Kolejny zwrot w wieloletniej batalii o stopień wodny w Siarzewie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Wód Polskich dotyczącą decyzji środowiskowej dla inwestycji. Zdaniem Anny Gembickiej oznacza to dalsze blokowanie projektu, który ma kluczowe znaczenie dla Włocławka i całego regionu.
Budowa stopnia wodnego w Siarzewie ponownie oddaliła się od realizacji.
19 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Wód Polskich na decyzję Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która pod koniec ubiegłego roku uchyliła decyzję środowiskową dla inwestycji.
To właśnie decyzja środowiskowa jest jednym z najważniejszych dokumentów wymaganych przy realizacji tak dużego przedsięwzięcia. Bez niej budowa nie może ruszyć.
Wody Polskie argumentowały wcześniej, że nie zgadzają się z zarzutami GDOŚ dotyczącymi dokumentacji oraz oceną wpływu inwestycji na środowisko.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony mają jeszcze możliwość wniesienia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Do wyroku odniosła się poseł Anna Gembicka (PiS) , od lat należąca do grona najaktywniejszych zwolenników budowy stopnia wodnego.
– Skandaliczna decyzja w sprawie stopnia wodnego w Siarzewie. Kolejny raz inwestycja kluczowa dla bezpieczeństwa Włocławka, Kujaw i całego regionu zostaje zablokowana przez wieloletnie procedury, które odsuwają realne działania na bliżej nieokreśloną przyszłość – komentuje parlamentarzystka.
Zdaniem posłanki inwestycja ma znaczenie znacznie wykraczające poza samą energetykę.
– Stopień wodny w Siarzewie to inwestycja potrzebna dla bezpieczeństwa hydrotechnicznego, energetycznego, przeciwdziałania skutkom suszy, stabilizacji Wisły i rozwoju naszego regionu – podkreśla.
Jednocześnie Gembicka zapowiada działania, które mają pozwolić przełamać wieloletni impas wokół inwestycji.
Kilka dni temu poinformowała o przygotowaniu projektu specjalnej ustawy dotyczącej stopnia wodnego w Siarzewie.
Według parlamentarzystki właśnie takie rozwiązanie może skrócić procedury i ograniczyć wieloletnie spory administracyjne oraz sądowe.
– Dlatego tak ważna jest nasza specustawa o stopniu wodnym w Siarzewie. Chcemy przerwać ten absurdalny urzędniczo-sądowy ping-pong i przyspieszyć cały proces inwestycyjny – przekonuje.
Posłanka zapowiada także rozpoczęcie konsultacji z samorządowcami, ekspertami i mieszkańcami regionu.
– Nie odpuścimy tej sprawy. Siarzewo musi powstać – deklaruje.
Planowana zapora w Siarzewie od ponad dekady dzieli polityków, samorządowców, ekspertów i mieszkańców.
Zwolennicy wskazują przede wszystkim na ochronę przeciwpowodziową, ograniczenie skutków suszy, zahamowanie erozji Wisły poniżej włocławskiej tamy oraz możliwość produkcji energii elektrycznej.
Przeciwnicy inwestycji podnoszą natomiast argumenty środowiskowe i ostrzegają przed nieodwracalnymi zmianami w ekosystemie największej polskiej rzeki.
Najnowszy wyrok sądu nie kończy więc sporu. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że walka o przyszłość stopnia wodnego w Siarzewie właśnie wchodzi w kolejny etap.
tri15:13, 22.06.2026
Przez tyle lat jak PiS był u władzy nic nie zrobili a teraz chcą jak wiadomo że i tak nic nie uda się . Zapraszam na jedyny most stalowy który jeszcze ledwo stoi i pokażcie czy coś możecie zrobić a nie tylko protestować .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz