokości... 1500 zł. I to już po 30 latach
Jeszcze ciekawiej wyglądają wyliczenia dla miesięcznej składki w wysokości 381 zł (a więc porównywalnej, ale wciąż niższej od składki zusowskiej). Otóż, po 30 latach płacenia składki w wysokości 381 zł otrzymamy... 4500 zł emerytury.
I tak nas kantują i kantować chcą jeszcze dłużej i jeszcze więcej.
Arokolo19:27, 12.07.2012
Hahaha, jak to się mówi mądry polak po szkodzi. Śmieciowe koszty funkcjonowania firmy -> śmieciowe umowy -> ???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz