Artykuły sponsorowane

Zamknij
Ważne

Tylko przez 4 dni w Pesto Originale. Takiej pizzy we Włocławku nie było!

Artykuł sponsorowany 08:30, 28.05.2026 Aktualizacja: 19:03, 27.05.2026
Tylko przez 4 dni w Pesto Originale. Takiej pizzy we Włocławku nie było!

Bez wielkich kampanii, bez nadmuchanego marketingu i bez udawania luksusu. Pesto Originale przy ul. Św. Antoniego 37 we Włocławku od początku działa trochę po swojemu. I właśnie dlatego wokół tego miejsca zdążyła stworzyć się grupa ludzi, którzy wiedzą jedno - jeśli właściciel mówi, że sprowadził coś wyjątkowego, to raczej nie chodzi o modny slogan. Do Włocławka przyjechało coś prosto ze słonecznej Toskanii i świata, który dla wielu wciąż pozostaje kulinarną ciekawostką znaną bardziej z programów podróżniczych niż lokalnych restauracji.

Czas przejść do konkretów. Tym razem chodzi o coś, czego we Włocławku praktycznie się nie spotyka. Od czwartku, 28 maja, do niedzieli, 31 maja, w Pesto Originale będzie można spróbować pizzy z prawdziwą świeżą truflą Tartufo nero estivo primizia lavato - czarną, letnią truflą z wczesnego zbioru. Produkt został sprowadzony prosto z Włoch i - jak podkreśla właściciel - jeszcze kilka dni temu był po prostu… w ziemi.

To nie jest kolejny „smak truflowy”, który znamy z gotowych sosów czy aromatyzowanych dodatków. I właśnie tę różnicę Dariusz Nowakowski chce pokazać mieszkańcom.

Większość osób zna smak trufli głównie z past albo oliw aromatyzowanych. I to też ma swoich odbiorców. Ja po prostu chciałem pokazać ludziom, jak smakuje prawdziwa, świeża trufla w najlepszym momencie

- mówi właściciel Pesto Originale.

Jakość, która była znana już wcześniej

Dla wielu Włocławian nazwa Pesto Originale to już coś więcej niż zwykła pizzeria. Pierwszy lokal przy ul. Zbiegniewskiej przez lata zbudował wokół siebie grupę klientów, którzy zaczęli patrzeć na pizzę trochę inaczej - bardziej świadomie, bardziej jakościowo.

Kiedy Dariusz Nowakowski wrócił w nowym miejscu przy ul. Św. Antoniego, od początku było wiadomo, że dalej będzie robił to po swojemu. Bez kompromisów, bez „robienia pod wszystkich” i bez skracania sobie drogi.

I właśnie dlatego dziś można tam spróbować rzeczy, których większość lokali nawet nie próbuje sprowadzać.

Są w mieście ludzie, którzy naprawdę zwracają uwagę na jakość i potrafią docenić takie produkty. Chciałem pokazać, że we Włocławku też można spróbować czegoś autentycznego

- tłumaczy.

Jeśli nie znacie jeszcze historii Pesto Originale i tego, dlaczego wokół tego miejsca zrobiło się tak głośno, warto zacząć od naszego wcześniejszego materiału.

::news{"type":"see-also","item":"92220"}

Trufla, która żyje tylko chwilę

Właściciel Pesto Originale nie ukrywa, że świeża trufla to produkt bardzo wymagający. Nie tylko drogi, ale przede wszystkim krótki „życiowo”.

Ona została wykopana z ziemi dosłownie dwa dni temu. Najlepsza jest przez siedem dni. Później dalej można coś z niej zrobić - carpaccio czy przetwory - ale jeśli mówimy o świeżej trufli, to właśnie teraz ma najlepszy aromat i smak

- mówi.

Dlatego pizza z truflą będzie dostępna tylko przez cztery dni. Od czwartku do niedzieli.

I tutaj znowu wraca filozofia, którą właściciel powtarza od lat - jeśli coś ma być robione, to uczciwie.

Ja bym się z tym źle czuł, gdybym później dalej serwował ją jako świeżą na pizzy. Jak już coś robię, to chcę dać ludziom najlepszą wersję tego produktu

- podkreśla.

Mimo że świeża trufla należy do jednych z najdroższych produktów świata, pizza nie będzie kosztowała więcej niż standardowa pizza sezonowa. Jak podkreśla właściciel, bardziej niż o zarobek chodzi mu o to, żeby Włocławianie mogli spróbować czegoś naprawdę wyjątkowego.

Mało kto wie, że trufli od lat szukają specjalnie szkolone psy. Dawniej wykorzystywano do tego świnie, które świetnie wyczuwały grzyby pod ziemią, ale miały jedną wadę - same bardzo lubiły trufle. Dlatego dziś we Włoszech rolę „łowców trufli” przejęły już psy, które potrafią znaleźć je bez podjadania po drodze.

„Wszystkie dobre rzeczy są subtelne”

Co ciekawe, ta konkretna odmiana trufli wcale nie jest najbardziej agresywna aromatycznie. Wręcz przeciwnie.

Ona jest bardzo delikatna, subtelna, ma taką grzybowo-orzechową nutę. I właśnie to jest w niej piękne. Wszystkie naprawdę dobre rzeczy są subtelne

- mówi Dariusz Nowakowski.

Pizza będzie przygotowywana klasycznie - bianca z mozzarellą di bufala sprowadzaną z Włoch. Bez sosu pomidorowego, aby podkreślić wyjątkowy smak trufli, które będą ścinane na mandolinie, chwilę przed podaniem.

Bez przesady. Bez „efektu pod social media”. Bardziej jak doświadczenie niż zwykły posiłek.

I być może właśnie dlatego ludzie wracają tam regularnie. Bo w Pesto Originale od początku nie chodziło wyłącznie o pizzę.

Tylko o podejście.

To nie koniec dobrych wieści

A skoro już o włoskich smakach mowa, warto wspomnieć, że pizza to dziś tylko część tego, co dzieje się w Pesto Originale. Ostatnio w lokalu pojawiło się także cannoli - ale nie takie „pod turystów”, z przypadkowym kremem i chrupiącą rurką udającą włoski deser.

Tutaj wszystko ma być możliwie blisko oryginału. Rurki sprowadzane są od niewielkiego producenta specjalizującego się wyłącznie w cannoli, a krem powstaje na bazie ricotty owczej - tej samej, która na Sycylii uznawana jest za podstawę prawdziwego cannoli. Delikatnie doprawiona, z kontrastem dobrej, gorzkiej czekolady, bez przesadnej słodyczy i bez udawania „włoskiego klimatu”.

Chciałem, żeby było ortodoksyjnie. Tak jak powinno być naprawdę

- mówi właściciel.

I chyba właśnie to najlepiej opisuje całe Pesto Originale. Nie chodzi o kopiowanie włoskich nazw czy modne dodatki. Bardziej o próbę pokazania Włocławianom smaków, których wielu wcześniej po prostu nie miało okazji poznać.

Jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co dzieje się w Pesto Originale, najlepiej zaglądać na ich Facebook'a - KLIKNIJ TUTAJ!

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%